11 grudnia 2017

&087 Abbi Glines "O krok za daleko" - RECENZJA.!

Hej moje mole książkowe.! :*

   Wiem, długo mnie tu nie było, ale wracam. Ze zdwojoną siłą i motywacją do czytania. Dlatego zapraszam Was na nową recenzję. ;)

Same uczucia niczego nie naprawią. 
Mówi się,że miłość wszystko wybaczy. 
Ale to nieprawda. 
Nie,kiedy dusza jest tak bardzo zraniona.
Abbi Glines "O krok za daleko"

Autor: Abbi Glines

Tytuł: O krok za daleko (Tom 1)

Seria: Rosemary Beach

Wydawnictwo: Pascal

Ilość stron: 299

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki: Od miłości do nienawiści. Od pożądania po namiętność.

Blair ma dziewiętnaście lat, jest niedoświadczona i delikatna. Może polegać wyłącznie na sobie. Tak się złożyło, że zostało jej tylko kilka rzeczy osobistych, stary pikap i broń w schowku – tak na wszelki wypadek. Jej ostatnią deską ratunku jest ojciec, którego nie widziała od lat.
Rush ma wszystko. Jest młody, przystojny, bogaty i ma boskie ciało! W dodatku to syn znanego muzyka. Za takim chłopakiem jak on dziewczyny pójdą w ogień.

Kiedy Rush i Blair spotykają się, wybucha między nimi pożądanie, które sprawia, że wszystko inne przestaje się liczyć. Uczucie, o którym każdy marzy, by przytrafiło się choć raz w życiu. Wiedzą, że jednak nie powinni być razem. Że ich miłość to tabu i nie wolno im wkraczać na zakazane dla nich obszary namiętności. Czy posuną się o krok za daleko?
Moja recenzja!

   W pierwszym tomie serii "Rosemary Beach" poznajemy Blaire, dziewiętnastolatkę, która po śmierci chorej na raka mamy przyjeżdża szukać pomocy u ojca, które zostawił je pięć lat temu. Na miejscu, w Rosemary Beach, nie spotyka taty, ale swojego przyrodniego brata Rusha. Mega przystojnego i niedostępnego faceta. Na początku nie chce, żeby dziewczyna zostawała, ale w końcu się zgadza, aby zamieszkała z nim na miesiąc. A później znalazła sobie coś swojego. I od tej decyzji zaczyna się ich wspólna historia.

Pożegnania rzadko spełniały pokładane w nich oczekiwania.
Teraz to wiedziała.
Nie przez niego wyjechałam.
Dla niego chciałam zostać.

   Tą serię Abbi Glines już kiedyś czytałam, ale nie skończyłam. Za to pamiętałam, że bardzo wciągnęła mnie ta historia. I znów to zrobiła. Już po pierwszym tomie.

   Blaire to delikatna, wrażliwa i bardzo zraniona przez życie młoda kobieta. Od szesnastego roku życia przez następne trzy lata opiekowała się chorą na raka mamą, a później sama ją pochowała w Alabamie. Nie dziwne, że nie ufała ludziom i woziła przy sobie broń.

   Gdy poznała Rusha wiedziała, że nie pasują do siebie. On bogaty, wpływowy, przystojny, a do tego syn gwiazdy rocka. A ona zwykła, szara myszka, opuszczona przez rodziców. A jednak myliła się.

   Podczas mieszkania u chłopaka Blaire znajduje pracę przy rozwożeniu napoi na polu golfowym poznaje Bethy. Szaloną dziewczynę, z którą szybko się zaprzyjaźnia. Ale podczas tego wszystkiego zakochuje się w swoim przyrodnim bracie. Czy ze wzajemnością?

   "O krok za daleko" to romantyczna, wzruszająca i pełna zwrotów akcji opowieść o dwójce ludzi, którzy nigdy nie sądzili, że los kiedykolwiek ich połączy.


   Osobiście polecam i mam nadzieję, że Was też wciągnie ta historia. Bo ja już biorę się za drugi tom, gdy Wy czytacie recenzję o pierwszym. ;)

Buziaki. :**


- Powinnaś mieszkać na górze. Nienawidzę kłaść się do łóżka z myślą,że śpisz w tej norze pod schodami.
 Teraz mam przed oczami wizje ciebie,siedzącej tam samotnie i wcinającej te cholerna kanapki z masłem orzechowym. To trochę więcej,niż jestem w stanie znieść.

Ocena: 10/10


Data przeczytania: 10 grudnia 2017 rok

27 maja 2017

&086 Ananirwana Ananirwana "13-go w Piątek" - RECENZJA.!

Hejko hejko.! :D



Autor: Ananirwana Ananirwana

Tytuł: 13-go w Piątek

Wydawnictwo: Psychoskok

Ilość stron: 409

Gatunek: Literatura piękna

Opis książki: Ana, bo tak na imię ma bohaterka książki. Dokładnie 3miesiące po uzyskaniu pełnoletniości, ulega wypadkowi samochodowemu. Nieprzytomna trafia do szpitala. Budzi się ze śpiączki po 11 dniach. Otwiera oczy 13-go we wtorek, ale dopiero trzy dni później w piątek odzyskuje świadomość. Opisuje co przeżywała w danym momencie. Co czuje, jak sobie z tym radzi. Uczy się od początku chodzić i mówić. Pisze o przyjaźni jaka jest między nią a bliskimi przyjaciółmi. Wspomina o pomocy jaką jej ofiarowali przyjaciele, by wróciła do zdrowia. Pomagali oni jej w odzyskaniu sprawności. Wsparcie rodziny było dla niej bardzo ważne. Chciała wszystkim udowodnić, że jest wciąż tą samą Aną jaką była przed wypadkiem. Nawet wtedy gdy instynkty mowy, ruchu ją ograniczały. Nie pamiętając tragicznego dnia, czyli jak do tego doszło? Nie dawało jej to spokoju, bo jak można tego nie pamiętać? Ciągle ją to zastanawiało i dręczyło zarazem. Ale po kilku miesiącach odzyskuje pamięć. Już wtedy wie co się wydarzyło, lecz nikomu nic nie mogła powiedzieć, do póki sama tego nie zrozumiała. Potajemnie zbiera informację. Chciała zrozumieć czy to co widziała jak i te słowa, które zostały wypowiedziane przez Mężczyzna na bramie, są prawdą? Przez jakiś czas boi się, że jest pośrednikiem między dwoma światami, czyli Medium. Zostaje wystawiana na próbę wiary. Jest bardzo odważna. Wie, że te rzeczy paranormalne wydarzają się w rzeczywistości, ale teraz musi to udowodnić, by inni w nie też uwierzyli. Po nie udanej miłości, stawia sobie cele życiowe, które po kolei chce osiągnąć. Po wypadku zachorowała na EPILEMSJE (padaczkę). Wierzyła w to, że sobie nie poradzi. Wybiera pracę jako pracownik fizyczny w firmach chronionych dla osób niepełnosprawnych. Poznaje starszego od siebie o 11 lat mężczyznę. Jest on wychowawcą Ośrodka Wsparcia. Na co dzień pracuje On z młodocianymi dziećmi. Ana jest z niego bardzo dumna. Po kilku wspólnych latach, chcą się pobrać. Lecz jedna z dziewczynek nie dopuszcza do ślubu. Jej narzeczony tydzień przed zaplanowaną Ceremonią trafia do aresztu śledczego. Ana, pozostawiona bez pomocy musi udowodnić niewinność przyszłego męża. Po tym jak wyciąga go z więzienia spełnia się przepowiednia mężczyzny, z którym rozmawiała jak jej dusza opuściła ciało. Dopiero wtedy zrozumiała dlaczego jej dusza nie została wpuszczona do Nieba. Od tej pory, wierzy w świat nadprzyrodzony jeszcze bardziej. Była wystawiana na próby, choć jej mocna wiara w Pana ,,Naszego Ojca”, nie pozwalała jej się poddawać. O tym wszystkim opowiedziała w swojej książce, by inni teraz zrozumieli.

Moja recenzja!
   Powiem szczerze, że miałam mieszane uczucia co do tej książki na początku. Gdy przeczytałam opis, gdy główna bohaterka podczas śmierci klinicznej, której doświadczyła przez wypadek samochodowy, objawił się jej św. Piotr przy bramie do Nieba to nie byłam pewna czy podołam tej historii. Jestem wierząca, ale nie tak jak główna bohaterka.

   Ale przeczytałam ją do końca, bo sama autorka mnie poprosiła, abym dała jej szansę. Abym wgłębiła się w jej historię, która jest też opowieścią opartą na faktach.
   Po pierwszym delikatnym odrzuceniu było tylko lepiej. :) Zaczęłam "odczuwać" tą książkę, stawiać się na miejscu bohaterki, próbowałam sobie wyobrazić jak ja bym się zachowała w sytuacjach, które jej się przydarzyły.

   Nie raz płakałam przy jej czytaniu. Np. gdy były opisane poronienia czy strata bliskiej osoby łzy same leciały, a gardło się zaciskało. Ale też był śmiech i radość przy innych sytuacjach.
   Nie będę Wam dużo pisać o treści książki, bo dużą część macie opisaną w opisie, ale powiem tylko jedno. Wiem, że niektórzy, gdy słyszą, że człowiek wierzy w Boga i w Jego Moc to podchodzą sceptycznie. Ja też tak podchodziłam, ale zmieniło się to, gdy przeczytałam TĄ książkę. Wierzę bohaterce w Jej spotkanie ze św. Piotrem czy każdą pomoc udzieloną Jej przez Pana. To oczywiście nie oznacza, że teraz co niedzielę będę na mszy i będę się modlić przed snem i po przebudzeniu. Ale na kilka rzeczy zmieniło mi się spojrzenie i pozwoliło docenić to co mam.

   A więc polecam tą książkę każdemu. Wierzącemu czy niewierzącemu. Bo historia nie opowiada o religijnych przeżyciach, ale przede wszystkim o życiu kobiety, która jest silna jak nikt inny i ja osobiście chciałabym taką siłę kiedyś posiadać.
   Serdecznie polecam. :)
 

   A autorce życzę, aby ta książka i mam nadzieję, że inne również będą stać na półce w papierowej odsłonie, a nie tylko w wersji ebooka. :)

Czytałyście? Macie zamiar?

Buziaki. :**

Ocena: 9/10
Data przeczytania: 25 maja 2017 rok

25 maja 2017

&085 Grażyna Plebanek "Nielegalne związki" - RECENZJA.!

Cześć. :)

Szkoda, że dorośli się nie cieszą. (...).
Dorośli planują i wykonują.
Grażyna Plebanek "Nielegalne związki"


Autor: Grażyna Plebanek

Tytuł: Nielegalne związki

Wydawnictwo: W.A.B.

Ilość stron: 336

Gatunek: Literatura piękna, Erotyka

Opis książki: Miłość i zdrada z punktu widzenia mężczyzny. Opowieść o uczuciu, które nie ma prawa istnieć, a zarazem analiza struktur społecznych ograniczających wolność człowieka, wikłających go w role, których nie jest w stanie wypełnić. Bruksela. Miasto władzy, wielkiej polityki i układów, miasto gdzie krzyżują się drogi wszystkich narodów kontynentu. Ona - Megi. Polska prawniczka, robiąca karierę w Komisji Europejskiej. Piękna, inteligentna kobieta, za którą mężczyźni oglądają się na ulicy, matka dwójki wspaniałych dzieci. On - Jonathan. Mąż, pisarz. Zajmuje się domem. Męski odpowiednik Anny Kareniny, rozdarty między miłością do rodziny a gwałtowną namiętnością do innej kobiety. Ta druga - Andrea. Narzeczona szefa Megi. Ambitna dziennikarka telewizyjna. Piękna, zmysłowa, uwodzicielska. Spotyka się z Jonathanem w kościołach, do których w świeckiej Brukseli nikt nie chodzi. Plebanek opowiada o zmaganiu z wymykającym się spod kontroli uczuciem, wyrzutach sumienia, lęku przed ranieniem bliskich. Bez pruderii pisze o seksie, otwarcie stawia pytania o miłość, pożądanie i wierność.

Moja recenzja!
Janusz/Jonathan - mąż i ojciec, który z rodzinnej Polski wyemigrował z rodziną do Brukseli. Z zwodu jest pisarzem bajek dla dzieci i wykładowcą kursu kreatywnego pisania.
Magdalena/Megi - żona Jonathana, pracuje w dużej korporacji i w wolnej chwili odciąża męża i pomaga mu w domu.

W nielegalnym związku nie ma miejsca na prawdę,
prawda może rozsadzić nielegalną konstrukcję.

   Boooooże... Myślałam, że nie zdzierżę tej książki. :/ A, że mam zasadę czytania książek do końca, nawet jeżeli jak patrzę na nią i biorę do ręki mam odruch ucieczki to i tak skończę. I tak też było z tą książką...
   Książka jest napisana z perspektywy Jonathana, który wydaje się być zagubionym w życiu czternastolatkiem, a nie dorosłym facetem. Poznaje on Andree, z którą zdradza swoją żonę kiedy tylko może. Czuje się z tym źle, ale nie może oprzeć się seksownej kochance. Gdy czytałam sceny ich spotkań i seksu to miałam takie uczucie obrzydzenia w sobie, że jak ktoś mnie widział przy czytaniu tej książki to myślał, że coś mnie boli i zaraz pobiegnę do toalety zwrócić obiad. Człowieku jak lecisz na inną to chociaż nie rań dzieci i żony i odejdź od nich!
   Nie rozumiem też jak Megi mogła nie ogarnąć co się dzieje. Przecież chodzili na imprezy gdzie była również Andrea i naprawdę trzeba chyba być ślepym jeżeli się nie widzi jak Twój mężczyzna na nią patrzy, a w domu po kryjomu wypisuje do niej erotyczne sms-y.

   Nic więcej nie mam do napisania po za tym, że nie polecam w 100% i żałuje straconego czasu na te ponad 300 stron.

Buziaki. :**

Ocena: 2/10
Data przeczytania: 14 maja 2017 rok

23 maja 2017

&084 Kristin Cast, Phyllis Christine Cast "Naznaczona" - RECENZJA.!

Hejo.! ;)

Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych,
ale by zwalczyć swojego najgroźniejszego przeciwnika: własne wątpliwości.
Kristin Cast, Phyllis Christine Cast "Naznaczona"


Autor: Kristin Cast, Phyllis Christine Cast

Tłumaczenie: Renata Kopczewska

Tytuł: Naznaczona (Tom 1)

Seria: Dom Nocy

Wydawnictwo: Książnica

Ilość stron: 328

Gatunek: Fantastyka

Opis książki: Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch.
Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.

Moja recenzja!

Zoey Redbirf - szesnastolatka ucząca się w normalnym liceum do czasu Naznaczenia przez wampira z Domu Nocy, szkoły dla wampirów.

Ciemność nie zawsze równa się złu, tak jak światłość nie niesie ze sobą dobro.

   Tę serię zaczynałam już kilka razy, ale jakoś nigdy nie mogłam jej dokończyć. Zoey poznajemy, gdy jej życie wywraca się do góry nogami. Zostaje Naznaczona przez wampira z Domu Nocy, do którego sama musi się przenieść, aby przeżyć Przemianę. Po Naznaczeniu na jej czole pojawia się zarys półksiężyca, który w kolejnych etapach Przemiany będzie dobywał kolejne elementy.
   Po wszystkim dziewczyna wraca do domu gdzie szuka wsparcia u swojej mamy, z którą nie dogaduje się odkąd wyszła ponownie za mąż. Niestety jej matka zareagowała na widok tatuażu na czole Zoey jakby to była kara za jej złe zachowanie.
   Gdy do domu wraca jej "ojciach" sytuacja staje się jeszcze gorsza co zmusza nastolatkę do ucieczki do jedynej osoby, która wie, że ją zrozumie. Do babci Sylvi Redbird.

- Odejdź precz, szatanie!
Westchnęłam.
- To nie szatan, to ja.

   Wiem, że jest więcej negatywnych opinii tej książki jak i całej serii o Domu Nocy. Nie wiem czemu, ale nawet po tylu podejściach do jej przeczytania (mam nadzieję, że to już będzie ostatnie hehe) mnie naprawdę się podoba.
   Zoey, główna bohaterka, nie zawsze mnie zachwycała. Wkurzał mnie czasami jej tok myślenia, to jak nie ufała swoim przyjaciołom, że się od niej odwrócą gdyby opowiedziała im o różnych sytuacjach.
   Ale za to inna bohaterka drażniła mnie jak żadna w innych książkach nigdy wcześniej. Afrodyta (imię już chyba wszystko wyjaśnia), która od samego początku czepiała się Zoey i próbowała ją ośmieszyć tylko ze względu na jej wyjątkowy znak. Tu Zoey naprawdę mi zaimponowała, bo nie dała sobą pomiatać tej wiedźmie z piekła rodem (zrozumiecie to określenie po przeczytaniu książki :P) i nie dawała się jej zastraszyć.
   Naprawdę warto przeczytać, bo książka nie jest długa, a miło można z nią spędzić leniwy wieczór. ;)

Buziaki. :**

Ocena: 8/10
Data przeczytania: 17 marca 2017 rok

17 maja 2017

&083 Diana Gabaldon "Obca" - RECENZJA.!

Hej, hej.! :D

- Och tak - odparł dość niechętnie. - Jestem twoim panem... a ty moja panią.
Chyba nie mogę posiąść twej duszy, nie tracąc własnej.
Diana Gabaldon "Obca"

Autor: Diana Gabaldon

Tłumaczenie: Maciejka Mazan

Tytuł: Obca (Tom 1)

Seria: Obca

Wydawnictwo: Świat Książki

Ilość stron: 712

Gatunek: Fantastyka, Romans

Opis książki: Wspaniała zabawa… fantastyczne przygody… romans… seks… Idealna lektura, by oderwać się od rzeczywistości!
"San Francisco Chronicle"

Soczysta, obrazowa, zmysłowa proza, pełna szczegółów historycznych i humoru
"Library Jorunal"

Nie przegapcie żadnej części sagi Diany Gabaldon. W tych bestsellerowych książkach ożywa fascynująca opowieść o podróżniczce w czasie Claire Randall i osiemnastowiecznym Szkocie Jamiem Fraserze.

Jest rok 1945. Claire Randall, pielęgniarka pracująca w czasie wojny w szpitalu polowym, wraca z frontu i spędza z mężem wakacje w Szkocji. W czasie spaceru natrafiają na kamienny krąg. Claire dotyka głazu i … zostaje przeniesiona do roku 1743. Nagle zjawia się w świecie pełnym niebezpieczeństw. Dostaje się w sam środek intryg właścicieli ziemskich i knowań szpiegów, które zagrażają jej życiu i mogą złamać serce…

Diana Gabaldon - biolog, ekolog, wykładowca uniwersytecki. Oszałamiającą karierę literacką rozpoczęła przygodowo-historyczną powieścią Obca. Następne części sagi o podróżującej w czasie Claire Randall, nagradzane i tłumaczone na wiele języków, zajmowały najwyższe miejsca na listach bestsellerów całego świata i rozeszły się w łącznym nakładzie 18 milionów egzemplarzy. W przygotowaniu wszystkie części sagi o ponadczasowej wielkiej miłości Claire Randall i Jamiego Frasera.

Moja recenzja!
Claire Randall - pielęgniarka w czasie wojny. Od 8 lat jest żoną Franka Randalla. Zejście z frontu spędza z nim w Szkocji.
Frank Randall - mąż Claire, profesor historii w Oksfordzie. Zagorzały fanatyk wszystkich legend, opowieści ludowych Szkocji.

- Wiem już, dlaczego Kościół twierdzi, że to sakrament - odezwał się Jamie z rozmarzeniem.
- To? Dlaczego? - spytałam zaskoczona.
- A przynajmniej rzecz święta. Kiedy jestem w tobie , czuję się jak sam Bóg.

   Claire i Frank spędzają wakacje w Szkocji, w domu pani Baird. Pewnej nocy Frank po powrocie z pubu opowiada Claire o dziwnym mężczyźnie, który stał przed ich domem i patrzył w jej okno. Wziął go za ducha.
   Pan Crok, botanik, zabiera Claire na wyprawę do kamiennego kręgu, aby po drodze pokazać jej różne rośliny i wyjaśnić ich zastosowanie. Dwa dni później kobieta zabiera tam swojego męża, który był podekscytowany nie tylko kręgiem, ale i odprawianym rytuałem Czarownic o świcie, o którym opowiedział mu pastor. Rytuał rzeczywiście się odbył, ale Claire zaintrygował kwiat, który zauważyła po odejściu kobiet, które brały udział w rytuale Czarownic. Na drugi dzień postanowiła po niego wrócić. Podczas zbierania próbek kwiatu zauważyła w największym głazie w kręgu szczelinę, która idealnie przedziela kamień na pół.
   Gdy próbowała prześlizgnąć się przez tą szczelinę usłyszała okropny krzyk wydobywający się z niej. Następnie usłyszała to samo od wszystkich innych kamieni. Jęki, krzyki, rżenie koni. Zaczęła uciekać a podczas tego poczuła jak coś ją oślepia i porywa, ale biegła dalej, aż nie zatrzymała się pod starym dębem. Nadal słyszała krzyki, ale świadomie wiedziała, że słyszy je w rzeczywistości.

Bez względu na to, w jak okropny sposób umiera człowiek, 
wstrząsająca jest jedynie obecność cierpiącej ludzkiej duszy;
kiedy jej zabraknie, pozostaje już tylko martwy przedmiot.

   Szczerze powiem, że zaczęłam tą książkę tylko i wyłącznie z czystej ciekawości. I już myślałam, że to był błąd. Przez pierwsze 125 stron naprawdę zasypiałam i chciałam ją odłożyć. Ale pomyślałam sobie, żeby dać jej jeszcze szansę. I ta decyzja była strzałem w 10! :D
   Nie będę ukrywać, że to nie mała książka i tym samym do przeczytania w jeden dzień. Ale gdybym nie musiała spać to bym pochłonęła 712 stron na raz haha.
   Oprócz początku wszystko mi w niej pasowało. Wykreowanie bohaterów, opisy miejsc, sytuacji i oczywiście styl pisania autorki. To moje pierwsze spotkanie z Dianą Gabaldon, ale już wiem, że chcę przeczytać tą serię do końca! Ilość książek i ich wielkość już mnie nawet nie odstrasza. :D
   Wiem, że niektórym ta książka nie przypadła do gustu m.in. ze względu na sceny erotyczne, ale moim zdaniem one wcale nie były złe i opisy zachowywały smak.
   Kto nie czytał to ja mu serdecznie polecam od razu się za nią brać. ;)


PS. Też uwielbiacie Jamiego tak samo jak ja? :D

Znacie? Czytałyście? Też miałyście problem z początkiem tej książki?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. :**

Ocena: 9/10
Data przeczytania: 27 kwietnia 2017 rok

28 lutego 2017

&082 Lubimy Czytać BOOK TAG!

Hejo.! ;)

   Jak Wam mijają ostatnie dni lutego? Mi na spokojnie i na dalszym poszukiwaniu pracy. Chyba naprawdę zaczynam wierzyć w to, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem... Ale nie załamuje się i nie marudzę tylko przychodzę do Was z Tagiem, który widziałam wiele razy na BookTubie jak i na blogach. Zapraszam do czytania. ;)

1. Jaka książka została ostatnio odznaczona jako przeczytana?
Była to książka "Saga o Ludziach Lodu. Zauroczenie" autorstwa Margit Sandemo na której recenzję serdecznie Was zapraszam. ;)


2. Co ostatnio odznaczyłaś jako chcę przeczytać?
Jest to książka Jane Shemilt "Zanim zniknęła" , która opowiada o matce, która szuka swojej piętnastoletniej córki, która pewnego dnia nie wróciła ze szkolnego przedstawienia. Opis mi się bardzo podoba i myślę, że warto po nią sięgnąć. Czytałyście?


3. Co planujesz przeczytać jako następne?
Obecnie czytam dwie książki. "Obca" Diana Gabaldon oraz "13-go w piątek" Ananirwana Ananirwana. Co do pierwszej coraz bardziej mi się podoba, a jestem na około 150 stronie. A co do drugiej mam mieszane uczucia, jestem dopiero na 52 stronie i chyba to książka nie dla mnie. A co później to jeszcze nie wiem. Czytałyście którąś? Jakie sa Wasz odczucia?




4. Czy masz swoją listę życzeń na Lubimy Czytać?
Nie. Za takie coś robi mi półka "Chcę przeczytać" i to mi starcza. ;)

5. Jaką książkę planujesz kupić następną?
Nie kupuję książek, oprócz kolekcji Jodi Picoult. Jestem bardzo dumna z siebie z tego powodu. :D

6. Czy masz jakieś ulubione cytaty na Lubimy Czytać?
Troszkę ich jest, ale mój ulubiony to:

Wierzysz czy nie - to przyjaciele są największą miłością naszego życia. 
Victoria Chell

7. Jacy są Twoi ulubieni autorzy na Lubimy Czytać?
Wielu ich, ale z takich ulubionych to: Colleen Hoover, Katarzyna Michalak, Agnieszka Lingas-Łoniewska, K. Bromberg i wiele, wiele innych.

8. Czy jesteś w jakiś grupach na Lubimy Czytać?
Już w żadnej. Bo właśnie sprawdziłam i ze wszystkich zrezygnowałam, bo w żadnej się nie udzielałam. :D


   I to tyle. Robiłyście ten TAG u siebie? Chętnie poczytam Wasze odpowiedzi. Nikogo nie nominuje, bo nie wiem kto go robił a kto nie. Ale serdecznie zapraszam do zrobienia lub podzielenia się swoimi odpowiedziami w komentarzach. ;)

Buziaki. :**

27 lutego 2017

&081 Margit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu. Zauroczenie" - RECENZJA!

Hello. ;)

Gwiazdy na niebie do szczeliny, 
przez które można zajrzeć do Królestwa Bożego.
Margit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu. Zauroczenie"

Autor: Margit Sandemo

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka

Tytuł: Zauroczenie (Tom 1)

Seria: Saga o Ludziach Lodu

Wydawnictwo: Axel Springer Polska

Ilość stron: 254

Gatunek: Fantastyka, Romans

Opis książki: Silje, córka Arngrima, miała zaledwie 17 lat, gdy zaraza w 1581 roku zabrała wszystkich jej bliskich. Wygłodniała, zziębnięta, z dwójką osieroconych, przygarniętych dzieci, podążała ku miejscu za miastem, gdzie palono zwłoki zmarłych; tak bardzo pragnęła rozgrzać się przy ognisku. W tej dramatycznej chwili zaopiekował się nią tajemniczy mężczyzna - człowiek z rodu Ludzi Lodu...

Moja recenzja!
Silje córka Arngrima - siedemnastoletnia dziewczyna, żyjąca w 1581 roku. Zaraza zabrała jej całą rodzinę przez co dziewczyna musiała opuścić swoje rodzinne miasto Trodheim. Była zdana tylko na siebie.
Tengel z Ludzi Lodu - trzydziestodwuletni mężczyzna, potomek Złego Tengela, który zawarł pakt z Diabłem. On jednak pomaga ludziom, ulecza ich dzięki swoim dłonią i w niczym nie jest podobny do swego przodka. Nie chce mieć styczności z żadnymi kobietami, aby nie przekazać dalej swego diabelskiego nasienia. To zmienia się gdy poznaje młodą i kruchą Silję.

Była zbyt niedoświadczona, by pojąć, że nie trzeba magii, by pokierować czyimś sercem.
Serce radzi sobie samo i rzadko wybiera najłatwiejsze drogi.

   Silje nie zaatakowała zaraza, ale przez nią musiała opuścić miasto, w którym się wychowała. W drodze znalazła małą dziewczynkę, która klęczała przy swojej nieżyjącej matce. Dziewczyna, która sama jest tak naprawdę dzieckiem, zaopiekowała się dziewczynką.
   Dziewczyna musiała ogrzać siebie i dziewczynkę, którą nazwała Sol, więc ruszyły przez gęsty las w stronę ogniska, w którym palono zwłoki dotkniętych zarazą.
   W drodze przez ciemny, gęsty las, Silje usłyszała kwilenie noworodka. Bała się, że jest to wyrodzeniec, czyli opuszczony, nie ochrzczony i bez grobu duch dziecka. Na szczęście to był żywy chłopiec, którego nazwała Dag.
   Gdy dotarła z dziećmi do ognia, zauważyła, że ludzie Wójta oraz Kat chcą zgładzić młodego i urodziwego mężczyznę. W tym samym czasie z lasu wyszedł Zwierzoczłek, jak go Silje nazwała z powodu jego wielkiej sylwetki schowanej pod płaszczem z futra. Mężczyzna poprosił dziewczynę, aby ta uratowała młodzieńca na dole przy ognisku, a ten w zamian zapewni jej i dziecią dac nad głową i pożywienie. Dziewczyna nie wiedziała, że przez tą przysługę zmieni się jej cały pogląd na świat.

Nie chcę miłości, która pochodzi od czarów,
jeśli nie mogę go dostać bez nich, to znaczy, że jestem zbyt słaba, nie warta go.

   "Saga o Ludziach Lodu" to była pierwsza kolekcja książek, którą zaczęłam kupować. Niestety nie udało mi się uzbierać jej do końca. Dlatego postanowiłam odnowić sobie tą historię i w końcu przeczytać całą. Co nie jest łatwe, bo seria ma 47 tomów. Nie są długie, ale sama ilość troszkę może zniechęcić.
   Ja osobiście zakochałam się w tej historii i mogę jak najbardziej polecić pierwszy tom. Silje to urocza, młoda dziewczyna, mądra i kulturalna. Do tego bardzo odważna. Bo kto odważyłby się zaopiekować dwójką dzieci w czasie zarazy i do tego zaufać człowiekowi, którego boją się wszyscy inni?
  Tengel za to może urzec swoją dobrocią do ludzi. Chociaż wyrządzali mu krzywdę na każdym kroku, gdy był dzieckiem, bo był inny, to on nikomu nie odmawia swojej leczniczej pomocy. Sam w sobie również może wydawać się pociągający. Tajemniczy i niebezpieczny. Jaka kobieta chociaż przez chwilę nie marzyła o takim mężczyźnie? ;)
   W książce znajdują się również sceny erotyczne, ale są bardzo skromne, bez wielkich opisów. Więc nawet komuś kto takich rzeczy nie toleruje powinny nie przeszkadzać. Mi osobiście były one trochę za mało rozwinięte, ale wiecie jakie mam gusta czytelnicze, więc no. :P

Serdecznie polecam. ;)

Znacie? Czytałyście?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Ocena: 10/10
Data przeczytania: 14 lutego 2017 rok

Buziaki. :**

&080 Dominika Van Eijkelenborg "Czuły punkt" - RECENZJA!

Hejko hejko! ;D

Czasem trzeba zadać ból tym, których kochamy,
by chronić ich przed jeszcze gorszym cierpieniem.
Dominika Van Eijkelenborg "Czuły punkt"

Autor: Dominika Van Eijkelenborg

Tłumaczenie: -

Tytuł: Czuły punkt

Seria: -

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 336

Gatunek: Thriller, Kryminał

Opis książki: Czasami o naszym życiu decydują ułamki sekundy.
To był piękny, upalny majowy wieczór. Weronika szła ulicą, szczęśliwa i zakochana. Nie przestraszyła się, kiedy usłyszała, jak ktoś otwiera drzwi samochodu. Potem poczuła mocne szarpnięcie, czyjeś ręce wciągnęły ją do środka.
Porwana i uwięziona, próbuje walczyć z narastającą paniką. To trudne, gdy tracisz poczucie czasu, a głowa aż pęka od natłoku myśli.
Pilnuje jej milczący mężczyzna. To on decyduje, kiedy jej wolno pić, jeść, korzystać z łazienki. Jest jednym z napastników, ale zamiast nienawiści, wzbudza w niej coraz cieplejsze uczucia. Czy tylko dlatego, że nigdy nie robi jej krzywdy? Relacja porywacz-ofiara staje się coraz bardziej niejednoznaczna.

Moja recenzja!
Weronika Wilczyńska - nastoletnia dziewczyna, która wyjeżdża z Polski na wymianę szkolną do Holandii. Poznaje tam Maartena, w którym zakochuje się ze wzajemnością. Dzięki niemu już całych dni samotnie, ale zaczyna żyć i poznawać Holandię. Niestety, w tym pięknym kraju spotyka ją też przerażająca historia.

Pamięć jest dziwnym zwierzęciem. W ciągu dnia żyje na powierzchni jaźni,
nocą poluje ukryta w ciemnych tunelach podświadomości.
Bywa, że atakuje ostrością detali, których nigdy pamiętać się nie chciało,
odbiera spokój, podchodząc zbyt blisko, aż czuć jej oddech.

   Weronika wracając ze spotkania z Maartenem zostaje wciągnięta do czarnego samochodu przez dwóch holendrów. W nim jest gwałcona a w końcu ogłuszona i porwana. Następne miejsce jakie widzi jest ciemny pokój, bez okien, tylko z materacem na którym się obudziła i łóżkiem w roku. Jest w nim przetrzymywana przez Luke Stanforda. Mężczyznę, który pracuje razem z tymi dwoma, którzy ją zgwałcili i porwali z ulicy. Pracuje również przy handlu narkotykami jak i kobietami.
   Weronika przeczuwa co się z nią stanie, ale stara się nie dopuszczać tej myśli do siebie. Czuje się jeszcze bardziej skołowana, gdy mężczyzna otwiera drzwi jej pułapki i pozwala jej skorzystać ze swojej łazienki, a do tego daje jej jedzenie. Po jakimś czasie dziewczyna przestaje bać się Luka. Zaczyna ją za to ciekawić kim on jest, jak ma na imię, czym się zajmuje. To samo dzieje się z mężczyzną. Zaczyna podchodzić do Weroniki nie do jak kolejnej transakcji, ale jak do kobiety. Te uczucia zmienią ich życia na zawsze.

Kiedy kamień zaczyna wreszcie krwawić,
to już nie przestaje.

   Książka sama w sobie jest dobra, ale główna bohaterka bardzo mnie drażniła swoim myśleniem. Miała wiele okazji, aby uciec z mieszkania, w którym była przetrzymywana. Np. gdy Luke wrócił pijany do domu i otworzył jej pokój. Nie rozumiem tego kompletnie.
   Historia, styl pisania i ogólne wykreowanie bohaterów, bez tego dziwnego podejścia bohaterki jak najbardziej na plus. Gwałty na kobietach to w społeczeństwie przeważnie temat tabu. Albo kobieta sama się prosiła, albo prowokowała, albo inne z dupy wzięte argumenty. No sorry na logiczne myślenie, jeśli facet jest zadbany w klubie i przystojny to też mam prawo go zgwałcić? Albo jak się do mnie podwala? Na logikę tak powinno być.
   Książkę polecam, bo naprawdę warto. Jest szczera i pokazuje co się dzieje z osobą po takim zajściu.

Polecam serdecznie. :)

Czytałyście? Lubicie książki takiego rodzaju?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Ocena: 7/10
Data przeczytania: 10 lutego 2017 rok

Buziaki. :*

&079 Jodi Picoult "Bez mojej zgody" - RECENZJA!

Hejka.! ;D

Prawdziwy przyjaciel nie potrafi użalać się nad tobą.
Jodi Picoult "Bez mojej zgody"

Autor: Jodi Picoult

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz

Tytuł: Bez mojej zgody

Seria: -

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ilość stron: 528

Gatunek: Literatura piękna

Opis książki: Annie nic nie dolega, a mimo to żyje tak, jakby była obłożnie chora. W wieku trzynastu lat ma już za sobą niejedną operację, wielokrotnie oddawała krew, żeby utrzymać przy życiu swoją starszą siostrę Kate, która we wczesnym dzieciństwie zapadła na białaczkę. 
Annie została poczęta w sztuczny sposób, tak aby jej tkanki wykazywały pełną zgodność z tkankami siostry. Choć przez całe życie postrzegano ją wyłącznie przez pryzmat siostry i tego, co dla niej robi, aż do tej pory Annie akceptowała tę swoją życiową rolę. Teraz jednak, wzorem większości nastolatków, zadaje sobie pytania dotyczące tego, kim jest naprawdę. Wreszcie Annie dojrzewa do podjęcia decyzji, która dla wielu osób byłaby nie do pomyślenia, decyzji, która podzieli jej rodzinę, a dla ukochanej siostry będzie wyrokiem śmierci.

Moja recenzja!
Anna Fitzgerald - trzynastoletnia dziewczynka, która urodziła się poprzez sztuczne zapłodnienie. Jej rodzice zrobili to, aby była idealnym dawcą dla swojej starszej siostry Kate, która choruję na ostrą białaczkę. Anna ma już tego dość i kontaktuje się z prawnikiem, Campbellem Alexandrem, aby wytoczyć sprawę swoim rodzicom o odzyskanie praw nad swoim ciałem.

Znam dwa powody, żeby nie mówić prawdy.
Pierwszy jest taki, że kłamstwem można zdobyć to, czego się pragnie,
a drugi że kłamiąc - można oszczędzić komuś cierpienia.

   Anna spędza w szpitalu tyle samo czasu co jej chora siostra. Wszystko dlatego, że dziewczynka jest dla niej jedynym, idealnym dawcą. Anna nie sprzeciwia się temu do czasu aż matka mówi jej, że będzie musiała oddać Kate nerkę. Nie było żadnego pytania czy chcę to zrobić tylko, że musi. Po tym wydarzeniu dziewczynka zgłasza do Campbella Alexandra, najlepszego prawnika którego zna z gazet, który zgadza się wziąć jej sprawę. Tak rozpoczyna się walka o prawa do swojego ciała trzynastoletniej dziewczynki z najbliższymi jej osobami. Z własnym rodzicami.

Ludzi nie koca się za to, że są doskonali,
tylko pomimo to, że tacy nie są.

   Książkę przeczytałam, ponieważ jest to pierwszy tom kolekcji Jodi Picoult. Nie sądziłam, że jest tak dobra. Mamy ją podzieloną na wydarzenia opisane z perspektywy Anny, jej prawnika, matki Sary, ojca Briana, pracownicy społecznej Juli oraz Kate. Opisy z perspektywy jej mamy są bieżące, ale też sprzed lat, kiedy choroba Kate dopiero dawała o sobie znać.
   Przez całą książkę nie mogłam zrozumieć jak można własne dziecko zmuszać, bo to robiła Sara Annie, aby oddawała krew, szpik kostny, chociaż widać było, że jest to dla niej bardzo traumatyczne.
Książka ta pokazuje, że dziecko czasami jest dojrzalsze od dorosłych. Wkurzało mnie tylko, że Anna raz po raz zmieniała zdanie. W jednej chwili chciała wycofać proces, a w następnej upierała się podtrzymaniu go. Jeżeli podejmuje się takie działanie to niestety, ale pewne jest, że będzie ono miało swoje konsekwencje. Te milsze jak i te gorsze. Tak jest z każdą poważną decyzją, jaką podejmujemy w życiu.
Serdecznie polecam. :)

Czytałyście? Kolekcjonujecie tą serię?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Ocena: 8/10
Data przeczytania: 6 lutego 2017 rok

Buziaki. :**

&078 Colleen Hoover "November 9" - RECENZJA!

Hej hej.! ;)

-Staram się pamiętać, że każdy ma jakieś blizny - mówi. -
Czasami gorsze niż moje. Tyle, że moje widać, a większość innych ludzi nie.
Colleen Hoover "November 9"

Autor: Colleen Hoover

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski

Tytuł: November 9

Seria: -

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 320

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki: „Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“

9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

„Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał“.

Nowa książka Colleen Hoover to opowieść o młodym pisarzu, jego niezwykłej muzie i przeznaczeniu, które ukrywa między wierszami coś więcej niż miłość.

Moja recenzja!
Fallon O'Neil - 18-latka, wyprowadza się z rodzinnego Los Angeles do Nowego Jorku, aby występować w teatrze. Dziewiątego listopada,  dwa lata temu, uległa wypadkowi w pożarze w domu swojego ojca. Przez to, całą lewą stronę ciała jak i twarzy ma oszpeconą. Jej ojciec już nie wierzy, że z takim wyglądem mogłaby coś osiągnąć w show biznesie.
Benton James Kessler - poznaje Fallon w restauracji poprzez udawanie jej chłopaka przed jej ojcem. Jest studentem i nie jest w stałym związku. Ma pewną tajemnicą, która może zmienić jego życie i Fallon po jej wyjawieniu.

Moja mama nie jest sławna. Nie zrobiła oszałamiającej kariery.
Nie ma nawet ukochanego męża. Jednak jedno miała zawsze...
Rację.

   Fallon poznajemy, gdy ta jest na spotkaniu ze swoim ojcem w restauracji. Informuje go, że wyjeżdża do Nowego Jorku, aby spróbować swoich sił jako aktorka w teatrze. Ojciec mało delikatnie informuje ją o tym, że z jej wyglądem raczej nie ma już szans w tej dziedzinie.
   Na pomoc dziewczynie przychodzi Ben, który udaje jej chłopaka po tym jak usłyszał co jej ojciec uważa na temat jej zamiarów. Nie przejmuje się jej wyglądem i rola "chłopaka" świetnie mu wychodzi.
   Po spotkaniu Fallon myśli, że chłopak od razu sobie pójdzie, ale ten wcale nie ma takiego zamiaru. Jako jej "chłopak" czuje powinność, aby pomóc jej w pakowaniu. Dziewczyna o dziwo zgadza się i zaprasza chłopaka do siebie.
   Fallon ma pewną zasadę wpojoną przez matkę, że nie zakocha się do 23 roku życia, czyli przez następne pięć lat. Ben słysząc to postanawia, aby spotykali się co roku, 9 listopada, w tej samej restauracji, w której się poznali. Dziewczyna chętnie na to przystaje, aby odkryć czy uda im się to robić co roku przez 5 lat.

- Kiedy za pierwszym razem przechodziłaś obok, zanim jeszcze przerwałem ci spotkanie z ojcem,
nie mogłem oderwać wzroku od twojego tyłka. Zastanawiałem się,
jakiego rodzaju majtki masz na sobie. Myślałem o tym cały czas, kiedy byłaś w łazience.
Nosisz stringi? A może w ogóle jesteś bez bielizny?
Wszystko przez to, że kiedy przechodziłaś, nie zauważyłem zarysu majtek pod twoimi dżinsami.

    Dobrze wiecie, że ja uwielbiam wszystko co wyszło z pod pióra cudownej Colleen Hoover. i tu nie było inaczej. Pomysł co do głównych bohaterów, aby spotykali się tylko raz w roku jest dość oryginalny. Sama próbowałam postawić się na miejscu Fallon, czy dałabym tak radę. Raczej nie. Ja zbyt szybko się przywiązuję do drugiego człowieka, co nie jest zbyt dobre, ale niestety. Mój chłopak coś o tym wie. Go nie ma w domu przez 8 godzin pracy, a jak wraca, to cieszę się jakby wrócił po 8 letniej misji w Afganistanie haha. :D
    Co do głównych bohaterów... Byli bardzo dobrze wykreowani, mieli cudowne poczucie humoru. Za to właśnie podziwiałam podczas czytania książki główną bohaterkę Fallon. Pomimo swoje wyglądu była mega zadziorna, co można zauważyć podczas kłótni z ojcem, ale miała też ogromne poczucie humoru. Co w sumie odkryła dzięki Benowi.
   Ben za to był typowym, wyluzowanym i mającym odpowiedź na wszytko facetem. A do tego pisarzem. W książce mamy przyjemność przeczytać fragmenty jego książki co mega urozmaica fabułę.
   Książka podzielona jest na rozdziały z punktu widzenia Fallon jak i Bena. Dzięki temu możemy zaobserwować jak reagują na tą samą sytuację w zupełnie inny sposób.
Powieść jest bardzo wzruszająca, zabawna i zaskakująca. Również czyta się ją bardzo szybko, więc jest idealna na, jeszcze, zimowy wieczór.


Polecam serdecznie. :)

Ocena: 9/10
Data przeczytania: 2 lutego 2017 rok

Czytałyście? Macie zamiar? 
A może nie lubicie twórczości tej autorki?
Czekam na Wasze komentarze. :)

Buziaki. :**

4 lutego 2017

&077 Liebster Blog Award #3.!

Hej hej misie pysie.! ;D

   Jak Wam mija piątkowe popołudnie? Mi strasznie zabieganie. Od rana biegam i załatwiam sprawy z rozliczeniem pitów, z nowym kontem w banku mojego chłopaka i ech, dorosłość jest do dupy haha. ;) Zaraz mój ukochany wraca z pracy i trzeba mu obiad podgrzać, ale jeszcze znalazłam czas na odpowiedź na nominację do LBA od Wiktorii z bloga:



   Serdecznie Was do niej zapraszam. Ma pięknego i kreatywnego bloga, więc aż żal się z nim nie zapoznać. ;) Nie przedłużając serdeczni zapraszam Was na przeczytanie moich odpowiedzi od tej kochanej kobietki. ;)



1. Masz dłuższe wolne (tydzień, dwa) planujesz sobie co chciałabyś w tym czasie przeczytać, czy raczej będzie spontan?

Czasami planuje, czasami nie. Ale ostatnio doszłam do wniosku, że planowanie jest do dupy. :D Przynajmniej w moim wypadku. Bo zaplanuje sobie coś, ale zaraz coś nowego kupię, ale wypożyczę i nici z moich planów. Dlatego staram się nie planować, chyba że mam książkę recenzencką to wtedy już nie mam wyboru trzeba i już. ;)

2. Największe marzenie? I jak próbujesz je spełnić?

O matulu kochana. Czytając to pytanie nawet tera siedzę i nie wiem, na którym marzeniu mam się skupić, bo jest ich naprawdę wiele. Ale takim marzeniem na tą chwilę jest zrobienie sobie tatuażu. Mam w planach 5, ale zacznę od jednego hehe. To jest takie marzenie, które łatwo spełnić, ale ja się strasznie boję igieł. A jeszcze igła, która ma mi coś wyryć na ciele na całe życie to podwójny strach. Więc spełnię swoje marzenie, ale i przezwyciężę strach. Dwa w jednym. ;)

3. Jak rozpoczynasz swój dzień?

Sprawdzeniem Snapchata, Instagrama i walką z moim wielkim kotem, żeby ze mnie zlazł, bo pora wstawać. ;D Chyba, że mój ukochany ma na 6 rano do pracy to wtedy jest walka z nim, aby wstał hehe. Ale najważniejsze, że każdy dzień staram się rozpoczynać z uśmiechem. Bo dobry poranek, to dobry dzień. ;)

4. Opisz swojego bloga jednym słowem.

Nieogarnięty. ;)

5. Twoje plany na najbliższy tydzień?

Muszę odwiedzić moją szkołę średnią, aby potwierdzić, że przystępuje do poprawki matury. Muszę zapłacić kablówkę, porobić zakupy do domu, napisać kilka recenzji na blogu. Poszukać pracy, która jest dla ludzi z moim wykształceniem. ;DI oczywiście czytać, czytać, czytać. ;)

6. Ulubione miejsce na świecie, do którego zawsze chętnie wracasz?

Ojejku... Takim miejscem dla mnie jest zdecydowanie dom mojej prababci. Chociaż zmarła pół roku temu to nadal mam tam pewną opokę. Mieszka tam nadal mój chrzestny, ale zawsze gdy przychodzę zostawia mnie samą w pokoju babci, abym mogła się wyciszyć, przemyśleć moje życie. To jest takie miejsce, w które uciekam, gdy rzeczywistość zaczyna mnie dobijać, kiedy nie widzę żadnego pozytywu w moim życiu. Tam również mogę porozmawiać z babcią, kobietą która nauczyła mnie jak walczyć o swoje i jak nie wierzyć w kłamstwa, które ludzie rozpowiadają na mój temat. 

7. Dzień bez czego jest dniem straconym?

Bez uśmiechu mojego mężczyzny. Tak, zdecydowanie wtedy dzień jest stracony. Bo nie wiem jakby mi ludzie zaszli za skórę, nie wiadomo jakiego miałabym doła to jego uśmiech zawsze potrafi to naprawić. A gdy on się nie uśmiecha to wtedy ja zabieram rolę tej walniętej w związku i staram się mu go przywrócić na twarz hehe. ;) 

8. Jedzenie od którego jesteś uzależniona?

Spaghetti. Boże, mogłabym to jeść na śniadanie, obiad kolację i do tego 7 dni w tygodniu. I do tego każdą odmianę tej jakże wykwintnej i zacnej potrawy. :D

9. Zawsze kiedy nie mam weny...

...wychodzę do ludzi. Gdy nie mam weny do recenzji, czy do napisania kolejnego rozdziału swojej amatorskiej książki (cii nic nie wiecie ;)) to właśnie wychodzę w miasto. W takich momentach znajdzie się starszy pan, który karmi kaczki, ale w tym samym czasie rozmawia ze swoją zmarłą żoną. Albo kobieta w ciąży, która patrzy przed siebie ze łzami w oczach. Wtedy zatrzymuje się i rozmawiam z tymi ludźmi. Pytam, słucham, staram się zrozumieć. Ludzie, których nikt nie widzi to dla mnie prawdziwe natchnienie.

10. Trzy książki, o których nigdy nie zapomnę to...

... "Gwiazd Naszych Wina" autorstwa Johna Greena, "Doula" autorstwa Bridget Bolan i "Pułapka Uczuć" autorstwa Colleen Hoover. Każda z tych książek czegoś mnie nauczyła. Pierwsza tego, że nie ważne jak masz trudno w życiu czy to z powodu choroby, czy czegoś innego, zawsze powinieneś iść przez nie z uśmiechem i radością. Druga, że życie ludzkie jest bardzo cenne, ale i bardzo ulotne. Ta książka właśnie zachęciła mnie do zostania w przyszłości położną. ;) A trzecia... Tu jest wszystko. Nauka o stracie bliskich i jak sobie z tym radzić, nauka jak zaufać miłości i nauka jak po prostu być dobrym człowiekiem. Wszystkie Wam serdecznie polecam. ;)

11. Pierwszy post jaki wrzuciłaś na bloga to... (Jeśli był to post powitalny to jaki był drugi)

Pierwszy post był właśnie powitalny, a drugi to była recenzja książki Cat Patrick "Zapomniane". Było to dokładnie 29 listopada 2015 roku. Ale ten czas leci... ;)

   To tyle ode mnie. Nikogo nie nominuję, ale chętnie bym poznała Wasze odpowiedzi na pytania od Weroniki w komentarzach. A Tobie Weroniko jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za nominację i za cudowne pytania, nad którymi czasami musiałam posiedzieć dłuższą chwilę. ;)

Buziaki. ;**

18 stycznia 2017

& 076 Premiery Filmowe w Styczniu.!

Hejo.! :D

   Czas na premiery filmowe. Czy będzie lepiej niż z książkowymi? Przekonajmy się. ;)

"SING"


Opis: Aby uratować swój teatr przed ruiną, miś koala Buster Moon organizuje konkurs piosenki.

Dlaczego chcę obejrzeć?
Nie wiem czemu, ale uwielbiam filmy animowane z motywem piosenki. I mam nadzieję, że ta pozycja również mi się mega spodoba. ;)

Data premiery: 6 stycznia 2017 rok

"Po Prostu Przyjaźń"


Opis: Przyjaźń grupy ludzi zostaje wystawiona na próbę w obliczu życiowych przeciwności. 

Dlaczego chcę obejrzeć?
Nie często oglądam polskie filmy. Naprawdę. Nudzą mnie, albo są tak płytkie co do komedii romantycznych to się tyczy, że masakra. A tu zwiastun mnie zachwycił. I mega mam ochotę na obejrzenie tego filmu.

Data premiery: 6 stycznia 2017 rok

"Autopsja Jane Doe"


Opis: Koroner Tilden i jego syn badają zwłoki ofiary makabrycznej zbrodni. Mężczyźni trafiają na ślady obrzędów rytualnych.

Dlaczego chcę obejrzeć?
Horrory to mój konik. Kocham je całym sercem i to do jakich palpitacji mogą doprowadzić serce widza, w tym moje. :D Mój chłopak uważa, że jestem trochę nie normalna, bo na horrorach typu "Piła" czy "Koszmar z ulicy Wiązów" ja się śmieje i bawi mnie t cała krew to no ten... Nie dzwońcie po psychiatrę, panuje nad tym! :D

Data premiery: 13 stycznia 2017 rok


Znowu mało, ale co ja poradzę, że jestem taka wybredna? Jestem tylko kobieta, nic z tym nie zrobię. :D A Wy na co czekacie? Może coś jest o czym nie wiem, a mnie zaciekawi? ;)

Buziaki. ;**







&075 Premiery Książkowe w Styczniu.!

Hej Book Misie.! ;)


   Wiem, że jest już połowa stycznia, a ja dopiero przychodzę z premierami styczniowymi, ale jakoś nie miałam weny do pisania. Dlatego lepiej późno niż wcale zapraszam Was na premiery książkowe w miesiącu Styczeń. ;)



Opis książki: Po raz pierwszy ujrzała Brody'ego Eastona w męskiej szatni. To miał być jej pierwszy wywiad, odkąd zaczęła pracować jak dziennikarka sportowa. Cóż, słynny rozgrywający zdecydował się odsłonić przed nią wszystkie karty. Dosłownie. Arogancki i nieprzewidywalny gracz zrzucił ręcznik z bioder w momencie, gdy zadała mu pierwsze pytanie. Chyba liczył na flirt. A może na nic nie liczył, po prostu chciał zaliczyć. Jednak jest pewien problem – ona nie umawia się graczami. Znacie ten typ – przystojny, męski, szukający panienki do łóżka. Brody Easton to pełnokrwisty gracz. Każda chciałaby go zmienić. Nie każda jednak wie, że on szuka kobiety, dla której warto się zmienić.

Dlaczego chcę przeczytać?
Niegrzeczni chłopcy, romans, kobieta, która nie umawia się z tego typu facetami... Mhmmmmm to coś dla mnie. Bo kto jest z mną tu dłużej, wie, że jestem z tych zboczonych książkoholiczek i nawet najśmielszy opis sceny erotycznej mnie nie krępuje. ;)

Data premiery: 20 stycznia 2017 rok

Iiiiii....


To tyle. :D Ale zaszalałam w tym miesiącu. Ale naprawdę w styczniu mnie nic po za tą książką nie interesuje i mój portfel mega się z tego cieszy. ;)


Więc chociaż krótko, ale jakże na temat, żegnam się z Wami i czekam na co Wy czekacie w styczniu. Zaszalałyście bardziej niż ja? :D

Buziaki. ;**

&074 Katarzyna Michalak "Lato w Jagódce" - RECENZJA.!

Hej hej.! ;)

Marzenia mają jednak to do siebie, że są kapryśne.
Katarzyna Michalak "Lato w Jagódce"

Autor: Katarzyna Michalak

Tytuł: Lato w Jagódce (Tom 1)

Seria: Owocowa Seria

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Ilość stron: 284

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki: Baśń o Kopciuszku – niepełnosprawnej dziewczynie, Gabrysi Szczęśliwej, która nie marzy by być pięknością – ona marzy o tym, by mogła żyć zwyczajnie, cieszyć się prostymi sprawami i codziennością, której my, zdrowi, nie doceniamy, a której niepełnosprawni nie mogą doświadczyć. Zaskakujące zwroty akcji i duża ilość wzruszeń gwarantowane!

Moja recenzja!
   Gabrysia Szczęśliwa - została znaleziona jako niemowlę na wycieraczce pod drzwiami Stefani Szczęśliwej. Kobieta zawsze, gdy Gabriela była dzieckiem, opowiadała jej historię o jej znalezieniu na dobranoc.

   Stefania Szczęśliwa - starsza kobieta, niezamężna i bezdzietna, póki nie znalazła Gabrysi pod swoimi drzwiami. Ze względu na swoją niejasną przeszłość z czasów wojny mogła uczyć tylko w najgorszych szkołach. Za czasów wojny była sanitariuszką AK, a to kobietę dyskwalifikowało w otrzymaniu opieki nad małym dzieckiem. W latach, gdy znalazła dziewczynkę, Stefania miała znajomych z czasów konspiracji. Dzięki nim kobieta dostała papiery, z których wynikało, że Gabriela jest dzieckiem jej zmarłej kuzynki.

- Powiesz mi, dlaczego właściwie zaniemówiłeś?
Paweł odwrócił wzrok.
- Nie miałem nic do powiedzenia.
- Przez całe osiemnaście lat?! Nic, kompletnie nic?!
Milczał, patrząc w okno...

   Przez 6 lat Gabrysia z ciocią Stefanią mieszkały w bieszczadzkiej wsi na Zagubionem. Wychowała się z tamtejszymi dziećmi. Pewnego dnia jednak Stefania podejmuje decyzję o wyjeździe do Warszawy, aby ucywilizować małą.

   Gabrysia była bardzo mądrym dzieckiem. Już w wieku 4 lat czytała wszystkie książki jakie miała pod ręką. Zaczynając od Sienkiewicza, a kończąc na Ani z Zielonego Wzgórza i Dzieciach z Bullerbyn.

   Dziewczynka była również inna niż reszta dzieci z powodu kalectwa. W czasach, w których dorastała nie było pieniędzy, aby zafundować jej operację wygiętej nogi, a więc nawet w dorosłym życiu nie miała łatwo.

   Nie mogła znaleźć pracy z powodu swojego kalectwa, ale w końcu los się do niej uśmiechnął. Dostała swoją wymarzoną pracę w stadninie Bukowy Dworek u Marty Czarneckiej.

- Dlaczego tego nie zrobiłaś? - krzyknęło cicho, gdy została sama. - Przecież pragniesz go do bólu! Nie miałaś nic przeciwko jego towarzystwu, uwodził cie zupełnie otwarcie, a ty pozwalałaś, więcej, prowokowałaś go! Dlaczego więc, gdy mogłaś się w końcu pozbyć tego... tego tam dziewictwa... Dlaczego nie?! 
Ukryła twarz w dłoniach i zapłakała gorzko. Oczywiście wiedziała 'dlaczego nie.' Może raczej 'dlaczego nie z nim'. I tym bardziej siebie nienawidziła! 
- Nic by ci nie ubyło, kretynko! Kto dziś przywiązuje wagę do czegoś takiego?! Byłabyś wreszcie wolna! Mogłabyś TO robić, ilekroć przyszłaby ci ochota! Ale ty nieeee... Ty czekasz na swojego księcia z bajki , który - tak się głupio złożyło - jest tym złym, a nie tym dobrym! Jakaś ty głupia Gabrielo... I nie mądrzejesz wraz z wiekiem... nie mądrzejesz...

   Książka opowiada o życiu dziewczyny, która od dziecka nie miała łatwo, ale szła przez życie z uśmiechem i podniesioną głową do góry. Pomimo swojej kalekiej nogi szuka pracy, wyprowadza się do własnego mieszkania na poddaszu co nie jest dla niej łatwe, ale w końcu znalazła swoje własne miejsce i tego się trzyma.

   Powieść ta daje wiele od siebie dla człowieka. Ja po tej książce zaczęłam doceniać to, że mam dwie sprawne nogi, że mogę biegać, skakać, korzystać z życia na 100%, a inni tego nie mają a i tak radzą sobie najlepiej jak potrafią i idą przez życie całym sobą. Polecam tą książkę wszystkim ze względu na tą naukę. Ale również ze względu na piękną treść i historię, którą opowiada. ;)

Ocena: 7/10

Data przeczytania: 16.01.2017 rok

Czytałyście? A może macie zamiar? 
Czekam na komentarze. ;)

Buziaki. ;**