7 grudnia 2016

&071 K. Bromberg "Slow Burn. Kropla drąży skałę" - RECENZJA.!

Hej.! ;)

Czas jest cenny.Marnuj go mądrze.
K. Bromberg "Slow Burn. Kropla drąży skałę"


Autor: K. Bromberg

Tłumaczenie: Marcin Machnik

Tytuł: Slow Burn. Kropla drąży skałę (Tom 4)

Seria: Driven

Wydawnictwo: Helion Septem

Ilość stron: 399

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans, Erotyka

Opis książki: Książka, która trzymasz w dłoniach, jest kontynuacją serii "Driven" pióra K. Bromberg. Opowiedziana w "Driven" historia to wysmakowana, piękna opowieść o skomplikowanej grze uczuć, instynktów i emocji, pożądania i bólu.

   Dokładnie wtedy, gdy burzliwy romans Rylee znajduje swoje szczęśliwe zakończenie, zaczyna się historia jej bliskiej przyjaciółki. Haddie Mongomery właśnie straciła siostrę. Nie chce się wiązać z żadnym mężczyzną, ból po śmierci Lexie jest zbyt silny i świeży. Spotkanie z przystojnym i bardzo męskim Beckettem Danielsem miało być tylko jedno nocną przygodą, chwilą zapomnienia bez żadnych zobowiązań.

   Miało być... ale wspomnienie jego zapachu, smaku i dotyku nie daje Haddie spokoju. Beckett nie jest kimś, kto pozwoli odsunąć się w cień. Postanawia walczyć. Płomyk, który rozniecił w sercu Haddie, powoli się rozpala, a żar namiętności staje się coraz trudniejszy do opanowania. Rozkręca się niepowtarzalna karuzela emocji, instynktów i pragnień, wciągająca, uzależniająca, przyprawiająca o zawrót głowy, dreszcze i bezsenność.

   Jak to się skończy? Czy ta niezwykła więź przerodzi się w prawdziwe uczucie?

Moja recenzja!
   Haddie Motgomery - przyjaciółka Rylee, głównej bohaterki serii "Driven". Pół roku temu straciła starszą siostrę Lexie, która przegrała walkę z rakiem piersi. Przez to Haddie, aby zapomnieć o bólu i cierpieniu, szuka zatracenia w seksie.
   Beckett Daniels - najlepszy przyjaciel Coltona Donovana, mężczyzna Rylee. Jest to dość spokojny mężczyzna, nie chce się wiązać, tak jak Haddie. Ale zmienia diametralnie zdanie, gdy spędza noc z tą szaloną blondynką.

(...) - Kocham cię. Do księżyca i z powrotem to a mało, Had.
Zawsze będę cię kochała.

UWAGA SPOJLERY CO DO SERII "DRIVEN"!!!

   Haddie po weselu Rylee i Coltona topi smutki w alkoholu i ma zamiar wrócić do domu, by zagłuszyć smutek do końca. Niestety jej plany krzyżuje Beckett, który jako dobry mężczyzna czuje obowiązek, aby zaopiekować się pijaną dziewczyną i chce ją odprowadzić do jej pokoju, w którym odbyło się wesele. Jednak Haddie nie ma zamiaru iść grzecznie spać. Kokietuje i podnieca mężczyznę, aby ten pomógł zagłuszyć jej demony, które objawiły się po stracie siostry. Beckett opiera jej się, bo nie chce jej wykorzystywać, gdy ta jest pijana, ale zdrowy rozsądek zakłóca pożądanie do seksownej blondynki.



   Dziewczyna po nocy z Beckettem i niesamowitym seksie z nim powala mu się odwieźć do domu i dopiero, gdy jest sama, dociera do nie co tak naprawdę zrobiła. Czuje ogromne zażenowanie i nie wie jak mu spojrzy w twarz przy następnym spotkaniu.
   W tym samym czasie w drzwiach mieszkania Haddie pojawia się Dante. Jej były chłopak, który szuka noclegu na kilka tygodni. Kobieta czuje, że to się źle skończy, ale zgadza się nie mogąc oprzeć się urokowi Dantego.
   Beckett za to, po nocy z Had, jedzie na rodzinne ranczo, aby odsapnąć i przestać myśleć o blondwłosej kobiecie oraz o rzeczach, które z nią robił zeszłej nocy. Spotyka tam swojego młodszego brata Walkera i nie dane mu jest do końca się zresetować.
   W książce bliżej poznajemy Haddi I Becketta, z którymi mogliśmy zapoznać się już w serii "Driven", ale tym razem to tylko i wyłącznie ich historia.
   Haddie polubiłam od samego początku. Jest buntownicza, nieposkromiona i ma mega cięty język. Jak tu jej nie pokochać? Ale ma też swoje wady. Rozumiem, że jest uparta i zawzięta, ale bez przesady. Czasami zamiast zapytać Becksa co on sądzi w danej sytuacji po prostu go odpychała i raniła, żeby później podjąć decyzję za ich oboje.

Moją głowę zalewają obrazy. Wspomnienia, jakie mogliśmy razem stworzyć, gdybym szczerze odpowiedziała na to pytanie. Gdybym dopuściła go do siebie... i pozwoliła sobie na odczuwanie emocji całym sercem, a nie po kawałkach, które mi się wymykają,gdy tracę ostrożność.

   Beckett za to jest przykładem idealnego faceta. Troskliwy, opiekuńczy, ale też uparty i wybuchowy. Chociaż czy upartość przy takiej kobiecie jak Haddie jest wadą? Raczej pomocą.

   Książka nie jest ani trochę gorsza od głównej serii. Jest podzielona na rozdziały ze strony kobiety i ze strony Becketta. Chociaż znowu kobieca bohaterka gra tu główne skrzypce. Płakałam, śmiałam się i wkurzałam przy tej lekturze. Wszystkie emocje odhaczone, więc mogę Wam ją serdecznie polecić, a ja nie mogę się doczekać kolejnej historii napisanej przez tą autorkę.

Ocena: 9/10

Slow Burn. Kropla drąży skałę | Sweet Ache. Krew gęstsza od wody |
Hard Beat. Taniec nad otchłanią | Aced


Serdecznie dziękuję wydawnictwu HELION za możliwość przeczytania książki, a ten fakt nie miał wpływu na moją opinię.

Buziaki. ;**

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:


&070 Cytaty #5.!

Bry! ;)

   Dawno nie było u mnie posta z serii "Cytaty". A w sumie baaaaardzo dawno. Więc trzeba to nadrobić.
   Zapraszam na kolejną dawkę cudownych cytatów. ;)

Możecie uciekać i uciekać w nieskończoność,
ale prawda jest taka,
że wszędzie tam,
gdzie się zatrzymasz,
dopadnie Cię Twoje życie.
Cecelie Ahern "Na końcu tęczy"

Uciekacie od swoich problemów? Ja nie rozumiem takiego podejścia jakim jest czekanie, aż problem rozwiąże się sam. Jeśli masz jakiś problem to bierz się za niego, a nie męczysz się, nie przesypiasz nocy, bo martwisz się co będzie jutro. Do dzieła! Nie czekaj. ;)

Chwytaj swoje życie garściami synu.
Bo kiedy będziesz odkładał wszystko na później, okaże się,
że wszystko, co miałeś przeżyć, już było.
Katarzyna Bonda "Sprawa Niny Frank"

W książce, którą wczoraj skończyłam (recenzja niedługo) główna bohaterka miała swoje motto: Czas jest cenny. Marnuj go mądrze. To motto idealnie pasuje do tego cytatu, ponieważ sama mam takie podejście. Masz wolny czas? Nie leż, nie śpij, ale korzystaj z życia. Bo ono jest jedno. Nie żyjemy w grze, w której Ci coś nie pójdzie i możesz zacząć od nowa z nowymi życiami. Nie. Życie to tak naprawdę ulotna chwila, z której warto korzystać na całego i ja tego się trzymam. 
PS. Planuje sobie w nowym roku wytatuować to motto, ale chyba zrobię to w języku angielskim. ;)

Pierwszy odwzajemniony uśmiech mężczyzny
to początek wzajemnego uznania bądź kłopotów.
Pierre Lemaitre "Koronkowa robota"

Jak czytam ten cytat to mam przed oczami mojego chłopaka, z którym jutro mija mi 9 miesięcy związku. Nigdy nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia. Ale miłość od pierwszego uśmiechu? To już w ogóle jakiś absurd. A jednak. Jestem żywym przykładem na to, że to jednak możliwe. Po za tym mój chłopak jak się poznaliśmy w pracy to próbował mnie zamknąć w pokeballu zrobionym z rękawiczek i przy tym już w ogóle było mega dużo śmiechu, ale to inna historia na inną porę haha. ;D
Jednym słowem, ja zyskałam uznanie w uśmiechu mojego mężczyzny, ale kłopoty? Tego nie znam. ;)

Wspomnienia ogrzewają człowieka od środka.
Ale jednocześnie siekają go gwałtownie na kawałki.
Haruki Murakami "Kafka nad morzem"

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wspominać. Oczywiście tylko te dobre rzeczy. ;) Ale niestety czasami tak bywa, że jeżeli wspominasz pewną osobę w dobrych chwilach to i tak jest to dość słodko-gorzkie uczucie. Ja mam tak  prababcią, ponieważ mam mega dobre wspomnienia z kobietą, która nauczyła mnie wielu rzeczy, zwłaszcza jak walczyć o swoje. Niestety nie ma jej już ze mną od 5 miesięcy i dlatego, gdy ją wspominam to jednak troszkę goryczy te wspomnienia mają w sobie. Nawet teraz mam łzy w oczach jak to piszę hehe.

Dobra! Bo się rozklejam, piszę od rzeczy i w ogóle. :D To tyle na dzisiaj. 
Jak Wam się podobają Cytaty? Znacie je? Albo książki, w których występują?

Buziaki. ;**


&069 Premiery książkowe i filmowe na grudzień.!

Hejka.!

   Nie ma chyba nic lepszego niż oczekiwanie na nowe premiery książkowe i odliczanie dni do ich pojawienia się w księgarniach. Grudzień jest pod tym względem idealny, bo nasze zachcianki może spełnić portfel Mikołaja, a nie nasz haha. :D
 
   U mnie dużo premier książkowych jak i filmowych nie będzie, bo nic jakoś mnie nie zaciekawiło w tym miesiącu. Ale zapraszam, może Wam się coś spodoba. ;)

KSIĄŻKI!

07 grudnia 2016 rok

Autor: Joyce Carol Oates
Tytuł: Mama odeszła
Gatunek: Powieść
Wydawnictwo: Rebis


Opis książki: "Mama odeszła" to książka szczera, intymna, wciągająca i bardzo osobista. 

"Widzisz kogoś ostatni raz i nie wiesz, że to ostatni raz. Potem wiesz tylko jedno: że wtedy o tym nie wiedziałaś. Ale nie wiedziałaś, a teraz jest już za późno. I mówisz sobie: Skąd ja miałam wiedzieć, nie mogłam tego wiedzieć. Mówisz". 
Trzydziestojednoletnia Nikki Eaton – niezamężna, seksualnie wyzwolona i samodzielna finansowo – raczej nigdy nie myślała o sobie w kategorii córki. A jednak kiedy z dnia na dzień nieoczekiwanie traci matkę, przechodzi ogromną wewnętrzną przemianę. Jeden burzliwy rok, wypełniony przerażającymi zdarzeniami i rozpaczą, przyniesie jej oświecenie, wiedzę, a nawet – niespodziewanie – miłość, która pomoże jej się podźwignąć. 
Oates, jedna z najznakomitszych pisarek amerykańskich, z niezwykłą precyzją nakreśliła wciągający i poruszający obraz głębokiego żalu i oczyszczającego smutku, który pozwala spojrzeć na życie inaczej. 
"Mama odeszła" znalazła się na liście stu najważniejszych powieści roku 2005 według "New York Timesa".


Dlaczego mnie zaciekawiła?
Uwielbiam książki, które zostawiają coś po sobie w człowieku. Przemyślenia i docenienie chwili. I czuje już, że właśnie ta książka taka będzie. Bo strata matki, kobiety, która jest dla nas autorytetem i człowiekiem, który prowadzi nas przez całe życie to chyba największy cios dla człowieka. I sama bym nigdy nie chciała przez to odchodzić. Oczywiście, każdy w końcu odejdzie, ale oby nie zbyt szybko i nie gwałtownie.

8 grudnia 2016 rok

Autor: Laurelin Paige
Tytuł: Znajdź mnie
Wydawnictwo: Kobiece
Gatunek: Romans


Opis książki: Kontynuacja losów najbardziej elektryzującego duetów wszech czasów - spin off kultowej trylogii „Uwikłani”. 


Gwen Anders rozpoczęła pracę w klubie Sky Launch, aby zapomnieć o dręczącej ją przeszłości i zacząć wszystko od nowa. Szybko odnajduje się w nowym otoczeniu. Zaprzyjaźnia się też ze swoją koleżanką z pracy – Alayną Withers oraz z nowym właścicielem, Hudsonem Piercem. Gwen czuje się tu jak w domu. 



Rozpoczęcie wszystkiego od nowa wiąże się z zostawieniem za sobą trudnych wspomnień z przeszłości – wkrótce jednak okazuje się, że to nie takie proste. Gwen nie jest również w stanie zapomnieć o JC – mężczyźnie, dzięki któremu po raz pierwszy uwierzyła w to, że świat może być piękny. Jest świadoma, że nie powinna się w nim zakochiwać, jednak teraz pragnie zrobić wszystko, by nie stracić ukochanego. 



Gwen obawia się, że nigdy nie będzie żyć normalnie. A jeśli nawet jej się uda, to czy powinna nadal karmić się nadzieją, że JC kocha ją na tyle mocno, aby w końcu mogli się odnaleźć?
Czy Gwen i JC pokonają przeszkody stojące na drodze do ich wspólnego szczęścia?
Czy Gwen będzie potrafiła ponownie przebaczyć ukochanemu?
Czy z próby, jakiej zostaną poddani, wyjdą silniejsi, niż byli przedtem?



Pulsująca zmysłowość, której nie sposób okiełznać. 



„Laurelin Paige nie przestaje zaskakiwać nas swoimi arcydziełami. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że »Znajdź mnie« szybko dołączy do tej kolekcji”. 
Candi, „Dirty Laundry Review”
„Ta książka kipi od seksu i prowokacji. Chemia między Gwen a JC jest tak silna, że aż zapiera dech w piersiach”. 
Melanie Harlow, bestselerowa autorka „USA Today”

Dlaczego mnie zaciekawiła?
Nie przypominam sobie abym czytała pierwszą część tej książki, ale opis drugiego tomu jak najbardziej zachęca mnie do sięgnięcia po tą serię. Opis jest obiecujący, oby książka była tak samo. 

FILMY!

2 grudnia 2016 rok

Reżyser: Garth Davis
Tytuł: Lion. Droga do domu
Gatunek: Dramat


Opis filmu: Pięcioletni chłopiec gubi się na ulicach Kalkuty. 25 lat później wyrusza na poszukiwanie utraconego domu i rodziny.

Dlaczego mnie zaciekawił?
Film zapowiada się bardzo wzruszająco. A ja takie uwielbiam. Nie wyobrażam zgubić się w wieku 5 lat i dopiero po 20 latach szukać swojej rodziny... Zobaczymy czy fim mnie zachwyci. ;)

A Wy na co czekacie w tym miesiącu? Coś Was zaciekawiło czy też tak biednie jak u mnie? ;)

Buziaki. ;***






&068 Plany czytelnicze na grudzień!

Czeeeeść! ;)

   Tak, wiem. To trzeci post już dzisiaj. Ale muszę nadrobić wszystkie Blogmasowe posty do dzisiaj, bo zaplanowałam tą serię już pod koniec zeszłego miesiąca, ale los chciał inaczej i dopiero teraz mam czas to wszystko nadrobić. Ale spokojnie. Reszta postów już będzie terminowo wypływać. ;)

   Więc dziś zapraszam Was na moje czytelnicze plany na piękny miesiąc grudzień. ;3


1. Margit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu: Zauroczenie" Tom 1


Tak, podejmuje się tego. Obiecałam sobie, że przeczytam tą serię w całości od początku do końcu i mam zamiar tego dokonać! Bo jak nie ja to kto. ;D

2. Agnieszka Lingas-Łoniewska "Szukaj mnie wśród lawendy" Tom 1, 2, 3


Jeśli czytacie mojego bloga to wiecie, ze kocham i ubóstwiam książki pani Agnieszki. <3 Więc jak zobaczyłam wszystkie trzy tomy serii, którą od dawna chciałam przeczytać w mojej bibliotece to od razu po nie pobiegłam, żeby nikt ich nie zabrał. ;D A później ludzi mi mówią, że nie mam życia, bo wychodzę z mnóstwem książek. xD 

3. Katarzyna Michalak "Lato w Jagódce" Tom 1, "Rok w Poziomce" Tom 2 i "Powrót do Poziomki" Tom 3


Pani Katarzyna również jest jedną z moich ulubionych autorek, chociaż zawsze się boję sięgać po jej książki, bo przeważnie kończy się to potokiem łez. Ale mam nadzieje, że tu ta nie będzie. ;)

4. Joanna Miszczuk "Matki, żony, czarownice" Tom 1, "Zalotnice i wiedźmy" Tom 2, "Córki swoich matek" Tom 3


Nic nie wiem o tych książkach, nie znam opinii ani autorki i jej książek. Serię wzięłam pod względem historii o kobietach, a takich nigdy mało oraz piękne okładki. A jak już byłam w bibliotece i stwierdziłam, że grudzień będzie miesiącem serii to czemu nie spróbować nowej pisarki do tego Polskiej. ;)

   Oszalałam? Może, ale dla mnie grudzień właśnie jest miesiącem szaleństw, wariacji i wyzwań. A moje wyzwanie, aby zakończyć rok 2016 z wielkim BUM książkowym przedstawiam Wam w postaci 10 książek, 10 pięknych okładkach i mam nadzieję, pięknych historii oraz w postaci 3159 stron zapisanych tekstem. ;) Obym dała radę. ;)

A Wy jakie macie plany na grudzień? Czytałyście coś z wybranych książek przeze mnie? Co polecacie mi na dobry początek? Czekam na Wasze komentarze. 

Buziaki. ;**

&067 The Grinch Book Tag.!

Hejo.! ;)

   Czas na pierwszy świąteczny Tag.! Każdy z Was na pewno na Grincha, zielonego stwora, który chce zniszczyć święta. Ja osobiście planuje w niedługim czasie (może nawet dzisiaj) obejrzeć film, który powstał na podstawie książki pt. "Grinch: Świąt nie będzie". Więc nie przedłużając zapraszam do Tagu. ;)


1. Połowa lampek na choince jest wypalona: Książka, która zaczynała się dobrze, ale potem zleciała jak z górki.

Przyznam się Wam szczerze, że nie mam pojęcia jaka to może być książka. W ostatnim czasie czytam same dobre, więc nie mam pomysłu. Jak taka się znajdzie to dam Wam znać na pewno. ;)

2. Irytująca Ciocia Basia nie chce zostawić Cię w spokoju: Średniawa książka, którą wszyscy się zachwycają.

Wszyscy, czyli moja rodzinka jak i rodzinka mojego mężczyzny, a mowa o (brrr...) "Lalce". Nienawidzę tej książki i chyba nigdy jej nie polubię. Super, że ktoś ją lubi, bo wiem, że wiele jest takich osób tutaj w blogosferze, ale mi nie podchodzi. Mojemu chłopakowi też, więc nie jestem sama przynajmniej hehe. ;D

(To wydanie jest naprawdę piękne, ale i tak mnie nie przekonuje.)

3. Twoje pupile nieustannie przewracają świąteczne dekoracje: Wybierz bohatera, który sporo napaskudził (nie może to być czarny charakter!).

Jak tak myślę to od razu mam w głowie Damona z "Pamiętników Wampirów". No dobrze... Uwielbiam go, jego uśmiech i ciało haha, ale same przyznajcie, że to typowy z chłopiec, który musi robić zamieszanie sam swoim przybyciem do miasta. Damon kocham Cię, ale czasami mnie po prostu wkurzasz. :P

Aj ten uśmiech! *.*

I to V... Ja chcę go pod choinkę tyko Ciii. :D

4. Słyszysz jak Twoi rodzice wystawiają prezenty i dowiadujesz się, że Święty Mikołaj nie istnieje: Książka, która została Ci zaspojlerowana.

Raz w życiu książka została mi zaspojlerowana, bo naprawdę tego unikam, ale niestety moja przyjaciółka z technikum sprytnie mnie podeszła i spojler poleciał. A konkretne chodzi o książkę Davida Nichollsa "Jeden dzień". Przyjaciółka po prostu zapytała czy mam ją w planach czytać. Odpowiedziałam, że w najbliższym czasie nie i JEB spojler. I to tak bezczelny, że masakra. Samą końcówkę mi zaspojlerowała małpa. ;c Ale i tak ją kocham (co nie znaczy, że nie szykuję zemsty). :D


5. Widok z okna przysłania Ci gruba warstwa śniegu: Bohater, którego nie mogłeś po prostu zrozumieć.

Żeby to był jeden, a konkretnie jedna bohaterka. a nigdy nie zrozumiem lasek, które występują w książkach erotycznych. Znajdują faceta, przeważnie mega bogatego i o dziwo zakochanego w nich, szarych myszkach i odrzucają to. "Bo może on chce mnie tylko wykorzystać, albo mu się nie spodobam w łóżku." Dżizys!!! Facet się ugania, daje prezenty, widać, że mu zależy to zero współpracy. Takie bohaterki mnie wkurzają najbardziej. ;)

6. Należysz do jedynej w swoim rodzaju grupy singli, a wszędzie wokół słyszysz Mariah Carey i jej "All I Want For Christmas": Książkowa para, której nie możesz znieść.

Hm hm hm... Nie ma takiej pary proszę Państwa. Chyba jeszcze takiej nie poznałam. ;)
PS, Widzicie tytuł piosenki w pytaniu? Jak zaczynałam je pisać w radiu akurat zaczęła lecieć ta piękna piosenka. Przypadek? Nie sądzę. ;D

7. Nie możesz się pozbyć tego szorstkiego, wełnianego swetra, który otrzymałaś na święta lata temu: Wybierz kilka książek, które siedzą na Twojej półce już trochę czasu, lecz brak Ci motywacji, by je przeczytać, mimo to nie masz serca się ich pozbyć.

Oj na pewno seria "Błękitnokrwśći". Zbieram się, aby ją w końcu przeczytać i jakoś nie idzie. Ale mój chłopak ostatnio zaczął ją czytać w pracy na drugich zmianach i już jest w połowie drugiego tomu, więc chyba mnie tym zmotywuje. A tak po za tym to nic na razie innego nie mam w głowie.

8. Babcia odleciała na reniferku: Bohater, którego śmierci cały czas nie możesz przeboleć (może to być postać z filmu) (uwaga na spojlery!!!).

Ryczałam jak głupia, gdy umarł Will z "Zanim się pojawiłeś". No, bo.. whyyyyyy????? ;cc

Teraz nawet mam łzy w oczach jak sobie to przypominam...

9. Wszystkie centra handlowe są okropne zatłoczone: Seria, która ma za dużo tomów/Za bardzo się ciągnie.
Uwielbiam serię "Saga o Ludziach Lodu", ale czasami jak chcę ją zacząć od nowa to trochę mnie przeraża ta liczba 47 tomów. Niby chudziutkie książki, niby szybko się czyta, ale jednak to męczy. Mam nadzieję, że jednak się przemogę i przeczytam moja ukochaną serię. ;)


10. Grinch: Bohater, którego nienawidzisz (nie może to być zły charakter!).
Nie ma takiego. No po prostu nie ma. Co ja poradzę. ;p


KOOOOONIEC!

   I to by było na tyle. Dziś mam w planach wyjść pod wieczór i porobić trochę zdjęć do posta, który szykuje dla Was. Trzymajcie kciuki, aby mi pogoda dopisała, bo na razie jest straszna mgła, a mgła+zdjęcia=niezadowolona ja. ;D

Buziaki. ;***