27 lutego 2017

&081 Margit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu. Zauroczenie" - RECENZJA!

Hello. ;)

Gwiazdy na niebie do szczeliny, 
przez które można zajrzeć do Królestwa Bożego.
Margit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu. Zauroczenie"

Autor: Margit Sandemo

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka

Tytuł: Zauroczenie (Tom 1)

Seria: Saga o Ludziach Lodu

Wydawnictwo: Axel Springer Polska

Ilość stron: 254

Gatunek: Fantastyka, Romans

Opis książki: Silje, córka Arngrima, miała zaledwie 17 lat, gdy zaraza w 1581 roku zabrała wszystkich jej bliskich. Wygłodniała, zziębnięta, z dwójką osieroconych, przygarniętych dzieci, podążała ku miejscu za miastem, gdzie palono zwłoki zmarłych; tak bardzo pragnęła rozgrzać się przy ognisku. W tej dramatycznej chwili zaopiekował się nią tajemniczy mężczyzna - człowiek z rodu Ludzi Lodu...

Moja recenzja!
Silje córka Arngrima - siedemnastoletnia dziewczyna, żyjąca w 1581 roku. Zaraza zabrała jej całą rodzinę przez co dziewczyna musiała opuścić swoje rodzinne miasto Trodheim. Była zdana tylko na siebie.
Tengel z Ludzi Lodu - trzydziestodwuletni mężczyzna, potomek Złego Tengela, który zawarł pakt z Diabłem. On jednak pomaga ludziom, ulecza ich dzięki swoim dłonią i w niczym nie jest podobny do swego przodka. Nie chce mieć styczności z żadnymi kobietami, aby nie przekazać dalej swego diabelskiego nasienia. To zmienia się gdy poznaje młodą i kruchą Silję.

Była zbyt niedoświadczona, by pojąć, że nie trzeba magii, by pokierować czyimś sercem.
Serce radzi sobie samo i rzadko wybiera najłatwiejsze drogi.

   Silje nie zaatakowała zaraza, ale przez nią musiała opuścić miasto, w którym się wychowała. W drodze znalazła małą dziewczynkę, która klęczała przy swojej nieżyjącej matce. Dziewczyna, która sama jest tak naprawdę dzieckiem, zaopiekowała się dziewczynką.
   Dziewczyna musiała ogrzać siebie i dziewczynkę, którą nazwała Sol, więc ruszyły przez gęsty las w stronę ogniska, w którym palono zwłoki dotkniętych zarazą.
   W drodze przez ciemny, gęsty las, Silje usłyszała kwilenie noworodka. Bała się, że jest to wyrodzeniec, czyli opuszczony, nie ochrzczony i bez grobu duch dziecka. Na szczęście to był żywy chłopiec, którego nazwała Dag.
   Gdy dotarła z dziećmi do ognia, zauważyła, że ludzie Wójta oraz Kat chcą zgładzić młodego i urodziwego mężczyznę. W tym samym czasie z lasu wyszedł Zwierzoczłek, jak go Silje nazwała z powodu jego wielkiej sylwetki schowanej pod płaszczem z futra. Mężczyzna poprosił dziewczynę, aby ta uratowała młodzieńca na dole przy ognisku, a ten w zamian zapewni jej i dziecią dac nad głową i pożywienie. Dziewczyna nie wiedziała, że przez tą przysługę zmieni się jej cały pogląd na świat.

Nie chcę miłości, która pochodzi od czarów,
jeśli nie mogę go dostać bez nich, to znaczy, że jestem zbyt słaba, nie warta go.

   "Saga o Ludziach Lodu" to była pierwsza kolekcja książek, którą zaczęłam kupować. Niestety nie udało mi się uzbierać jej do końca. Dlatego postanowiłam odnowić sobie tą historię i w końcu przeczytać całą. Co nie jest łatwe, bo seria ma 47 tomów. Nie są długie, ale sama ilość troszkę może zniechęcić.
   Ja osobiście zakochałam się w tej historii i mogę jak najbardziej polecić pierwszy tom. Silje to urocza, młoda dziewczyna, mądra i kulturalna. Do tego bardzo odważna. Bo kto odważyłby się zaopiekować dwójką dzieci w czasie zarazy i do tego zaufać człowiekowi, którego boją się wszyscy inni?
  Tengel za to może urzec swoją dobrocią do ludzi. Chociaż wyrządzali mu krzywdę na każdym kroku, gdy był dzieckiem, bo był inny, to on nikomu nie odmawia swojej leczniczej pomocy. Sam w sobie również może wydawać się pociągający. Tajemniczy i niebezpieczny. Jaka kobieta chociaż przez chwilę nie marzyła o takim mężczyźnie? ;)
   W książce znajdują się również sceny erotyczne, ale są bardzo skromne, bez wielkich opisów. Więc nawet komuś kto takich rzeczy nie toleruje powinny nie przeszkadzać. Mi osobiście były one trochę za mało rozwinięte, ale wiecie jakie mam gusta czytelnicze, więc no. :P

Serdecznie polecam. ;)

Znacie? Czytałyście?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Ocena: 10/10
Data przeczytania: 14 lutego 2017 rok

Buziaki. :**

2 komentarze:

  1. Ja z tą panią mam dziwną relacje. O serii słyszałam już dawno, ale w życiu po nią nie sięgnęłam. Dopiero nie dawno skojarzyłam ją jednak z książkami, które kiedyś były mojej mamy, a potem ja je porwałam: mówię o "Narzeczonej Fabiana", którą swego czasu uwielbiałam oraz o "Odnalezionym szczęściu", które było miłym romansikiem. Po tę serię raczej nie sięgnę, bo nie mam kiedy, a ilość tomów mnie przeraża, ale konotacje z autorką mam zdecydowanie pozytywne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ilość tomów może przerazić, ale jeden zajmuje kilka godzin, więc mi się chyba uda przeczytać wszystkie. Nie słyszałam o tych dwóch książkach tej autorki, ale na pewno się zapoznam. Cieszę się, że masz miłe wspomnienia z nią. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***