27 lutego 2017

&079 Jodi Picoult "Bez mojej zgody" - RECENZJA!

Hejka.! ;D

Prawdziwy przyjaciel nie potrafi użalać się nad tobą.
Jodi Picoult "Bez mojej zgody"

Autor: Jodi Picoult

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz

Tytuł: Bez mojej zgody

Seria: -

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ilość stron: 528

Gatunek: Literatura piękna

Opis książki: Annie nic nie dolega, a mimo to żyje tak, jakby była obłożnie chora. W wieku trzynastu lat ma już za sobą niejedną operację, wielokrotnie oddawała krew, żeby utrzymać przy życiu swoją starszą siostrę Kate, która we wczesnym dzieciństwie zapadła na białaczkę. 
Annie została poczęta w sztuczny sposób, tak aby jej tkanki wykazywały pełną zgodność z tkankami siostry. Choć przez całe życie postrzegano ją wyłącznie przez pryzmat siostry i tego, co dla niej robi, aż do tej pory Annie akceptowała tę swoją życiową rolę. Teraz jednak, wzorem większości nastolatków, zadaje sobie pytania dotyczące tego, kim jest naprawdę. Wreszcie Annie dojrzewa do podjęcia decyzji, która dla wielu osób byłaby nie do pomyślenia, decyzji, która podzieli jej rodzinę, a dla ukochanej siostry będzie wyrokiem śmierci.

Moja recenzja!
Anna Fitzgerald - trzynastoletnia dziewczynka, która urodziła się poprzez sztuczne zapłodnienie. Jej rodzice zrobili to, aby była idealnym dawcą dla swojej starszej siostry Kate, która choruję na ostrą białaczkę. Anna ma już tego dość i kontaktuje się z prawnikiem, Campbellem Alexandrem, aby wytoczyć sprawę swoim rodzicom o odzyskanie praw nad swoim ciałem.

Znam dwa powody, żeby nie mówić prawdy.
Pierwszy jest taki, że kłamstwem można zdobyć to, czego się pragnie,
a drugi że kłamiąc - można oszczędzić komuś cierpienia.

   Anna spędza w szpitalu tyle samo czasu co jej chora siostra. Wszystko dlatego, że dziewczynka jest dla niej jedynym, idealnym dawcą. Anna nie sprzeciwia się temu do czasu aż matka mówi jej, że będzie musiała oddać Kate nerkę. Nie było żadnego pytania czy chcę to zrobić tylko, że musi. Po tym wydarzeniu dziewczynka zgłasza do Campbella Alexandra, najlepszego prawnika którego zna z gazet, który zgadza się wziąć jej sprawę. Tak rozpoczyna się walka o prawa do swojego ciała trzynastoletniej dziewczynki z najbliższymi jej osobami. Z własnym rodzicami.

Ludzi nie koca się za to, że są doskonali,
tylko pomimo to, że tacy nie są.

   Książkę przeczytałam, ponieważ jest to pierwszy tom kolekcji Jodi Picoult. Nie sądziłam, że jest tak dobra. Mamy ją podzieloną na wydarzenia opisane z perspektywy Anny, jej prawnika, matki Sary, ojca Briana, pracownicy społecznej Juli oraz Kate. Opisy z perspektywy jej mamy są bieżące, ale też sprzed lat, kiedy choroba Kate dopiero dawała o sobie znać.
   Przez całą książkę nie mogłam zrozumieć jak można własne dziecko zmuszać, bo to robiła Sara Annie, aby oddawała krew, szpik kostny, chociaż widać było, że jest to dla niej bardzo traumatyczne.
Książka ta pokazuje, że dziecko czasami jest dojrzalsze od dorosłych. Wkurzało mnie tylko, że Anna raz po raz zmieniała zdanie. W jednej chwili chciała wycofać proces, a w następnej upierała się podtrzymaniu go. Jeżeli podejmuje się takie działanie to niestety, ale pewne jest, że będzie ono miało swoje konsekwencje. Te milsze jak i te gorsze. Tak jest z każdą poważną decyzją, jaką podejmujemy w życiu.
Serdecznie polecam. :)

Czytałyście? Kolekcjonujecie tą serię?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Ocena: 8/10
Data przeczytania: 6 lutego 2017 rok

Buziaki. :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***