5 kwietnia 2016

&049 Cytaty #3.!

Hej hej.! ;)

   Jak Wam mija tydzień kochane? Ja nie dawno wróciłam ze spaceru z chłopakiem. Piękna pogoda, ciepły wieczór, więc aż żal nie korzystać. Z racji, że post wieczorową porą to będzie z tych lżejszych. A więc co to może być? Oczywiście kolejna porcja cytatów, które polubiłam od pierwszego przeczytania plus moje interpretacje z życia codziennego. Zapraszam do czytania! ;)

Nie trać czasu.
Za mało go masz,
by dłużej się wahać.
Żyj. Myśl. Opowiadaj.
Katarzyna Bonda "Maszyna do pisania"

   Powiem Wam szczerze, że długo żyłam w zamknięciu. Nie, nie w psychiatryku czy pod podłogą hehe, ale w zamknięciu osobistym. Byłam wstydliwa, nie było opcji, żebym pierwsza zaczęła jakąś rozmowę z obcą osobą. Czasami nawet wysyłałam młodszą siostrę do sklepu po coś, bo sama się wstydziłam poprosić o tą rzecz przy ladzie... Tak było, ale już nie jest. I alleluja ludziom, którzy otworzyli mnie na świat, bo nie wiem co by ze mną było gdyby nie oni. Chociaż w sumie wiem co. Naprawdę bym skończyła w pokoju bez klamek i okien. :D Ale reasumując, jeżeli jesteście wstydliwe czy nieśmiałe to oczywiście nie mówię Wam, żebyście z dnia na dzień przestały. Bo tak się nie da. Wiem to z własnej autopsji. Ale warto wyjść ze swojej skorupki, bo świat jest piękny i szkoda przegapić wszystko co dla nas przyszykował. ;)

Książki są lustrem;
widzisz w nich tylko to co,
już masz w sobie.
Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"

   Cytat mi się spodobał tak po prostu. Nie mam do niego konkretnej myśli własnej. Uwielbiam książki (haha szok) i dla mnie to jest taka lekka odskocznia. Od problemów dnia codziennego, ludzi. Pomagają mi chociaż na chwilę zapomnieć, że świat czasami jednak nie jest kolorowy i pozwalają do niego wrócić ze zdwojoną siłą.

Wszystko co się nam przytrafia,
zdarza się w jakimś celu
i z jakiejś przyczyny.
Katarzyna Bonda "Sprawa Niny Frank"

   Tez tak macie, że nawet  jak coś przydarzy się Wam nie miłego to i tak myślicie sobie, że tak miało być i wyciągacie lekcje? Ja tak. W każdej sytuacji. Dostanę jedynkę w szkole? Muszę się bardziej przykładać do nauki. Zabrakło mi paliwa w samochodzie? Powinnam zacząć leczyć swoją sklerozę i pamiętać następnym razem zatankować. W każdej sytuacji można znaleźć jakiś plus. No chyba, że umiera nam gąsienica... Tu nie widzę plusów. ;c 

Wszyscy mamy jakieś marzenia.
I nadzieję, że możemy osiągnąć coś więcej,
niż mamy.
Cecelie Ahern "Love, Rosie"

   Tak, tak i jeszcze raz tak. Ja spełniam swoje marzenia na bieżąco, ale na tym nie poprzestaję, bo jeżeli marzę sobie 4 z historii to i tak robię wszystko, aby mieć 5. Aby udowodnić samej sobie, że potrafię przeskakiwać własne granice. I to jest cudowne uczucie. :)

Prawda jest taka,
że czas się zmienia.
Bardzo łatwo zgubić gdzieś kilka godzin,
a nawet dni.
S.C. Stephens "Swobodna"

   Oj niestety tak jest i ja to właśnie teraz najbardziej odczuwam. Zbliża się matura, najważniejszy egzamin w moim życiu do tej pory i po prostu nie wiem jak to możliwe, ze czas tak szybko leci. Przed chwilą był wrzesień, a tu już kwiecień. Mam tak też po ostrym melanżu... Nie no to żarcik był. Przyznam Wam się, że mam 19 lat a w życiu nie byłam w klubie. Tylko domówki. A co nie wstydzę się tego. Będę balować na emeryturze z wnukami. :D Więc tak, dni szybko mijają i dlatego starajcie się je spędzać na całego. Bo te minuty, które stracimy nie zostaną nam zwrócone.

Kto jest Twoim przyjacielem,
możesz się przekonać dopiero wtedy,
kiedy Twoje życie legnie w gruzach.
Sarah Lotz "Troje"

   Czasami tak bywa, ze trzeba spaść na same dno, aby zobaczyć kto po nas przyjdzie i pomoże wyjść z tego bagna. Kto przy nas zostanie nawet jak będziemy najgorszym kompanem w życiu. Ja już takich przyjaciół znalazłam. Wiem, że skoczą za mną w ogień tak jak ja za nimi. Że jako emerytka nie będę się sama buszować po klubach. Życzę każdemu takich przyjaciół. ;D

I jak Wam się podobają cytaty i moje przemyślenia do nich?
Znacie? Czytałyście książki, z których zostały one zaczerpnięte?
Jaki jest Wasz ulubiony cytat?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. :**

3 kwietnia 2016

&048 Gabrielle Zevin "Między książkami" - RECENZJA.!

Hejko.! ;D

Nie jesteśmy tym, co zbieramy, kupujemy, czytamy. 
Jesteśmy tak długo, jak żyjemy, miłością.
Tym, co kochaliśmy.
Ludźmi, których kochaliśmy.
Oni żyją w nas zawsze.
Gabrielle Zevin "Między książkami"


Autor: Gabrielle Zevin

Tłumaczenie: Łukasz Witczak

Tytuł: Między książkami

Wydawnictwo: W.A.B.

Ilość stron: 268

Gatunek: Literatura współczesna

Opis książki: Przepis na komedię romantyczną a la Notting Hill w książkowym wydaniu!
Urokliwa opowieść o właścicielu przytulnej, ale kiepsko prosperującej księgarenki, który próbuje poskładać życie na nowo po śmierci żony. Odnalezienie porzuconej między książkami dwuletniej dziewczynki-sieroty i spotkanie z energiczną przedstawicielką małego wydawnictwa wywróci jego świat do góry nogami. Pogodna opowieść o tym, że zawsze jest czas na nowy początek


Moja recenzja!
   O książce słyszałam dużo dobrego, więc w końcu sama musiałam się z nią zapoznać. Opowiada ona o Ajayu, księgarzu, wdowcu. Mężczyzna nie utrzymuje kontaktu prawie z nikim. Pewnego dnia poznaje Amelię, która jest przedstawicielem wydawnictwa i przyjeżdża do Alice Island, aby przedstawić mężczyźnie zimowa ofertę z jej firmy. To było nieudane spotkanie. Ajay dowiedział się, że poprzednik Amelii, a w tym jego przyjaciel, zmarł. Przez to upił się, a przy okazji tego skradziono mu jego najcenniejszą książkę jaką posiadał w swoich zbiorach. Po tych wydarzeniach mężczyzna stał się jeszcze bardziej zgorzkniały i zamknięty na ludzi. Pewnego dnia w jego księgarni pojawia się dwuletnia dziewczynka Maja i wywraca do góry nogami jego cały świat. Pierwszy raz w życiu musi on się kimś opiekować, dbać i chronić. To dla niego nowość i dlatego prosi o pomoc swoją szwagierkę Ismay. Nigdy nie był ojcem, a dziewczynka i Amelia, którą tak strasznie potraktował na ich pierwszym spotkaniu poruszyły jego zmarznięte serce.

Już wiem, po co są słowa. Ratują przed nadmiarem uczuć.

   Książka jest naprawdę dobra. Czasami się przy niej śmiałam, później płakałam. Książka o książkach, czego chcieć więcej? A można chcieć. Nie wiem czemu, ale nie mogłam się wbić w nią. Jakoś... Nie wiem nawet do teraz dlaczego. Czegoś mi w niej brakowało. Wątek kryminalny bardzo mi się podobał, w sumie do końca nie wiedziałam kto w końcu ukradł książkę głównego bohatera. Ale jednak brakowało mi tego "czegoś" w niej. 

Samotność ma ten minus, że jeżeli człowiek zrobi bałagan, musi sam posprzątać.

   Autorka ma bardzo prosty styl pisania. Dlatego książkę czyta się bardzo szybko. Najbardziej co mnie urzekło to opinie o książkach na początku każdego rozdziału. Nigdy się z takim czymś nie spotkałam i to była miła odmiana. 

Już myślałam, że cię nie znajdę.
A okazało się, że dzielą nas tylko dwa pociągi i prom.

Książkę polecam osoba, które potrzebują odpoczynku od cięższych tytułów. Jest to lektura, którą przeczytacie przez weekend i będziecie miło wspominać. Plus jest to pierwsza książka, w której polska okładka podoba mi się o wiele bardziej niż zagraniczna. ;)

Ocena: 6/10

Czytałyście? Macie zamiar? Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. :**