sobota, 4 lutego 2017

&077 Liebster Blog Award #3.!

Hej hej misie pysie.! ;D

   Jak Wam mija piątkowe popołudnie? Mi strasznie zabieganie. Od rana biegam i załatwiam sprawy z rozliczeniem pitów, z nowym kontem w banku mojego chłopaka i ech, dorosłość jest do dupy haha. ;) Zaraz mój ukochany wraca z pracy i trzeba mu obiad podgrzać, ale jeszcze znalazłam czas na odpowiedź na nominację do LBA od Wiktorii z bloga:



   Serdecznie Was do niej zapraszam. Ma pięknego i kreatywnego bloga, więc aż żal się z nim nie zapoznać. ;) Nie przedłużając serdeczni zapraszam Was na przeczytanie moich odpowiedzi od tej kochanej kobietki. ;)



1. Masz dłuższe wolne (tydzień, dwa) planujesz sobie co chciałabyś w tym czasie przeczytać, czy raczej będzie spontan?

Czasami planuje, czasami nie. Ale ostatnio doszłam do wniosku, że planowanie jest do dupy. :D Przynajmniej w moim wypadku. Bo zaplanuje sobie coś, ale zaraz coś nowego kupię, ale wypożyczę i nici z moich planów. Dlatego staram się nie planować, chyba że mam książkę recenzencką to wtedy już nie mam wyboru trzeba i już. ;)

2. Największe marzenie? I jak próbujesz je spełnić?

O matulu kochana. Czytając to pytanie nawet tera siedzę i nie wiem, na którym marzeniu mam się skupić, bo jest ich naprawdę wiele. Ale takim marzeniem na tą chwilę jest zrobienie sobie tatuażu. Mam w planach 5, ale zacznę od jednego hehe. To jest takie marzenie, które łatwo spełnić, ale ja się strasznie boję igieł. A jeszcze igła, która ma mi coś wyryć na ciele na całe życie to podwójny strach. Więc spełnię swoje marzenie, ale i przezwyciężę strach. Dwa w jednym. ;)

3. Jak rozpoczynasz swój dzień?

Sprawdzeniem Snapchata, Instagrama i walką z moim wielkim kotem, żeby ze mnie zlazł, bo pora wstawać. ;D Chyba, że mój ukochany ma na 6 rano do pracy to wtedy jest walka z nim, aby wstał hehe. Ale najważniejsze, że każdy dzień staram się rozpoczynać z uśmiechem. Bo dobry poranek, to dobry dzień. ;)

4. Opisz swojego bloga jednym słowem.

Nieogarnięty. ;)

5. Twoje plany na najbliższy tydzień?

Muszę odwiedzić moją szkołę średnią, aby potwierdzić, że przystępuje do poprawki matury. Muszę zapłacić kablówkę, porobić zakupy do domu, napisać kilka recenzji na blogu. Poszukać pracy, która jest dla ludzi z moim wykształceniem. ;DI oczywiście czytać, czytać, czytać. ;)

6. Ulubione miejsce na świecie, do którego zawsze chętnie wracasz?

Ojejku... Takim miejscem dla mnie jest zdecydowanie dom mojej prababci. Chociaż zmarła pół roku temu to nadal mam tam pewną opokę. Mieszka tam nadal mój chrzestny, ale zawsze gdy przychodzę zostawia mnie samą w pokoju babci, abym mogła się wyciszyć, przemyśleć moje życie. To jest takie miejsce, w które uciekam, gdy rzeczywistość zaczyna mnie dobijać, kiedy nie widzę żadnego pozytywu w moim życiu. Tam również mogę porozmawiać z babcią, kobietą która nauczyła mnie jak walczyć o swoje i jak nie wierzyć w kłamstwa, które ludzie rozpowiadają na mój temat. 

7. Dzień bez czego jest dniem straconym?

Bez uśmiechu mojego mężczyzny. Tak, zdecydowanie wtedy dzień jest stracony. Bo nie wiem jakby mi ludzie zaszli za skórę, nie wiadomo jakiego miałabym doła to jego uśmiech zawsze potrafi to naprawić. A gdy on się nie uśmiecha to wtedy ja zabieram rolę tej walniętej w związku i staram się mu go przywrócić na twarz hehe. ;) 

8. Jedzenie od którego jesteś uzależniona?

Spaghetti. Boże, mogłabym to jeść na śniadanie, obiad kolację i do tego 7 dni w tygodniu. I do tego każdą odmianę tej jakże wykwintnej i zacnej potrawy. :D

9. Zawsze kiedy nie mam weny...

...wychodzę do ludzi. Gdy nie mam weny do recenzji, czy do napisania kolejnego rozdziału swojej amatorskiej książki (cii nic nie wiecie ;)) to właśnie wychodzę w miasto. W takich momentach znajdzie się starszy pan, który karmi kaczki, ale w tym samym czasie rozmawia ze swoją zmarłą żoną. Albo kobieta w ciąży, która patrzy przed siebie ze łzami w oczach. Wtedy zatrzymuje się i rozmawiam z tymi ludźmi. Pytam, słucham, staram się zrozumieć. Ludzie, których nikt nie widzi to dla mnie prawdziwe natchnienie.

10. Trzy książki, o których nigdy nie zapomnę to...

... "Gwiazd Naszych Wina" autorstwa Johna Greena, "Doula" autorstwa Bridget Bolan i "Pułapka Uczuć" autorstwa Colleen Hoover. Każda z tych książek czegoś mnie nauczyła. Pierwsza tego, że nie ważne jak masz trudno w życiu czy to z powodu choroby, czy czegoś innego, zawsze powinieneś iść przez nie z uśmiechem i radością. Druga, że życie ludzkie jest bardzo cenne, ale i bardzo ulotne. Ta książka właśnie zachęciła mnie do zostania w przyszłości położną. ;) A trzecia... Tu jest wszystko. Nauka o stracie bliskich i jak sobie z tym radzić, nauka jak zaufać miłości i nauka jak po prostu być dobrym człowiekiem. Wszystkie Wam serdecznie polecam. ;)

11. Pierwszy post jaki wrzuciłaś na bloga to... (Jeśli był to post powitalny to jaki był drugi)

Pierwszy post był właśnie powitalny, a drugi to była recenzja książki Cat Patrick "Zapomniane". Było to dokładnie 29 listopada 2015 roku. Ale ten czas leci... ;)

   To tyle ode mnie. Nikogo nie nominuję, ale chętnie bym poznała Wasze odpowiedzi na pytania od Weroniki w komentarzach. A Tobie Weroniko jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za nominację i za cudowne pytania, nad którymi czasami musiałam posiedzieć dłuższą chwilę. ;)

Buziaki. ;**

środa, 18 stycznia 2017

& 076 Premiery Filmowe w Styczniu.!

Hejo.! :D

   Czas na premiery filmowe. Czy będzie lepiej niż z książkowymi? Przekonajmy się. ;)

"SING"


Opis: Aby uratować swój teatr przed ruiną, miś koala Buster Moon organizuje konkurs piosenki.

Dlaczego chcę obejrzeć?
Nie wiem czemu, ale uwielbiam filmy animowane z motywem piosenki. I mam nadzieję, że ta pozycja również mi się mega spodoba. ;)

Data premiery: 6 stycznia 2017 rok

"Po Prostu Przyjaźń"


Opis: Przyjaźń grupy ludzi zostaje wystawiona na próbę w obliczu życiowych przeciwności. 

Dlaczego chcę obejrzeć?
Nie często oglądam polskie filmy. Naprawdę. Nudzą mnie, albo są tak płytkie co do komedii romantycznych to się tyczy, że masakra. A tu zwiastun mnie zachwycił. I mega mam ochotę na obejrzenie tego filmu.

Data premiery: 6 stycznia 2017 rok

"Autopsja Jane Doe"


Opis: Koroner Tilden i jego syn badają zwłoki ofiary makabrycznej zbrodni. Mężczyźni trafiają na ślady obrzędów rytualnych.

Dlaczego chcę obejrzeć?
Horrory to mój konik. Kocham je całym sercem i to do jakich palpitacji mogą doprowadzić serce widza, w tym moje. :D Mój chłopak uważa, że jestem trochę nie normalna, bo na horrorach typu "Piła" czy "Koszmar z ulicy Wiązów" ja się śmieje i bawi mnie t cała krew to no ten... Nie dzwońcie po psychiatrę, panuje nad tym! :D

Data premiery: 13 stycznia 2017 rok


Znowu mało, ale co ja poradzę, że jestem taka wybredna? Jestem tylko kobieta, nic z tym nie zrobię. :D A Wy na co czekacie? Może coś jest o czym nie wiem, a mnie zaciekawi? ;)

Buziaki. ;**







&075 Premiery Książkowe w Styczniu.!

Hej Book Misie.! ;)


   Wiem, że jest już połowa stycznia, a ja dopiero przychodzę z premierami styczniowymi, ale jakoś nie miałam weny do pisania. Dlatego lepiej późno niż wcale zapraszam Was na premiery książkowe w miesiącu Styczeń. ;)



Opis książki: Po raz pierwszy ujrzała Brody'ego Eastona w męskiej szatni. To miał być jej pierwszy wywiad, odkąd zaczęła pracować jak dziennikarka sportowa. Cóż, słynny rozgrywający zdecydował się odsłonić przed nią wszystkie karty. Dosłownie. Arogancki i nieprzewidywalny gracz zrzucił ręcznik z bioder w momencie, gdy zadała mu pierwsze pytanie. Chyba liczył na flirt. A może na nic nie liczył, po prostu chciał zaliczyć. Jednak jest pewien problem – ona nie umawia się graczami. Znacie ten typ – przystojny, męski, szukający panienki do łóżka. Brody Easton to pełnokrwisty gracz. Każda chciałaby go zmienić. Nie każda jednak wie, że on szuka kobiety, dla której warto się zmienić.

Dlaczego chcę przeczytać?
Niegrzeczni chłopcy, romans, kobieta, która nie umawia się z tego typu facetami... Mhmmmmm to coś dla mnie. Bo kto jest z mną tu dłużej, wie, że jestem z tych zboczonych książkoholiczek i nawet najśmielszy opis sceny erotycznej mnie nie krępuje. ;)

Data premiery: 20 stycznia 2017 rok

Iiiiii....


To tyle. :D Ale zaszalałam w tym miesiącu. Ale naprawdę w styczniu mnie nic po za tą książką nie interesuje i mój portfel mega się z tego cieszy. ;)


Więc chociaż krótko, ale jakże na temat, żegnam się z Wami i czekam na co Wy czekacie w styczniu. Zaszalałyście bardziej niż ja? :D

Buziaki. ;**

&074 Katarzyna Michalak "Lato w Jagódce" - RECENZJA.!

Hej hej.! ;)

Marzenia mają jednak to do siebie, że są kapryśne.
Katarzyna Michalak "Lato w Jagódce"

Autor: Katarzyna Michalak

Tytuł: Lato w Jagódce (Tom 1)

Seria: Owocowa Seria

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Ilość stron: 284

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki: Baśń o Kopciuszku – niepełnosprawnej dziewczynie, Gabrysi Szczęśliwej, która nie marzy by być pięknością – ona marzy o tym, by mogła żyć zwyczajnie, cieszyć się prostymi sprawami i codziennością, której my, zdrowi, nie doceniamy, a której niepełnosprawni nie mogą doświadczyć. Zaskakujące zwroty akcji i duża ilość wzruszeń gwarantowane!

Moja recenzja!
   Gabrysia Szczęśliwa - została znaleziona jako niemowlę na wycieraczce pod drzwiami Stefani Szczęśliwej. Kobieta zawsze, gdy Gabriela była dzieckiem, opowiadała jej historię o jej znalezieniu na dobranoc.

   Stefania Szczęśliwa - starsza kobieta, niezamężna i bezdzietna, póki nie znalazła Gabrysi pod swoimi drzwiami. Ze względu na swoją niejasną przeszłość z czasów wojny mogła uczyć tylko w najgorszych szkołach. Za czasów wojny była sanitariuszką AK, a to kobietę dyskwalifikowało w otrzymaniu opieki nad małym dzieckiem. W latach, gdy znalazła dziewczynkę, Stefania miała znajomych z czasów konspiracji. Dzięki nim kobieta dostała papiery, z których wynikało, że Gabriela jest dzieckiem jej zmarłej kuzynki.

- Powiesz mi, dlaczego właściwie zaniemówiłeś?
Paweł odwrócił wzrok.
- Nie miałem nic do powiedzenia.
- Przez całe osiemnaście lat?! Nic, kompletnie nic?!
Milczał, patrząc w okno...

   Przez 6 lat Gabrysia z ciocią Stefanią mieszkały w bieszczadzkiej wsi na Zagubionem. Wychowała się z tamtejszymi dziećmi. Pewnego dnia jednak Stefania podejmuje decyzję o wyjeździe do Warszawy, aby ucywilizować małą.

   Gabrysia była bardzo mądrym dzieckiem. Już w wieku 4 lat czytała wszystkie książki jakie miała pod ręką. Zaczynając od Sienkiewicza, a kończąc na Ani z Zielonego Wzgórza i Dzieciach z Bullerbyn.

   Dziewczynka była również inna niż reszta dzieci z powodu kalectwa. W czasach, w których dorastała nie było pieniędzy, aby zafundować jej operację wygiętej nogi, a więc nawet w dorosłym życiu nie miała łatwo.

   Nie mogła znaleźć pracy z powodu swojego kalectwa, ale w końcu los się do niej uśmiechnął. Dostała swoją wymarzoną pracę w stadninie Bukowy Dworek u Marty Czarneckiej.

- Dlaczego tego nie zrobiłaś? - krzyknęło cicho, gdy została sama. - Przecież pragniesz go do bólu! Nie miałaś nic przeciwko jego towarzystwu, uwodził cie zupełnie otwarcie, a ty pozwalałaś, więcej, prowokowałaś go! Dlaczego więc, gdy mogłaś się w końcu pozbyć tego... tego tam dziewictwa... Dlaczego nie?! 
Ukryła twarz w dłoniach i zapłakała gorzko. Oczywiście wiedziała 'dlaczego nie.' Może raczej 'dlaczego nie z nim'. I tym bardziej siebie nienawidziła! 
- Nic by ci nie ubyło, kretynko! Kto dziś przywiązuje wagę do czegoś takiego?! Byłabyś wreszcie wolna! Mogłabyś TO robić, ilekroć przyszłaby ci ochota! Ale ty nieeee... Ty czekasz na swojego księcia z bajki , który - tak się głupio złożyło - jest tym złym, a nie tym dobrym! Jakaś ty głupia Gabrielo... I nie mądrzejesz wraz z wiekiem... nie mądrzejesz...

   Książka opowiada o życiu dziewczyny, która od dziecka nie miała łatwo, ale szła przez życie z uśmiechem i podniesioną głową do góry. Pomimo swojej kalekiej nogi szuka pracy, wyprowadza się do własnego mieszkania na poddaszu co nie jest dla niej łatwe, ale w końcu znalazła swoje własne miejsce i tego się trzyma.

   Powieść ta daje wiele od siebie dla człowieka. Ja po tej książce zaczęłam doceniać to, że mam dwie sprawne nogi, że mogę biegać, skakać, korzystać z życia na 100%, a inni tego nie mają a i tak radzą sobie najlepiej jak potrafią i idą przez życie całym sobą. Polecam tą książkę wszystkim ze względu na tą naukę. Ale również ze względu na piękną treść i historię, którą opowiada. ;)

Ocena: 7/10

Data przeczytania: 16.01.2017 rok

Czytałyście? A może macie zamiar? 
Czekam na komentarze. ;)

Buziaki. ;**

wtorek, 3 stycznia 2017

&073 Cytaty #6.!

Hej hej.! ;)

  Czas na pierwsze Cytaty w 2017 roku. Zapraszam do czytania! ;)

Serce ludzkie musi być bardzo duże,
żeby zmieścić wszystko to,
co kochamy.
Jose Mauro de Vasconcelos "Moje drzewo pomarańczowe"

Ten cytat nie jest na przemyślenia, a bardziej na stwierdzenie faktu. Bo pomyślcie: ilu kochacie ludzi w swoim życiu, książek, autorów i postaci fikcyjnych. Serio. Taki książkoholik musi mieć serce wielkie jak biblioteka haha. :D

Czytać to bardziej żyć,
to żyć intensywniej.
Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"

Czytanie książek było dla mnie zawsze drugim życiem. Nie rozumiem jak ktoś może nie czytać, ale potrafi oceniać tego co czyta. "Tracisz czas, mogłabyś zrobić coś pożyteczniejszego, po co w ogóle czytasz?" Też miałyście takie pytania w swoim życiu? Mnie one strasznie drażnią. Ty nie czytasz, ja się nie czepiam, więc Ty również tego nie zrób. A następnym razem jak ktoś Wam zada pytanie: Po co czytasz? zadajcie mu również bardzo inteligentne pytanie: Po co oddychasz? ;)

Szczęście jest wtedy,
kiedy jest nam dobrze ze sobą,
własnie dlatego,
że jesteśmy ze sobą.
Federico Moccia "Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić"

Często było tak, ze nie akceptowałam siebie samej. A to za dużo w udzie, a to gorzej mi poszło na teście od innych więc pewnie jestem głupsza, a to nie mam takiego powodzenia u chłopaków jak inne dziewczyny... I wiecie co? Byłam naprawdę wtedy głupia hehe. Nie rozumiem jak można nie akceptować siebie samej, bo inne są lepsze. Więc jeżeli tak myślicie jak ja kiedyś stańcie przed lustrem i powiedzcie sobie, że najważniejsze jesteście Wy, a nie ktoś kto NIBY wygląda lepiej. ;)


   I to tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że moje kolejne cytaty Wam się spodobały i znalazłyście  w nich coś dla siebie. ;) 

Buziaki. ;**

&072 Agnieszka Lingas-Łoniewska "Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I." - RECENZJA.!

Witajcie w Nowym Roku moje mole książkowe.! ;D

   Jak po Sylwestrze? Głowa bolała i nogi od tańczenia? Ja się wybawiłam, ale na szczęście nic mnie nie bolało na drugi dzień. ;) Przed nami Nowy 2017 Rok i wiele książek do przeczytania w nim. i tego Wam życzę przede wszystkim. Mega zaczytanego roku. Ale też spełnienia wszystkich marzeń i utrzymania się w Noworocznych Postanowieniach. :***** Ja zaczęłam ten rok od bardzo fajnej książki, którą przeczytałam wczoraj i serdecznie zapraszam Was teraz na jej recenzję. ;)

Zasnęła, czując uspokajające bicie jego serca,
które przecież było cale jej.
Agnieszka Lingas-Łoniewska "Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I"


Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Tytuł: Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I. (Tom 1)

Seria: Szukaj mnie wśród lawendy 

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 228

Gatunek: Literatura kobieca, Literatura piękna

Opis książki: Piękna Dalmacja Południowa, malowniczy Półwysep Pelješac, trzy siostry, trzy historie, trzy miłości.

Czy można zapomnieć o zdradzie i niespełnionych obietnicach? Mówi się, że każdy zasługuje na drugą szansę, ale czy takim dobrodziejstwem Zuzanna obdarzy Roberta? Nie tak łatwo przecież zamknąć karty przeszłości i napisać nową opowieść o wspólnym życiu.

Zuzanna to pierwszy tom historii trzech kobiet w gorących chorwackich klimatach. Opowieść o tym, jak łatwo i szybko można zniszczyć wszystko, co w życiu najcenniejsze i jak trudno potem to odzyskać.

Moja recenzja!
   Zuzanna Skotnicka - jest dyrektorem w dużym koncernie farmaceutycznym. Pracuje w nim od 8 lat. Ma 33 lata i żyje tylko firmą przez co nie ma żadnego życia osobistego. Jest lojalna, bezkompromisowa i "ostra" w życiu zawodowym jak i prywatnym. W firmie nosi przezwisko "Żyleta", wymyślone przez jej współpracowników, ale nie bierze go do siebie jako obraźliwe. Została zraniona 16 lat temu przez mężczyznę, o którym myśli do tej pory i dlatego jej kontakty z płcią przeciwną ograniczają się do jednorazowego seksu. 
   Zofia Skotnicka - siostra bliźniaczka Zuzanny. Ma męża Adama i dwójkę dzieci: czternastoletniego Jacka i trzynastoletnią Agatę. Nie pracuje, zajmuje się domem i rękodziełem dzięki któremu często pomaga charytatywnie czworonogą. Niby ma szczęśliwe małżeństwo, ale cały czas czuje, że coś jej ucieka i nie może odkryć co to jest. 
   Gabrysia Skotnicka - najmłodsza z trzech sióstr. Ma 30 lat i sama wychowuje syna Dario. Prowadzi swój salon masażu u przyjaciela w hotelu. Jest po nieudanym związku z Ivo, Chorwatem i ojcem jej syna. 
   Robert Jakubowski - nowy programista w firmie Adama. Ma piętnastoletnią córkę Basię i wychowuje ją sam. Jej matka Ewa mieszka w Niemczech i czasami odwiedza córkę.

- Nie ma ludzi niezastąpionych.
- Są. Na cmentarzu. Zuza, chcę się z wami zobaczyć, wielka trójca znowu razem, czy nie byłoby to cudowne?
- Byłoby, ale...
- Szalone piżama-party, wino do rana, pyszne sery, oliwki, płyta Abby na cały regulator, no powiedz, czy nie warto rzucić wszystkiego i przyjechać do mnie?
- Gabi, ale...
- Ale jeszcze skoczyłybyśmy do Dubrownika, znowu weszłybyśmy na mury, teraz nie ma tak dużo turystów.
- Przecież...
- No przecież, że to fantastyczny pomysł. Adam będzie bawił się ze swoimi pracownikami, ja wezmę wolne i poświęcę te marniutkie pięć dni tylko moim ukochanym siostrzyczką.
- Gdyby to...
- Gdyby to ode mnie zależało, potrzymałabym was z miesiąc, ale muszę się zadowolić tym marnym ochłapkiem.
- Jezu...
- Nie wyzywaj! Pakuj się, gol pachy i nogi, nie wiesz co cię czeka na chorwackiej plaży! - Gabi krzyknęła i rozłączyła się, wiedząc, że najlepszą metodą na siostrę jest nie dać jej dojść do głosu.

   Gabrysia wraz ze swoim szwagrem Adamem wpada na pomysł, aby swoje starsze siostry ściągnąć do siebie do Chorwacji na 5 dniowy urlop. W tym samym czasie Adam zabiera Roberta i kilku innych współpracowników również do Chorwacji na wyjazd służbowy i tym samym łączy go z planem Gabrysi.
   Zuzanna na miejscu spotkania ekipy wyjazdowej odkrywa, że Robert to mężczyzna, który zranił ją 16 lat temu. On również jest zdenerwowany z powodu tego spotkania, ale z tego powodu, że ma jej wiele do powodzenia i wyjaśnienia względem ich historii z przed lat.

Bo wszystko, co masz, to ty sama, twoje życie, rodzina i może...
Może spotkasz jeszcze kogoś, kto będzie chciał być częścią twojej codzienności.
A jeśli nie, trudno.
Poradzisz sobie.
Tylko po prostu nie zapominaj o kimś niezmiernie ważnym.
O sobie samej.

   Pani Agnieszka znowu mnie nie zawiodła. Książkę pochłonęłam w niecałe 4 godziny. Historia jest wartka, ale nie cierpią na tym opisy sytuacji i bohaterów. Dużo czcionka i przyjemny styl pisania też pomaga w szybkim przeczytaniu tej lektury.
   Na pierwszym planie mamy oczywiście historię miłosną, ale nie zabraknie też dużego poczucia humoru w rozmowach trzech sióstr.
   Ciekawe jest też to, że nie czytamy historii tytułowej bohaterki Zuzanny, ale jest ona też przeplatana historiami jej dwóch sióstr.
    Cieszę się, że kolejna książka mojej ulubionej autorki za mną. Ciekawa, miła lektura warta uwagi. Polecam na wieczór przy herbacie pod ciepłym kocem. ;)

Choćby miało trwać tylko moment, to przecież z takich momentów składa się to,
co nazywamy życiem.
Nasza bytność na tym świecie jest niczym innym, jak sumą takich ułamków radości,
które należy pielęgnować i przypomnieć sobie o nich,
kiedy tylko znajdziemy ku temu sposobność.

Ocena: 8/10

Data przeczytania: 1 stycznia 2017 rok

A Wy czym zaczęłyście Nowy Rok? Mam nadzieję, że tak dobrze jak ja. Czekam na Wasze komentarze. ;)

Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I. | Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia. Tom II. |
Szukaj mnie wśród lawendy. Gabriela. Tom III.

Buziaki. ;**

środa, 7 grudnia 2016

&071 K. Bromberg "Slow Burn. Kropla drąży skałę" - RECENZJA.!

Hej.! ;)

Czas jest cenny.Marnuj go mądrze.
K. Bromberg "Slow Burn. Kropla drąży skałę"


Autor: K. Bromberg

Tłumaczenie: Marcin Machnik

Tytuł: Slow Burn. Kropla drąży skałę (Tom 4)

Seria: Driven

Wydawnictwo: Helion Septem

Ilość stron: 399

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans, Erotyka

Opis książki: Książka, która trzymasz w dłoniach, jest kontynuacją serii "Driven" pióra K. Bromberg. Opowiedziana w "Driven" historia to wysmakowana, piękna opowieść o skomplikowanej grze uczuć, instynktów i emocji, pożądania i bólu.

   Dokładnie wtedy, gdy burzliwy romans Rylee znajduje swoje szczęśliwe zakończenie, zaczyna się historia jej bliskiej przyjaciółki. Haddie Mongomery właśnie straciła siostrę. Nie chce się wiązać z żadnym mężczyzną, ból po śmierci Lexie jest zbyt silny i świeży. Spotkanie z przystojnym i bardzo męskim Beckettem Danielsem miało być tylko jedno nocną przygodą, chwilą zapomnienia bez żadnych zobowiązań.

   Miało być... ale wspomnienie jego zapachu, smaku i dotyku nie daje Haddie spokoju. Beckett nie jest kimś, kto pozwoli odsunąć się w cień. Postanawia walczyć. Płomyk, który rozniecił w sercu Haddie, powoli się rozpala, a żar namiętności staje się coraz trudniejszy do opanowania. Rozkręca się niepowtarzalna karuzela emocji, instynktów i pragnień, wciągająca, uzależniająca, przyprawiająca o zawrót głowy, dreszcze i bezsenność.

   Jak to się skończy? Czy ta niezwykła więź przerodzi się w prawdziwe uczucie?

Moja recenzja!
   Haddie Motgomery - przyjaciółka Rylee, głównej bohaterki serii "Driven". Pół roku temu straciła starszą siostrę Lexie, która przegrała walkę z rakiem piersi. Przez to Haddie, aby zapomnieć o bólu i cierpieniu, szuka zatracenia w seksie.
   Beckett Daniels - najlepszy przyjaciel Coltona Donovana, mężczyzna Rylee. Jest to dość spokojny mężczyzna, nie chce się wiązać, tak jak Haddie. Ale zmienia diametralnie zdanie, gdy spędza noc z tą szaloną blondynką.

(...) - Kocham cię. Do księżyca i z powrotem to a mało, Had.
Zawsze będę cię kochała.

UWAGA SPOJLERY CO DO SERII "DRIVEN"!!!

   Haddie po weselu Rylee i Coltona topi smutki w alkoholu i ma zamiar wrócić do domu, by zagłuszyć smutek do końca. Niestety jej plany krzyżuje Beckett, który jako dobry mężczyzna czuje obowiązek, aby zaopiekować się pijaną dziewczyną i chce ją odprowadzić do jej pokoju, w którym odbyło się wesele. Jednak Haddie nie ma zamiaru iść grzecznie spać. Kokietuje i podnieca mężczyznę, aby ten pomógł zagłuszyć jej demony, które objawiły się po stracie siostry. Beckett opiera jej się, bo nie chce jej wykorzystywać, gdy ta jest pijana, ale zdrowy rozsądek zakłóca pożądanie do seksownej blondynki.



   Dziewczyna po nocy z Beckettem i niesamowitym seksie z nim powala mu się odwieźć do domu i dopiero, gdy jest sama, dociera do nie co tak naprawdę zrobiła. Czuje ogromne zażenowanie i nie wie jak mu spojrzy w twarz przy następnym spotkaniu.
   W tym samym czasie w drzwiach mieszkania Haddie pojawia się Dante. Jej były chłopak, który szuka noclegu na kilka tygodni. Kobieta czuje, że to się źle skończy, ale zgadza się nie mogąc oprzeć się urokowi Dantego.
   Beckett za to, po nocy z Had, jedzie na rodzinne ranczo, aby odsapnąć i przestać myśleć o blondwłosej kobiecie oraz o rzeczach, które z nią robił zeszłej nocy. Spotyka tam swojego młodszego brata Walkera i nie dane mu jest do końca się zresetować.
   W książce bliżej poznajemy Haddi I Becketta, z którymi mogliśmy zapoznać się już w serii "Driven", ale tym razem to tylko i wyłącznie ich historia.
   Haddie polubiłam od samego początku. Jest buntownicza, nieposkromiona i ma mega cięty język. Jak tu jej nie pokochać? Ale ma też swoje wady. Rozumiem, że jest uparta i zawzięta, ale bez przesady. Czasami zamiast zapytać Becksa co on sądzi w danej sytuacji po prostu go odpychała i raniła, żeby później podjąć decyzję za ich oboje.

Moją głowę zalewają obrazy. Wspomnienia, jakie mogliśmy razem stworzyć, gdybym szczerze odpowiedziała na to pytanie. Gdybym dopuściła go do siebie... i pozwoliła sobie na odczuwanie emocji całym sercem, a nie po kawałkach, które mi się wymykają,gdy tracę ostrożność.

   Beckett za to jest przykładem idealnego faceta. Troskliwy, opiekuńczy, ale też uparty i wybuchowy. Chociaż czy upartość przy takiej kobiecie jak Haddie jest wadą? Raczej pomocą.

   Książka nie jest ani trochę gorsza od głównej serii. Jest podzielona na rozdziały ze strony kobiety i ze strony Becketta. Chociaż znowu kobieca bohaterka gra tu główne skrzypce. Płakałam, śmiałam się i wkurzałam przy tej lekturze. Wszystkie emocje odhaczone, więc mogę Wam ją serdecznie polecić, a ja nie mogę się doczekać kolejnej historii napisanej przez tą autorkę.

Ocena: 9/10

Slow Burn. Kropla drąży skałę | Sweet Ache. Krew gęstsza od wody |
Hard Beat. Taniec nad otchłanią | Aced


Serdecznie dziękuję wydawnictwu HELION za możliwość przeczytania książki, a ten fakt nie miał wpływu na moją opinię.

Buziaki. ;**

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA: