17 marca 2020

&170 Laurie Frankel "Tak to już jest" - RECENZJA.!

Hejo.! :)

   Jak Wam mijają dni podczas kwarantanny? Ja jak przepracowałam 3 dni na nowym stanowisku, tak wszystkie zostały zamknięte ze względu na zagrożenie jakim jest koronawirus. Ale nie ma tego złego. Przynajmniej mogę nadrobić zaległości czytelnicze i recenzenckie dla Was. Dlatego właśnie zapraszam Was na kolejną recenzję. Miłego czytania! :)


Autor: Laurie Frankel

Tłumaczenie: Dariusz Żukowski

Tytuł: Tak to już jest

Oryginalny tytuł: This Is How It Always Is

Data wydania: 05 Czerwca 2019 Rok

Ilość stron: 464

Wydawnictwo: Poradnia K

Gatunek: Literatura Piękna

Opis książki! 

"TAK TO JUŻ JEST" - KIEDY SYN STAJE SIĘ CÓRKĄ
   Claude ma pięć lat: jest najmłodszym z pięciu braci, uwielbia kanapki z masłem orzechowym, sukienki i marzy o byciu księżniczką. Rosie i Penn akceptują swoje dziecko takim, jakie ono jest, nie mają jednak pewności, czy mogą się tym podzielić z całym światem. I dlatego wybór Claude'a utrzymywany jest w tajemnicy. Do czasu...

Moja recenzja!


   Rodzina, która składa się z siedmiu osób. Rodzice, Rosie i Penn, oraz pięciu chłopców. Najmłodszy jest Claude i różni się od swoich starszych braci jak i innych wszystkich chłopców w swoim wieku. A to dlatego, że zamiast spodni woli sukienki, zamiast wyścigówek woli lalki i do tego ma marzenie, aby być księżniczką. Ale czy taka odmienność to coś zwyczajnego, czy wręcz przeciwnie?

   Transseksualizm w Naszych czasach to nic nowego. Mężczyźni czują się kobietami, a kobiety mężczyznami. W Naszym społeczeństwie jest to przeważnie temat tabu, ale tak. Takie osoby istnieją. A co się dzieje, gdy takie coś zaobserwujemy u dzieci? Swoich czy czyichś? O tym właśnie mówi książki "Tak to już jest".

   Claude to chłopiec, który miał być córeczką. Przynajmniej jego mama, Rosie, tak sobie zamarzyła mając już czterech synów. Ale jednak przeznaczenie chciało inaczej. Na pewno? Claude pomimo, że jest stuprocentowym chłopcem pod względem fizycznym, ale psychicznym już nie do końca. Lubi sukienki, lalki i chciałby być księżniczką. Jego rodzice jak i starsi bracia wspierają go w poczuciu, że może być kim chce i ubierać się jak chce. Ale oczywiście nie wszyscy w jego otoczeniu mają takie podejście i Claude od najmłodszych lat musi walczyć z hejtem i szarą rzeczywistością. Z ludźmi, którzy nie mają taryfy ulgowej dla kogoś, kto nie wpisuje się w określone standardy tej o to rzeczywistości.

   Książka pokazuje przede wszystkim jak ważne jest wsparcie rodziny i najbliższych, gdy nikt Cię nie rozumie. Również dzięki tej książce zrozumiałam, że transseksualizm jest powszechny u ludzi dorosłych jak i u dzieci. I że TRZEBA o tym rozmawiać, aby nie żyć w ciemnogrodzie i nie patrzeć na takie osoby z pogardą. Tylko je wspierać i dawać poczucie, że to jest normalne. Że są tacy jak my. Tylko troszkę inni. Bo każdy z Nas może mieć kontakt z taką osobą i nawet o tym nie wiedzieć. Albo być w przyszłości rodzicem takiego zagubionego dziecka.


   Polecam, zwłaszcza, osobą tolerancyjnym, ale i tym mniej. Może zmieni ona Wasze podejście do tego tematu. ;)

Pierwsze zdanie w książce: Ale najpierw urodził się Roo.

Ocena książki: 10/10.!


Czytaliście? Macie zamiar?
Dajcie znać w komentarzach!


Buziaki. ;***

P.

4 marca 2020

&169 W. Bruce Cameron "Był sobie pies" - RECENZJA.!

Hej kochani! ;)

   Witam Was w nowym miesiącu! Jak Wam mijają pierwsze dni marca? Mi na powrocie do szkoły, nadganianiu notatek i stresie przed rozpoczęciem pracy, bo to już we wtorek. Dlatego mnie tutaj trochę nie było, ale mam dla Was przygotowanych kilka recenzji. Więc mam nadzieję, że marzec będzie owocnym miesiącem. :)

   Jak zauważyliście (bądź nie) nie było podsumowania Stycznia ani Lutego pod względem przeczytanych książek. A to dlatego, że zapomniałam o nich całkowicie. I przyjaciółka podsunęła mi dobry pomysł, aby robić 3 miesięczne podsumowania. Zawsze to więcej do poczytania. ;) A póki co zapraszam Was na mega uroczą recenzję takiej samej książki. Miłego czytania!


Autor: W. Bruce Cameron

Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska

Tytuł: Był sobie pies

Oryginalny tytuł: A Dog's Purpose: A Novel for Humans

Seria: Był sobie pies (Tom 1)

Data wydania: 15 Lutego 2017 rok

Ilość stron: 392

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Gatunek: Powieść przygodowa

Opis książki!

   Książka, która doczekała się ekranizacji - przedstawia losy najbardziej wyszczekanego bohatera wszech czasów.

   Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, którą życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. To powołanie wypełnia na przestrzeni... kilku żyć.

   Bailey jest zszokowany - po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego kundla odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze - dobrego, poczciwego psiaka. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odraza się w postaci kolejnego psa! Był sobie pies to pokrzepiająca i pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do skrajnych emocji - jest jednoznacznie uroczo zabawna i dotkliwie przejmująca.

   Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas. Najważniejsze przesłanie powieści głosi, że każda istota na ziemi urodziła się z misją. WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA... CHYBA, ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI.

Moja recenzja!

   Kto nie lubi książek o psach? W ogóle kto nie lubi psów? Nie mówię tu o osobach uczulonych, ale serdecznie im współczuje w takim wypadku. Ja gdy poznaję osobę, która mówi mi, że nie lubi psów czy innych zwierząt to jakoś jej nie ufam. Tak mam i tyle.

   "Był sobie pies" opowiada o psie Baileyu, który ma za zadanie pokazać ludziom co to to jest miłość, troska i pogoda ducha. Ale również, jak każdego psa, jego życie nie jest tylko usłane dobrym jedzeniem i mizianiem po brzuszku. Trafia on w nim również na złych ludzi, którzy sprawiają mu ból i zawód. Ale on się nie poddaje. Wie, że gdzieś czeka na niego człowiek, który obdarzy go taką samą miłością jaką on ma w sobie. Więc wędruje po świecie w różnych wcieleniach psów, aż znajduje tego odpowiedniego chłopca. Od którego sam też może się wiele nauczyć. Np. komendy "siad", czy "zostań". ;)

   Książka uczy przede wszystkim miłości i opiekuńczości w stosunku do Naszych czworonożnych przyjaciół. Ja w swoim życiu miałam dwa psy, dokładnie dwie sunie i z każdą było mi się ciężko rozstać. Ale nauczyły mnie właśnie, że pies daje miłość i troskę bez większego powodu. Sam z siebie. No może ewentualnie za pełną miskę i miejsce do spania w nogach. ;) Ale nic po za tym. On Nas nie zostawi, gdy popełnimy błąd i nie będzie Nas oceniał wtedy. Wręcz przeciwnie. Będzie przy Nas w trudnych chwilach,w dobrych. Zawsze i na zawsze.

   Dlatego jeżeli macie swojego towarzysza, czy to psa lub kota, bądź świnkę morską (tak jak ja aktualnie) sprawcie im małą przyjemność bez powodu. Czy zabierzcie na spacer, na który wcześniej nie mieliście czasu, czy pobawcie się z nim, czy po prostu usiądźcie i niech pies poczuje, że ma w Was wsparcie, opiekę i przede wszystkim przyjaciela. Ich radość będzie przeogromna. I może Wam nie pogryzą ulubionych trampek w podzięce. ;)


   Polecam wszystkim na przyjemny wieczór z merdającym ogonem w nogach. ;)

Pierwsze zdanie w książce: Pewnego dnia dotarło do mnie, że te ciepłe, piskliwe kulki smrodku tarzające się dookoła mnie to moi bracia i siostry.

Ocena książki: 10/10.!


Był sobie pies | Był sobie pies 2


Czytaliście? Macie zamiar?
Czekam na Wasze komentarze. ^^


Buziaki. ;***

P.

12 lutego 2020

&168 Magdalena Kordel "Serce z piernika" - RECENZJA.!

Witajcie kochani!

   Jak Wam mija środa? Ja aktualnie czekam na maila z firmy, w której UWAG UWAGA dostałam pracę. :D Tak się cieszę! Już po prostu szalu dostawałam w domu, a mój facet razem ze mną hehe. Więc trzymajcie za mnie kciuki, aby podołała w nowej firmie i na nowym stanowisku. A póki co zapraszam Was na nową recenzję! Miłego czytania! :)


Autor: Magdalena Kordel

Tytuł: Serce z piernika

Cykl: Miasteczko (Tom 1)

Wydawnictwo: Znak

Data wydania: 25 października 2017 rok

Ilość stron: 416

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki!

   Klementyna - mistrzyni pachnących pierników - całe życie spędziła na walizkach. W najbardziej niespodziewanych momentach babcia Agata brała ją za rękę i ruszały w nieznane. Dziś w oczach swojej córeczki Dobrochny bohaterka dostrzega własną niepewność i strach na widok babki szykującej się do drogi. Klementyna już wie, że przyszedł czas, by zmienić swoje życie i zacząć spełniać najskrytsze pragnienia. Ale co ma z tym wspólnego lukrowana piętrowa kamieniczka jak ze snu?

Moja recenzja!

   Główna bohaterka, Klementyna, jest ciepłą, kochającą i uzdolnioną cukierniczo kobietą. Ale i żyjącą non stop w strachu wnuczką babci Agaty, która potrafi wstać, spakować swoją walizkę i wyruszyć w nieznane. Klementyna nie chce takiego życia dla swojej córki Dobrochny jakie ona miała w dzieciństwie. Cały czas na walizkach. Dlatego postanawia powstrzymać wędrówki babki i dać swojemu dziecku takie dzieciństwo o jakim samym marzyła. Spokojne.

   Książka ta jest przepełniona miłością, ciepłem i zapachem pierniczków od samego początku do końca. Pomimo, że święta już za Nami (albo przed Nami, jak kto woli ;)) to naprawdę warto było ją przeczytać. Bohaterowie świetnie przedstawieni, pod koniec książki trochę się ich mnoży, ale dzięki przyjemnemu stylowi pisania autorki łatwo się połapać kto jest kto. Historia również przepięknie napisana, ze aż ma się ochotę na nowo ubierać choinkę. ^^

   Święta to wyjątkowy czas dla każdego człowieka inaczej. Jedni przeżywają je bardziej inni mniej. Ja osobiście Wam się przyznam, że jak od dziecka nie mogłam się doczekać Wigilii, całej rodziny przy stole to w święta 2019 jakoś tego nie czułam. Ten dzień był dla mnie, jakby to napisać, zwykły. Tylko z większą ilością ludzi w domu i większą ilością jedzenia na stole w porze kolacji. Spowodowane było to tym pewnie, że rok 2019 to był problem na problemie, kłótnia na kłótni. Nerwowy rok jednym słowem. I dlatego siadając z teściami, moim partnerem i resztą jego rodziny czuliśmy jakby te święta były organizowane tak po prostu z przymusu. Bo trzeba. Dlatego jedynej rzeczy jakiej sobie życzyłam to, aby 2020 rok był spokojny. Nie usiany różami, bo nie żyjemy w książce, ale po prostu spokojny. Dla wszystkich. Dla mnie, dla rodziny i dla Was książkoholicy. ;) I czytając "Serce z piernika" autorstwa Magdaleny Kordel obiecałam sobie, że nie ważne jak będzie, to Boże Narodzenie 2020 roku będzie właśnie takie. Rodzinne, szczęśliwe, przepełnione miłością i spokojne. To daje ta książka i pewnie większość w podobnej tematyce. Pozwala docenić tak ulotne chwile jak właśnie na przykład święta z rodziną. Bo nie wszyscy je mają. Nie wszyscy spędzają ten wyjątkowy wieczór z rodziną, w cieple i miłości. I warto czasami w normalny dzień, nawet dzisiaj, powiedzieć rodzicom/teściom czy komukolwiek, że cieszy Nas, że po prostu jest. Taka moja mała podpowiedź po przeczytaniu tej lektury dla Was wszystkich. ;)


   Polecam przeczytać, nie tylko w grudniowe wieczory. ;)

Pierwsze zdanie w książce: Spotkania bywają różne.

Ocena książki: 10/10.!

Serce z piernika | Serce w skowronkach | Serce w obłokach

Czytaliście? Macie zamiar?
Dajcie znać w komentarzach. ^^


Buziaki. ;***

P.

9 lutego 2020

&167 Hanna Jameson "Ostatni" - RECENZJA.!

Hej kochani! :)

   Jak Wam minął początek Lutego? Mi na spokojnie. Wróciłam do szkoły w ten weekend i znów mam wolne do 28 lutego. Jutro idę na rozmowę o pracę, stresuję się, ale bez przesady. Będzie jak będzie. I nadrabiam zaległości blogowe, czytelnicze i w ogóle, bo słabo mi to idzie. ;) Jak zauważyliście pewnie, nie było podsumowania stycznia. A to dlatego, że w tym roku podsumowania u mnie na blogu będą co dwa miesiące. Aby było więcej do przekazania i pochwalenia się większą ilością przeczytanych książek. ;) A póki co zapraszam na kolejna recenzję. Miłego czytania! :)


Autor: Hanna Jameson

Tłumaczenie: Paulina Broma

Tytuł: Ostatni

Oryginalny tytuł: The Last

Wydawnictwo: Czarna Owca

Data wydania: 15 stycznia 2020 rok

Ilość stron: 424

Gatunek: Kryminał, Thriller

Opis książki!

   Amerykański historyk - Jon Keller - uczestniczy w konferencji naukowej w Szwajcarii. W trakcie dowiaduje się, że świat się kończy. W Waszyngtonie i kilku światowych stolicach doszło do ataku nuklearnego. Podczas gdy gasną światła cywilizacji, mężczyzna zastanawia się, czy jego żona Nadia i dwie córki wciąż żyją.

   Oprócz Jona w hotelu jest także dwudziestu ocalałych - wszyscy walczą o przetrwanie. Pewnego dnia w zbiorniku na wodę pitną znajdują ciało dziewczynki. Zabójcą musi być ktoś z ocalałych.

Jon wpada w obsesję na punkcie znalezienia sprawcy. Staje się to dla niego sposobem na zachowanie resztek człowieczeństwa. Jak daleko posunie się w pogoni za sprawiedliwością? Czy może w ogóle na nią liczyć, skoro społeczeństwo jakie zna, już nie istnieje?

Moja recenzja!

   Jon Keller, nasz główny bohater, jest historykiem i w związku z tym uczestniczy w konferencji naukowej w Szwajcarii. I właśnie tam, daleko od żony i córek, przeżywa koniec świata. Wojna nuklearna odcina go i dwudziestu innych ocalałych od reszty świata w hotelu, w którym miała odbyć się konferencja. Pada internet i powoli kończy się prąd, gaz i woda. Dosłownie koniec świata. I każda osoba chce go przeżyć. Za wszelką cenę.

   Gdy czytałam tą książkę czułam, że opisywana w niej historia jest właśnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla naszego świata. Wojna nuklearna, odcięcie od świata, internetu, bliskich. Po prosto postapokalipsa ludzkości.

   Wszystkie opisane historie jak i bohaterowie są tak dobrze wykreowane, że aż czuć ich panikę, ale i wolę przetrwania. Do tego książka jest napisana w stylu dziennika głównego bohatera to jeszcze szybko się czyta.

   Minusik za zakończenie. Zbyt nagłe. Chyba, że autorka planuje napisać kolejny tom, to wtedy zrozumiem. Ale póki co nic mi nie wiadomo na ten temat.

   W XXI wieku ciężko sobie wyobrazić dzień bez przeglądania portali społecznościowych, wiadomości ze świata i śmiesznych kotów na YouTube. ;) Nasze społeczeństwo jest uzależnione od technologii i on wygody jaką ze sobą niesie. Prosty przykład. Idziecie miastem, macie ważne spotkanie z przyjaciółmi, jeszcze nie do końca zaplanowaliście gdzie dokładnie się spotykacie. I nagle rozładowuje Wam się telefon. Co robicie? Wnioskuję, że pierwsze co to panikujecie. A wyobraźcie sobie, że nie tak dawno, gdy nawet ja już byłam na świecie i śmigałam bez telefonu człowiek dawał sobie radę. Znajomi przychodzili po Ciebie pod blok i wkurzali Twoich rodziców darciem się pod oknem. ;) Rodzice robili to samo tylko w odwrotną stronę i krzyczeli jak robiło się ciemno. I nie ważne gdzie byłeś, w którym miejscu podwórka, zawsze ich słyszałeś. A teraz? Gdy nie jesteś online to wszyscy się zastanawiają co z Tobą. Ale nie przyjdą i nie zapytają, tylko wypisują i dzwonią na Messengerze. Niestety. Ale gdyby zabrano większością nastolatków telefony i zostawili jeden jedyny z dostępem do internetu to smutno stwierdzę, ale pozabijali by się po niego. Taka prawda. Więc może warto czasami odłożyć telefon? Wyjść na spacer bez włączonego internetu? I po prostu spojrzeć po za ten  mały, świecący prostokąt? ;)

   Polecam osobą, które nie boją się czytać o tym, jak nasz świat może kiedyś wyglądać.

Pierwsze zdanie w książce: Któregoś dnia Nadia powiedziała mi, że nie mogła w nocy spać, bo przeczytała w telefonie powiadomienie o koncepcji zwiastującej koniec świata.

Ocena książki: 9/10.!

Czytaliście? Macie zamiar?
Dajcie znać w komentarzach. ^^

DZIĘKUJĘ SERDECZNIE WYDAWNICTWU CZARNA OWCA ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moją opinię!!!)



Buziaki. ;***

P.

26 stycznia 2020

&166 Lindsay Harrel "Oddać serce" - RECENZJA.!

Hej kochani.!

   Jak Wam mija ta szara i smutna niedziela? Mi dobrze. Nie śpię od 4:15 rano, napisałam kilka recenzji, nadrobiłam czytelnicze zaległości, więc pomimo brzydkiej pogody za oknem u mnie pozytywnie. ;) Póki co mam odpoczynek od szkoły, ponieważ mamy przerwę między semestrami, więc mogę się skupić na czytaniu, pisaniu recenzji i publikowaniu ich dla Was. Więc serdecznie zapraszam. Miłego czytania!


Autor: Lindsay Harrel

Tłumaczenie: Renata Czernik

Tytuł: Oddać serce

Oryginalny tytuł: The Heart Between Us: Two Sisters, One Heart Transplant and a Bucket List

Wydawnictwo: DREAMS

Data wydania: 10 września 2019 rok

Ilość stron: 367

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki!

   Megan Jacobs od zawsze marzyła o zdrowym sercu. Całe dzieciństwo spędziła w szpitalach, podczas gdy jej siostra bliźniaczka, Crystal, uprawiała sporty, podrywała chłopaków i dobrze się bawiła. Niestety nawet przeszczep nie pomógł Megan czerpać z życia garściami. Teraz pracuje jako pomocnik biblioteczny i mieszka z rodzicami, marząc o przygodzie, którą przeżyje "gdy tylko poczuje się lepiej".

   Kiedy otrzymuje pamiętnik swojej dawczyni serca - wraz z listą rzeczy do zrobienia przed śmiercią - postanawia zdobyć się na odwagę i spełnić marzenia nastolatki. Crystal chce dołączyć do niej z własnych powodów, ale Megan z radością przyjmuje jej propozycję jako okazję do naprawienia ich wątłej relacji.

   Zwiedzając niezwykłe miejsca rozsiane po całym świecie, siostry wyruszają jednocześnie w głąb siebie, a "żyć naprawdę" może się okazać o wiele większym wyzwaniem niż trudy podróży.

Moja recenzja!

   Poznajemy Megan Jacobs, kobietę, która przeżyła przeszczep serca i chce zacząć nowe życie. Niestety. Odkrywa, że wyjście ze strefy komfortu i bezpieczeństwa wcale nie jest takie łatwe.

   Wszystko się zmienia, gdy w jej ręce trafia pamiętnik dziewczyny, której Megan ma serce. A w nim lista rzeczy nastolatki, które chciała zrobić przed śmiercią. To motywuje kobietę do ruszenia w świat i przeżycia tego o czym zawsze marzyła. A pomagać jej w tym będzie siostra bliźniaczka, która ma swoje osobiste powody, aby wyruszyć w tą podróż.

   Książka naprawdę przyjemnie i szybko się czyta. Historia jest tak pokierowana, że nawet nie zorientowałam się, że zbliżam się do końca powieści. Bohaterowie również dobrze wykreowani, przejrzyści. Minusik trochę za fantazję autorki. Ponieważ historia, którą przedstawiła, mogłaby się przydarzyć każdemu. Owszem. Ale jakoś nie wydaje mi się, aby osoba, tak jak nasza główna bohaterka, która ma lęk przed światem dzięki pamiętnikowi dawcy zmienia od tak swoje podejście. Dla mnie to było lekko naciągane, ale też rozumiem, że to tylko książka. ;) Do tego trochę nie pasuje mi okładka do tej historii. Może się czepiam szczegółów, ale jak na książkę o takiej tematyce jest dla mnie zbyt różowa i "cukierkowa". Nie przeczę, że jest śliczna, ale bardziej pasuje do jakiegoś typowego romansu niż to książki tak naprawdę podróżniczej.

   Przeszczepy organów, śmierć, czy nieudane przeszczepy to zawsze ciężki temat. Nie każdy potrafi się na to zdecydować czy wpierać kogoś w tej decyzji. Dlatego ja osobiście noszę w portfelu kartę dawcy, że w razie wypadku i mojej śmierci moje organy idą na przeszczepy dla innych ludzi. Moja rodzina o tym wie, mój partner również i całkowicie to rozumieją. Bo jeżeli możemy pomóc to dlaczego nie? Nie koniecznie własnymi organami, ale chociażby oddaniem krwi raz na kilka miesięcy. Nas to nic nie kosztuje, a komuś może uratować życie. Dajcie znać co Wy sądzicie na ten temat. ;)


   Polecam miłośnikom obyczajówek z dramatem w tle. ^^

Pierwsze zdanie w książce: Amy mówi, że aby iść do przodu, muszę przestać kurczowo trzymać się przeszłości.

Ocena książki: 8/10.!

Czytaliście? Macie zamiar?
Dajcie znać w komentarzach. ^^


DZIĘKUJĘ SERDECZNIE WYDAWNICTWU DREAMS ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA TEJ KSIĄŻKI!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moją recenzję!!!)




Buziaki. ;***

P.

9 stycznia 2020

&165 PODSUMOWANIE ROKU 2019.!

Hej kochani.! ;)

   Nadszedł ten czas. Podsumowanie minionego roku całościowo względem książek, czytania i w ogóle. Mam nadzieję, że nie wyjdzie zbyt długi i Was nie zanudzę. Serdecznie zapraszam. Miłego czytania.! ^^


PODSUMOWANIE ROKU 2019.!

   Rok 2019 był dość burzliwym dla mnie rokiem. Zaczęłam szkołę, przeprowadziliśmy się z chłopakiem do nowego mieszkania, zaadoptowaliśmy dwie świnki morskie, mój chłopak zaczął studia, straciłam pracę i tak dalej. Więc jednym zdaniem: w 2020 roku nie może być gorzej. :D A jak to wygląda w tym co ekonomistki (z zawodu) i książkoholicy (z wyboru) lubią najbardziej, czyli w cyferkach. Zapraszam! ;)

STYCZEŃ: 2

1. Jacek Inglot "Sodomion"
2. Jo Nesbo "Krew na śniegu"

LUTY: 6

1. Rosy Edwards "Wyznania randkowiczki"
2. Jo Nesbo "Łowcy głów"
3. Maureen Johnson "Nieodgadniony"
4. Bernard Minier "Siostry"
5.  Joanna M. Chmielewska "Sukienka z mgieł"
6. Antoni Czechow "Pawilon Szósty"

MARZEC: 5

1. Louise Jensen "Siostry"
2. Denise Hunter, Deborah Raney, Betsy St. Amant "Panny młode. Zima"
3. M. A. Bennett "STAGS"
4. Janina Lesiak "Eleonora z Hasburgów Wiśniowiecka. Miłość i korona"
5. Penelope Bloom "Jego Banan"

KWIECIEŃ: 0

MAJ: 5

1. Xavier de Montepin "Dorożka nr 13"
2. Leszek Szerepka "Ukraiński gambit"
3. Katarzyna Michalak "Pisarka"
4. B.A. Paris "Pozwól mi wrócić"
5. Laurelin Paige "Playboy"

CZERWIEC: 2

1. Lisa Harris "Ścigana"
2. Tom Phillips "Ludzie. Krótka historia o tym, jak s*ieprzyliśmy wszystko"

LIPIEC: 0

SIERPIEŃ: 6

1. Damian Dibben "Mam na imię Jutro"
2. Maureen Johnson "Znikający stopień"
3. R.K. Lilley "Podniebny lot"
4. Katarzyna Enerlich "Akuszerka z Sensburga"
5. Inka Loreen Minden "Grzeszna miłość"
6. R.K. Lilley "Pod samym niebem"

WRZESIEŃ: 3

1. Penelope Bloom "Jej Wisienki"
2. R.K. Lilley "Uziemieni"
3. R.K. Lilley "Pan Przystojny"

PAŹDZIERNIK: 0

LISTOPAD: 6

1. Wojciech Dutka "Czerń i Purpura"
2. Jenny Blackhurst "Noc, kiedy umarła"
3. Jenny Blackhurst "Tak Cię straciłam"
4. Adam Studzińki "Wiewiórczy Zakątek. Bajki o mediach społecznościowych"
5.  Yoav Blum "Zakochany przez przypadek"
6. Lucinda Riley "Sekret Heleny"

GRUDZIEŃ: 5

1. Alaitz Leceaga "Las zna Twoje imię"
2. Penelope Bloom "Jego Babeczka"
3. Belinda Jones "Zimowe serca"
4. Alex North "Szeptacz"
5. Tess Gerritsen "Kształt nocy"


   Jak widzicie w roku 2019 udało mi się przeczytać aż 40 książek. Piszę aż, ponieważ jest to mój rekord odkąd założyłam bloga, więc jestem z siebie mega dumna. I oczywiście planuję, aby rok 2020 zajął pierwsze miejsce pod tym względem. ;)


SERIE, KTÓRE PRZECZYTAŁAM!

TRULY DEVIOUS

Nieodgadniony | Znikający stopień



W PRZESTWORZACH

Podniebny lot | Pod samym niebem | Uziemieni | Pan Przystojny







OBJECTS OF ATTRACTION

Jego Banan | Jej Wisienki | Jego Babeczka






   Udało mi się skończyć w tym roku 3 serie. Jestem z siebie dumna. :D Serii owocowej wychodzi 4 tom, ale ja i tak uważam, że ją zakończyłam. ;)


   I to tyle z mojego podsumowania. Jedynym postanowieniem co do bloga to jest pojawiać się tu częściej jak i na Waszych blogach. A co do książek to czytać ich jak najwięcej się da. ;) Podzielcie się swoimi wynikami w komentarzach. 


Buziaki. ;***

P.


7 stycznia 2020

&164 Podsumowanie Grudnia 2019 Rok.!

Hej kochani.! :)

   Styczeń już trwa od tygodnia, więc przyszła najwyższa pora na podsumowania miesiąca i roku. Ale po kolei. Zacznijmy od podsumowania miesiąca. Miłego czytania! ;)


PRZECZYTANE KSIĄŻKI: 5.!


Szału nie ma, ale lepsze to niż nic. W grudniu rozpoczęły się egzaminy semestralne, były Święta Bożego Narodzenia i Sylwester. Więc pomimo nawału planowania i wszystkiego dałam radę przeczytać chociaż tyle. Ja tam osobiście jestem z siebie dumna. :D


1. Alaitz Leceaga "Las zna Twoje imię" 9/10
2. Penelope Bloom "Jego Babeczka" 10/10
3. Belinda Jones "Zimowe serca" 4/10
4. Alex North "Szeptacz" 10/10
5. Tess Gerritsen "Kształt nocy" 6/10











Najlepsza książka w Grudniu: "Szeptacz" oraz "Jego babeczka"

Najgorsza książka w Grudniu: "Zimowe serca"



LICZBA PRZECZYTANYCH STRON W GRUDNIU: 2 014.

ILOŚĆ PRZECZYTANYCH STRON OD POCZĄTKU ROKU: 14 439.

ILOŚĆ PRZECZYTANYCH KSIĄŻEK W 2019 ROKU: 40.


Recenzenckie: 3.

Z domowej biblioteczki: 1.

Wypożyczone z biblioteki: 1.


   I tak o to wygląda podsumowanie ostatniego miesiąca roku 2019, czyli Grudnia. Jutro podzielę się z Wami podsumowaniem CAŁEGO ROKU 2019. Do przeczytania. ;)


Buziaki. ;***

P.

&170 Laurie Frankel "Tak to już jest" - RECENZJA.!

Hejo.! :)    Jak Wam mijają dni podczas kwarantanny? Ja jak przepracowałam 3 dni na nowym stanowisku, tak wszystkie zostały zamknięte ze w...