&134 Laurelin Paige "Playboy" - RECENZJA.!

Hejka. ;)

   A dziś zapraszam Was na recenzję z mojego ulubionego gatunku literackiego. Czyli... Dokładnie! Erotyka. :D

Autor: Laurelin Paige

Tytuł: Playboy/Sex Symbol

Tłumaczenie: Grzegorz Gołębski

Seria: Hollywood Heat (Tom 2)

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Ilość stron: 408

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki!

Najpierw był Twardziel, teraz nadchodzi Playboy!

Micah Preston to największe ciacho Hollywood. Seksowny, sławny, bogaty – ten facet ma wszystko. Jednak Micah słynie nie tylko z gry aktorskiej, ale także z licznych podbojów i tego, że nie da się go zatrzymać na dłużej.

Kiedy siedem lat temu poznał na imprezie Maddie Bauer, nikt jeszcze o nim nie słyszał. Przeżyli wspólnie gorące, upojne chwile, a potem on już nie zadzwonił, pozostawiając dziewczynę rozczarowaną.

Jednak los znowu ich połączy. Maddie zostanie asystentką kamerzysty na planie najnowszego filmu Micah. W powietrzu zaiskrzy, a napięcie między tą dwójką będzie musiało znaleźć jakieś ujście.

Jednak czy Maddie da szansę słynnemu playboyowi?

Słodki i seksowny romans z dużą liczbą ekscytujących zwrotów akcji. Historia miłosna tych dwojga nie jest pozbawiona przeszkód. To prawdziwy rollercoaster. – Jayme, GoodReads.com


Moja recenzja!

 
Pomimo, że erotyki są bardzo schematyczne ( choć czasami można trafić na jakąś zaskakującą perełkę) i pomimo, że większość ludzi ich nie znosi to ja i tak je kocham. Więc jak zobaczyłam książki z tego gatunku na targowisku miejskim w moim mieście nie mogłam przejść obojętnie. ;)

   Poznajemy Micaha, oczywiście naszego tytułowego playboya, który jest aktorem. Mega przystojnym, którego pożąda każda kobieta w Hollywood. I Maddie, dziewczynę, którą też interesują filmy, ale zza kamery. Oboje poznają się na imprezie jeszcze zanim on znalazł się w świetle reflektorów, ale ich drogi rozdzielają się tak szybko jak się spotkały., Zmienia się to, gdy Maddie trafia na plan filmowy, w którym gra Micah jako asystentka kamerzysty. Czy przypomną im się chwile z przed 7 lat? Czy oboje kompletnie o nich zapomnieli?


   Najbardziej podobał mi się humor w tej książce. Komentarze i przytyki między głównymi bohaterami bawiły mnie nie jednokrotnie. Nie będę się dużo rozpisywać na temat fabuły ani bohaterów. Micah nie raz wkurzał mnie swoim chamskim postępowaniem w stosunku do Maddie, chociaż widział jak dziewczynie zależy. Ale przecież to typowy playboy. ;) Nie mniej polecam dla kilku godzinek relaksu. ;)

Pierwsze zdanie książki: Klub nocny byłby wystarczająco kiepskim pomysłem, ale gdy Maddie Bauers usłyszała potężne dźwięki stereo dobiegające z miejsca, w którym stała przed domem Woodland Hills, zamarła, gotowa odwrócić się na pięcie i natychmiast odmaszerować z powrotem do swojego samochodu.

Ostatnie zdanie książki: -Nie chcę już nigdy wracać do domu z kimkolwiek innym.

Ocena książki: 9/10

Twardziel | Playboy

Buziaki. ;**

P.

&133 B.A Paris "Pozwól mi wrócić" - RECENZJA.!

Hejka.! ;)

   Znów pogoda nie dopisuje (przynajmniej u mnie). Szaro, buro i deszczowo za oknem to idealna pogoda na przeczytanie jakiegoś dobrego kryminału czy thrillera. I z tym drugim właśnie dzisiaj do Was przychodzę. Zapraszam do przeczytania recenzji. ;)


Autor: B.A. Paris

Tytuł: Pozwól mi wrócić/Bring Me Back

Tłumaczenie: Magdalena Koziej

Wydawnictwo: Albatros

Ilość stron: 319

Gatunek: Thriller

Opis książki!

Powieść autorki bestsellerowych thrillerów „Za zamkniętymi drzwiami” oraz „Na skraju załamania”.

Fin i Layla, młodzi i nieprzytomne w sobie zakochani, wyjeżdżają na wakacje do Francji. W drodze zatrzymują się w nocy na parkingu i kiedy Fin wraca z toalety, jego dziewczyny nigdzie nie ma. Fin opowiada policji, o tym, co zdarzyło się tej nocy. Są tacy, co nie wierzą w jego wersję i podejrzewają go o najgorsze. Nawet po latach. I tylko Fin wie, że nie powiedział policji całej prawdy. 

Po dziesięciu latach zaczyna jeszcze raz – w innym miejscu, z inną kobietą. I tak się akurat złożyło, że jest nią siostra jego zaginionej dziewczyny. Kiedy się zaręczają, Fin dostaje telefon. Ktoś z jego przeszłości widział Laylę. Ktoś podrzuca znaki kojarzące się jednoznacznie z Laylą. Ktoś wysyła mu maile, które doprowadzają go na skraj szaleństwa. Fin zaczyna podejrzewać wszystkich i coraz bardzie wierzy w to, że jego dawna ukochana żyje. I że jest bliżej, niż mu się wydaje.

Moja recenzja!

   Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja gdy czytam kryminał lub thriller próbuję odgadnąć kto jest winny. Tylko poznaje głównych bohaterów i już kombinuje. Czasami trafiam, a czasami nie. Jak było w przypadku książki autorstwa B.A. Paris?

   Poznajemy Finna, Mężczyznę, który ma dobrą pracę, piękną narzeczoną i cudowne życie. Ale ma również mroczną przeszłość. Dwanaście lat temu ze swoją, wtedy obecną dziewczyną, Laylą, wyjeżdża na wakacje do Francji. W drodze powrotnej ona nagle niepostrzeżenie znika. Przynajmniej tak Finn zeznał na policji. Ale jak było naprawdę?

   Gdy po tych dwunastu latach już nie chłopak, a mężczyzna próbuje sobie na nowo ułożyć życie z nową kobietą, Layla wraca. Albo ktoś ją udaje, aby namieszać Finnowi w głowie i życiu.


   Opis książki nakreśla nam trochę czego możemy się spodziewać, ale pozostawia tą tajemniczość. Mamy faceta i zaginiecie w tle. Od razu nasuwa się pytanie, czy ona naprawdę tak po prostu zniknęła? B.A. Paris tak połączyła wątki i bohaterów, że pomimo usilnych starań nie odgadłam zakończenia póki do niego nie dotarłam. Książkę mamy osadzoną w teraźniejszości, ale i cofamy się do sytuacji z przed dwunastu lat. Świetnie spaja to całą historię głównego bohatera. Ja serdecznie polecam, bo książka jest świetnie napisana. Nie mogłam się oderwać od niej. ;)

Pierwsze zdanie książki: Wracaliśmy właśnie z nart w Megeve.

Ostatnie zdanie książki: Najbardziej jednak dręczy mnie ta oto myśl: gdybym naprawdę kochał Laylę, na pewno wszędzie bym ją rozpoznał.

Ocena: 10/10

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ALBATROS!
(Ten fakt nie miał wpływu na moja opinię.)


Buziaki. ;**

P.

&132 Katarzyna Michalak "Pisarka" - RECENZJA.!

Hej hej. ;)

   Dziś przychodzę do Was z recenzją książki typowej dla kobietek, a że Dzień Mamy tuż tuż to może akurat będzie świetnym prezentem dla Waszych rodzicielek. ;)


Autor: Katarzyna Michalak

Tytuł: Pisarka

Seria: Trylogia Autorska (Tom 1)

Wydawnictwo: Wydawnictwo WM

Ilość stron: 320

Gatunek: Literatura Obyczajowa, Romans

Opis książki!

KAŻDY MA SWOJĄ OPOWIEŚĆ. SPRAW, BY TWOJA BYŁA WYJĄTKOWA.

Słowa mogą niszczyć, ale mogą też ocalić. Oto historia Pisarki, która spośród tysięcy słów wybiera te najpiękniejsze, by je splatać w niezapomniane historie. To również opowieść o dwojgu młodych ludziach, Weronice i Wiktorze, którzy mają tylko siebie, pragną jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości. Czy mogą zwyciężyć w nierównej walce z losem?

OD AUTORKI

Książka, którą oddaję do Waszych rąk, jest wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że to czterdziesta powieść w moim dorobku, jest też najbardziej osobista ze wszystkich dotychczasowych. Nie muszę dodawać, że włożyłam w nią mnóstwo emocji i serca?

Moja recenzja!

   Kupiłam tą książkę tylko dlatego, że potrzebowałam czymś zająć myśli, gdy byłam z teściową u fryzjera. Szybko podskoczyłam do saloniku prasowego, kupiłam i jeszcze tego samego dnia przeczytałam.

   Poznajemy Weronikę i Wiktora, którzy są sąsiadami na jednym blokowisku, ale i też stają się z czasem najlepszymi przyjaciółmi. Ona ruda, nie chciana przez swoich rodziców, ale za to bystra, mądra i z bogatą wyobraźnią. On klasowe popychadło, z przemocą domową w tle. W końcu jednak zaczyna się bronić przed swoimi katami i ich zaczepkami, że każdy z czasem boi się go nawet ruszyć na korytarzu.

   Idziemy z głównymi bohaterami przez całe ich życie. Przeżywamy ich ból, szczęście czy zazdrość.
   Jest to piękna książka, która opowiada o przyjaźni, ale też o tym jak ludzie i wypowiedziane przez nich słowa mogą zniszczyć człowieka od środka.

   Jeśli ktoś jest ze mną długo to wie doskonale, że Katarzyna Michalak to moja ulubiona Polska autorka. Teraz już nie czytam jej książek tyle co kiedyś, ale "Pisarka" przypomniała mi co tracę odkładając książki tej autorki na później.


   "Pisarka" jest bardzo emocjonującą książką. Mamy ja podzieloną na relacje pisane z perspektywy Weroniki i Wiktora, ale również innych bohaterów. Płakałam i śmiałam się jednocześnie. Serdecznie polecam.

Pierwsze zdanie książki: Podmuch ciepłego, pachnącego solą wiatru wzburzył białe jak mgła i lekkie jak mgła firany.

Ostatnie zdanie książki: Na ekranie pojawia się jedno jedyne słowo, które idealnie oddaje to, co ma nastąpić: "Zagubiona".

Ocena książki: 10/10.

Pozdrawiam. ;**

P.

&131 Leszek Szerepka "Ukraiński gambit" - RECENZJA.!

Hejko.! ;)

   Jak Wam mija weekend? Ja w końcu spięłam dupkę i nadrabiam zaległości w recenzjach i ogólnie w czytaniu. W końcu wychodzę na prostą. ;) I z tej okazji zapraszam Was na recenzję. ;)


Autor: Leszek Szerepka

Tytuł: Ukraiński gambit

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Ilość stron: 200
 
Gatunek: Political Fiction

Opis książki!

Ukraiński gambit należy do gatunku political fiction. Jest to thriller polityczny doskonale osadzony w realiach ukraińskich, które autor zna z autopsji. Akcja powieści obejmuje okres między listopadem 2013 r. a lutym 2014 r. i w znacznej części rozgrywa się na kijowskim Majdanie Niezależności. Zręcznie poprowadzona intryga ujawnia kulisy gry, której stawką jest europejska przyszłość Ukrainy. Książka stara się pokazać zróżnicowanie tego kraju, jego tragiczną historię, która wpływa na losy i kształtuje postawy jego mieszkańców. Dla głównego bohatera, Stasa Sycza, młodego studenta z Kołomyi, który trochę przypadkowo znalazł się w centrum wydarzeń, Majdan jest nie tylko doświadczeniem pokoleniowym, ale także szkołą życia. Stas przekonuje się, że cena zwycięstwa często potrafi odebrać jego smak.

Moja recenzja!

   Nie interesują mnie książki z gatunku political fiction, ale ta naprawdę była warta kilku poświęconych godzin.

   Każdy chyba pamięta co się działo na Ukrainie między listopadem 2013 roku, a lutym 2014 roku. Protesty, bójki i wszystkie inne sytuacje, które mogły pomóc obywatelom Ukrainy zmusić przewodniczących do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską przez Janukowycza. Ten ruch społeczny został nazwany Euromajdanem. I właśnie o sytuacjach, które miały miejsce czytamy w tej książce, której autor zna te wydarzenia z własnej autopsji.

   Polityka to nie moja bajka. Nie lubię o niej słuchać, ani czytać. Ale na książkę skusiłam się z czystej ciekawości. Bo w latach 2013-2014 ja miałam 17-18 lat i jakoś nic mnie nie interesowało po za naukami i imprezowaniem w technikum. ;) I w sumie... Dowiedziałam się ciekawych rzeczy opisanych z "pierwszej ręki" i ciekawość zaspokojona. To jest książka z tych, które przeczytamy jak artykuł i nie wrócimy do niej. Ale dla ciekawskich polecam. Fajna odskocznia od innych książek. ;)

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU MG!
(Ten fakt nie miał wpływu na moja recenzję.)



Ocena książki: 6/10,

Buziaki. ;**

P.

&130 Xavier de Montepin "Dorożka nr 13" - RECENZJA.!

Hejko. :D

   Wiem, że długo mnie tu nie było, ale przeprowadzka na nowe pochłonęła mnie po całości. Załatwianie wszystkie, przewożenie rzeczy, znalezienie dla nich miejsca trochę zajęło. Ale wracam i zapraszam Was na kilka recenzji. ;)



Autor: Xavier de Montepin

Tytuł: Dorożka nr 13

Wydawnictwo: Dreams

Ilość stron: 1136

Gatunek: Literatura Piękna

Opis książki! 

Czy doskonale zamaskowana zbrodnia sprzed dwudziestu lat może ujrzeć światło dzienne?

Książę Jerzy de la Tour-Vaudieu wzbogacił się podstępem. Po pokonaniu wrogości rodziny dziś jest jednym z najbardziej wpływowych ludzi Paryża. W jaki sposób może mu zagrażać córka straconego dawno temu skazańca? A tym bardziej kartka znaleziona w londyńskim hotelu przez spóźnionego podróżnego?

Dziewiętnastowieczna powieść Ksawerego de Montépina to przykład mistrzowsko obmyślanej intrygi, wartkiej akcji pełnej nieoczekiwanych zwrotów i galerii barwnych postaci. Trzyma w napięciu, wzrusza, bawi, urzeka… A przede wszystkim budzi wiarę, że zło nigdy nie zwycięża na zawsze. 

Moja recenzja!

   Przeraziła mnie ta książka. Swoim rozmiarem, bo jednak 1136 stron to dużo. Ale też językiem, którego teraz już się nie używa. Ale przebrnęłam i nie żałuje.

   Jednym z głównych bohaterów książki jest książę Jerzy de la Tour-Vaudieu, który jest bogaty, ale ma też mroczną przeszłość. Od razu mi się nie spodobał. Drażnił mnie swoim charakterem, knuciem na każdym kroku i wyzyskiwaniem ludzi. Ale nie tylko o nim czytamy w tej książce. Mamy bardzo dużo postaci, których historie i życie w jakiś sposób się zazębiają przez zbrodnie, która miała miejsce 20 lat temu.  Czasami gubiłam się w tych postaciach, ale jakoś dotrwałam do końca wiedząc kto jest kim. Chciałabym się rozpisać bardziej o innych bohaterach, ale po ostatniej stronie po prostu niestety zlali mi się w nieodgadnioną całość. 

   Ale książka sama w sobie jest naprawdę dobra i dopracowana. Stąd też jej rozmiary. To co autor nam w nich przekazuje nie dąłby się zamknąć np. w połowie tego co mamy.

   Na pewno książka nie jest dla każdego, ale dla wytrwałych czytelników. Ja cieszę się, że mam ją za sobą i że pięknie się prezentuje na półce. ;)


ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DREAMS!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moją recenzję!)



Ocena książki: 7/10.

Buziaki. ;**

P.

&129 Cytaty #7.!

Hej kochani.!

   Już tylko kilka dni zostało do świąt Wielkanocnych. U mnie sprzątanie i pakowanie przed zbliżającą się przeprowadzką, którą mamy z chłopakiem zaplanowaną na 1 Maja, czyli w majówkę, ale i w Naszą pierwszą rocznicę. ;) Żeby troszkę odpocząć od tego tempa życiowego wracam dzisiaj z serią, która gdzieś zaginęła na moim blogu. A będzie to post z cytatami przeze mnie wybranymi z książek i małym komentarzem dlaczego akurat ten, a nie inny. Zapraszam do czytania. ;)

Życie jest wystarczająco pełne problemów,
daj spokój tym, które nie istnieją.
STRAŻNICZKA MIODU I PSZCZÓŁ

   Nie macie czasami tak dziewczyny, że wynajdujecie problemu, za przeproszeniem, z dupy? Ja tak czasami mam i później chodzę jak struta. Bo widzę problem tam gdzie go tak naprawdę nie ma, gdyby przekalkulowała daną sytuację na zimno. Ale walczę z tym i coraz milej mi się żyje. ;)
Największy sekret młodości jest bardzo prosty - jej źródło
znajduje się wewnątrz nas.
PROJEKT MŁODOŚĆ

   Ja pomimo, że zaraz kończę 23 lata staram się nie postarzać duchem. ;) Jest ten instynkt już, że mieszkam sama, muszę opłacać mieszkanie, rachunki, gotować czy sprzątać. Bo nikt inny za mnie tego nie zrobi. I dorosłość czasami dobija, ale jest nieunikniona. Trzeba walczyć, aby dorosłość nie napawała nas monotonią. I czasami odnaleźć w sobie wewnętrzne dziecko i po prostu zrobić coś szalonego. ;)

Najważniejsze rzeczy w życiu nie są rzeczami!
THE WISH

   Miłość, szczęście, troska o innego człowieka. Nie możemy ich dotknąć, a są dla Nas najważniejsze. Owszem, są rzeczy jak pieniądze czy przedmioty, które nas uszczęśliwiają i sprawiają, że żyje się lepiej. Ale żadne pieniądze nie zastąpią Ci szczęścia, które wywołuje uśmiech kochanej osoby. ;)

Sny są jak odkręcony kurek z naszymi tęsknotami.
To znaki, którym warto przyjrzeć się z bliska.
STRAŻNICZKA MIODU I PSZCZÓŁ

   Mi rzadko kiedy co się śni. Nie wiem czy jestem taka przemęczona i mój mózg też się wyłącza, gdy tylko zasypiam czy co jest. Ale dzisiaj o dziwo miałam sen. Byłam w bibliotece i nie mogłam się zdecydować co chcę wypożyczyć. A wczoraj byłam w bibliotece i oddawałam książki. Hmm to chyba oznacza, że trzeba się tam wrócić hehe. :D

Nie możesz ocenić, czy książka sprawi Ci radość,
gdy tkwi na regale.
MANGA SPRZĄTANIA

   Gdy kupujemy nową książkę, albo dostajemy w prezencie już jest jakaś tam radość. Gdy ma jeszcze piękną okładkę to podwójnie się cieszymy. Ale ani jedno, ani drugie nie da nam takiej radości jak przeczytanie książki, która nam się spodoba. Dlatego moim postanowieniem na 2019 rok, jest aby przeczytać te książki, które zalegają mi na półce i skompletować serię do końca, w których mam po 1 tomie czy więcej. Abym mogła być dumna z mojej małej, domowej biblioteczki. I móc polecać znajomym z własnych odczuć, gdy przyjdą do mnie. ;)


I to tyle ode mnie na dzisiaj. Znacie te cytaty? Czytałyście książki, z których pochodzą? Podzielcie się swoimi odczuciami co do ncih w komentarzach. ;)

Pozdrawiam. ;**

P.

&128 Prywatność Poetki #2 Co Robię w Wolnym Czasie, Gdy Nie Czytam? ;)

Hejoszki mordki moje.! ;D

   Co u Was słychać, jak mija pierwszy tydzień słonecznego kwietnia? Mi bardzo dobrze, na pakowaniu. :D Tak, przeprowadzamy się z chłopakiem do nowego mieszkania w przyszły weekend, więc zbieramy wszystkie swoje klamoty i pakujemy powoli. Większość już spakowana, więc powoli do przodu. A dziś na blogu wracam do serii "Prywatność Poetki", ponieważ takie luźne, pisane posty też czasami są potrzebne, a więc zapraszam do czytania. Polecam zrobić sobie kawkę czy herbatkę, bo może być długo. ;)

   Każda z Was na pewno ma tak, że pomimo czytania i pisania recenzji ma również inne hobby. Ja również. Nie tylko słowem pisanym człowiek żyje. ;) Jednym z takich moich w sumie uzależnień w ostatnich dni jest malowanie mandali. Nie, nie. Nie rysuje ich sama, aż taka uzdolniona nie jestem. :D Ale chłopak ostatnio mi kupił jako prezent całą książkę do kolorowania, bo według niego potrzebuje się czasami odstresować. :D I uwierzcie mi świetnie się to sprawdza! Kolorujesz, nie myślisz, dzięki temu ograniczam palenie również. Ponieważ maluje mandale szczegółowo i stawiam sobie postanowienie, że póki jej nie skończę to nie palę. I działa. Więc to jest świetne odstresowanie i odreagowanie, aby się wyciszyć. ;) I również dzisiaj jadę do hurtowni, aby kupić mazaki, żeby moje mandale były jeszcze barwniejsze.







   Tak samo jak mandale odstresowuje mnie... robienie na drutach. Tak, mam 22 lata i robię na drutach. Ale mnie to odpręża, daje radość ze stworzonej robótki. Teraz aktualnie chcę wykorzystać całą wełnę jaką mam, aby zrobić pled na Nasze nowe mieszkanie. Trochę czasu temu trzeba poświęcić, ponieważ jestem perfekcjonistką i dla mnie tak samo jak pokolorowana mandala, robienie na drutach musi być idealne. Bycie perfekcjonistką jest czasami wkurzające, ponieważ już jak mi jakieś oczko ucieknie i coś się spieprzy to potrafię spruć całą robótkę i zaczynać od nowa. Takie życie. ;D





   Oczywiście jeśli nie czytam to zajmuje się też takimi typowo domowymi rzeczami. Sprzątam, gotuję, chodzę na spacery z psem. Uwielbiam robić pranie i myć naczynia. Gdy widzę rozwieszone pranie i umyte naczynia na suszarce to po prostu jestem szczęśliwa. Że umiem sobie poradzić ze wszystkim co mi daje życie. Z domem, pracą, związkiem, wychowaniem psiny, recenzowaniem książek, prowadzeniem bloga i jeszcze znaleźć czas na moje hobby o których pisałam wyżej. Każdy powinien mieć dla siebie w ciągu dnia chociaż te 2-3 godzinki relaksu. Mój chłopak na przykład odpoczywa przed grami. Ja też czasami w coś pogram, ale ostatnio wzięłam sobie do serca postanowienia Nowo Roczne i jeśli nie muszę to nawet nie odpalam laptopa. W pracy już siedzę 8 godzin przed monitorem prawie non stop, więc wiem jak to może męczyć. Więc po co nadwyrężać sobie oczy jeszcze bardziej? ;)

   To tyle, taki luźniejszy post, ale mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. A Wy co robicie, gdy nie czytacie? Chętnie poczytam sobie Wasze komentarze i może znajdę jakąś nową rzecz dla siebie. Ale chyba by mi 24 godzin zabrakło, żeby spełniać wszystkie swoje pasje hehe. ;)

Pozdrawiam. ;**

P.
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators