&138 Tom Phillips "Ludzie. Krótka historia o tym, jak s*ieprzyliśmy wszystko" - RECENZJA.!

Hej.

   Zastanawialiście się kiedykolwiek dlaczego Nasz świat wygląda tak, a nie inaczej? Dlaczego mamy wojny, klęski żywiołowe i inne problemy ludzkości? Jeśli tak to zapraszam do recenzji książki, która trochę odpowie na te pytania. Oczywiście jeśli ją przeczytacie. ;)


Autor: Tom Phillips

Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc

Tytuł: Ludzie. Krótka historia o tym, jak s*ieprzyliśmy wszystko

Oryginalny tytuł: Humans: A Brief History of How We Fucked It All Up

Wydawnictwo: Albatros

Ilość stron: 320

Gatunek: Popularnonaukowy

Data wydania: 3 kwietnia 2019 rok

Opis książki!

   Kiedy po raz kolejny pomyślisz, jak bardzo coś spieprzyłeś, ta książka przypomni ci, że mogło być o wiele gorzej…

    Ekscytująca podróż przez najbardziej kreatywne i katastrofalne porażki w historii ludzkości, począwszy od upadku naszego praprzodka z drzewa, do najbardziej spektakularnych współczesnych klęsk gatunku ludzkiego!

    W ciągu ostatnich siedemdziesięciu tysięcy lat, odkąd homo sapiens chodzi po Ziemi, przebyliśmy długą drogę. Sztuka, nauka, kultura, handel – w ewolucyjnym łańcuchu pokarmowym jesteśmy prawdziwymi zwycięzcami. Ale powiedzmy sobie szczerze, to wcale nie była bułka z masłem, a do tego czasami, zupełnie przypadkiem, udawało się nam coś naprawdę wybitnie spieprzyć.

    Od klęski ekologicznej na Wielkich Równinach Stanów Zjednoczonych w latach 30. XX wieku do walki z czterema plagami przewodniczącego Mao. Od pijanej w sztok armii austriackiej, która przypuściła atak na samą siebie, do supermocarstwa, które wybrało na prezydenta gospodarza programu telewizyjnego z gatunku reality show… Można dość bezpiecznie stwierdzić, że jako gatunek z wiekiem wcale nie stajemy się mądrzejsi. 

Moja recenzja! 

   Ludzie nie są bezbłędni i nigdy nie byli. Człowiek codziennie popełnia błędy. Czy to przy wyborze drogi, która wraca w nocy do domu czy przy wyborze nowego tatuażu. Mogą to być błędne decyzje, ale dość szybko o nich zapominamy i nie mają większego wpływu na Nasze czy kogoś innego życie. Ale są ludzie, których błędne decyzje kosztują czasami całą ludzkość. I o tym jest ta książka. O błędach ludzi od samego początku Naszego istnienia.
  
   Poprzez działania ludzi u władzy mamy teraz globalne ocieplenie, oceany zawalone plastikiem, walczymy aby uratować gatunki, których prawie już nie ma na Naszej planecie.

   Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że poprzez działania dawnych władców, ale i obecnych dalej ludzie walczą ze sobą i ciągają w to nic nieświadomych innych ludzi. I tak powstają wojny.

   Książka jest naprawdę dobrym odzwierciedleniem tego co się działo kiedyś i jaki to ma wpływ na dzisiejsze czasy. Ale również co może Nas czekać w przyszłości. Nie będę się dużo o niej rozpisywać. Ale polecam przeczytać i zastanowić się w którą stronę idzie Nasz świat.


Pierwsze zdanie książki: Dawno, dawno temu, gdy słońce wzeszło nad wielkimi dolinami rzecznymi Etiopii, pewna małpa wylegiwała się na drzewie.

Ostatnie zdanie książki: Może pewnego dnia wdrapiemy się na drzewo i nie spadniemy.

Ocena książki: 10/10.

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ALBATROS!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moja opinię!)





Buziaki. ;**

P.

 

&137 Lisa Harris "Ścigana" - RECENZJA.!

Hejo. ;)

   Jak radzicie sobie w te upały? Ja słabo, ale nie narzekam. Ale do września jakoś dam radę. ;) Plus w taką pogodę nic się nie chce, tylko leżeć plackiem i nic po za tym. Nawet nie chce mi się czytać. Ale zmuszam się, ponieważ dużo książek jeszcze czeka na recenzję. A nikt tego za mnie nie zrobi. ;) Zapraszam!


Autor: Lisa Harris

Tłumaczenie: Beata Hrycak-Domke

Tytuł: Ścigana

Oryginalny tytuł: Pursued. The Nikki Boyd Files

Seria: Akta Nikki Boyd (Tom 3)

Wydawnictwo: DREAMS

Ilość stron: 352

Gatunek: Thriller, Kryminał

Data wydania: 27 lutego 2019 rok

Opis książki!

Lot Nikki Boyd do Nashville przebiegał rutynowo... do czasu lądowania awaryjnego.

Gdy sytuacja na lotnisku zostaje opanowana, Nikki orientuje się, że zaginęła kobieta, która w samolocie siedziała obok niej. Nikt nie chce potwierdzić jej obecności na liście pasażerów. Kiedy Nikki dowiaduje się, że Erika Hamilton leciała do Nashville pod opieką generała sił powietrznych, by zeznawać przed sądem przysięgłych jako kluczowy świadek, zaczyna się zastanawiać, czy jej zniknięcie z miejsca katastrofy oznacza ucieczkę przed kłopotami czy przeciwnie - wpadnięcie prosto w nie. Zanim Nikki zdąży po podróży zobaczyć się z rodziną, zostaje wraz ze swoim zespołem wciągnięta w śledztwo w sprawie zaginionej, w którym motywy są równie niejasne jak podejrzani.
Kilkakrotnie nagradzana autorka Lisa Harris naszpikowała niebezpieczeństwami każdy zakręt tej trzymającej w napięciu, ekscytującej podróży, która wprawi was w prawdziwe osłupienie.

Moja recenzja! 

   Nikki Boyd jest agentką SBŚ. Odnajduje zaginione osoby i pomaga wrócić im do domu. Tym razem współpracuje z FBI przy poszukiwaniach Eriki, kobiety która siedziała obok niej w samolocie do Nashville. I po lądowaniu awaryjnym po prostu znika. A raczej ucieka. Z racji, że Nikki jest ostatnią osobą, która z nią rozmawiała zostaje wciągnięta w śledztwo przez FBI. Ma tylko 48 godzin, aby odnaleźć kobietę, która po prostu rozpłynęła się w powietrzu.

   Główna bohaterka spodobała mi się pod względem silnej woli i wytrzymałości psychicznej. Choć czasami również wkurzała mnie jej upór, gdy powinna po prostu odpuścić dla swojego dobra.

   Przyznam się, że nie czytałam dwóch pierwszych tomów, ale z tego co widziałam nie przeszkadza zacząć od ostatniego jak ja.

   Styl autorki również przypadł mi bardzo do gustu. Jest lekki, ale też konkretny. Łatwy język, który sprawia, że czytanie jej książki jest po prostu przyjemne.

   Co zauważyłam też u Nikki Boyd, to to że jest bardzo religijną kobietą. Gdy ma jakiś problem czy niebezpieczną akcję zwraca się do Boga i prosi o pomoc. Nie spotkałam się z takim przedstawieniem głównego bohatera w innych thrillerach. I to jest fajna odmiana. Osobiście polecam na dłuższe, wolne wieczory.
Pierwsze zdanie książki: Nikki Boyd uchwyciła się oparcia fotela, gdy samolot wpadł w kolejną dziurę powietrzną, a nad rzędem numer 29 zapaliła się czerwona lampka z napisem "PROSZĘ ZAPIĄĆ PASY".
 
Ostatnie zdanie książki: -A później - ciągnął, milknąc na chwilę i wodząc palcem wzdłuż jej podbródka - będziemy mieli całe życie na szukanie rozwiązań.
 
Ocena książki: 9/10.

Wendeta | Zaginiona | Ścigana 

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DREAMS!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moją opinię!)

 


Buziaki. ;**

P.

&136 Podsumowanie Misiąca Maj 2019 Rok.!

Hejo. ;)

   Maj się skończył i wraz z czerwcem przyszło słoneczko i nowe możliwości w nadchodzącym miesiącu. I jest to tez czas, aby podsumować przeczytane książki, więc serdecznie zapraszam. ;)

PRZECZYTANE KSIĄŻKI: 5.!

 Ta piątka chyba jest mi pisana, bo to już trzeci miesiąc z rzędu jak czytam taką ilość książek. Może powinnam puścić totka z tą liczbą? :D

1. Xavier de Montepin "Dorożka nr 13" 7/10
2. Leszek Szerepka "Ukraiński gambit" 6/10
3. Katarzyna Michalak "Pisarka" 10/10
4. B. A. Paris "Pozwól mi wrócić" 10/10
5. Laurelin Paige "Playboy| 9/10



 



Najlepszymi książkami w tym miesiącu były "Pisarka" oraz "Pozwól mi wrócić", a najgorszą "Ukraiński Gambit".

Ilość przeczytanych stron: 2433.

Ilość przeczytanych stron od początku roku: 6611.

Recenzenckie: 3.

Z domowej biblioteczki: 2.

Wypożyczone z biblioteki: 0.

   Mnie się podoba mój maj, a Wam jak minął ten miesiąc? Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. ;**

P.

&135 Prywatność Poetki #3 Co Się U Mnie Zmieniło Odkąd Wrociłam Na Bloga???

Hej kochane!

   Czasami tak jest w życiu, że zmienia się diametralnie i nie mamy na te zmiany większego wpływu. No cóż... Los jest taki, ze nawet jak bardzo byśmy chcieli to go nie rozplanujemy krok po kroku. A nawet jak próbujemy to i tak coś nam wyskoczy niespodziewanego do tego stopnia, że dalsze plany idą w odstawkę.

   Czasami jak wstawiam recenzję to w wstępie postu piszę Wam co u mnie, co się zmieniło. Ale zawsze to jest pokrótce z minionych dni czy z tego obecnego, gdy publikuje post. Były już moje prywatne posty o tym dlaczego zaczęłam czytać książki i co robię w wolnym czasie po za tym. Ale co po za tym u mnie w życiu się dzieje, czym się zajmuje chyba jeszcze nie pisałam. A czasami takie szczere, otwarte posty też są potrzebne, abyście mogły mnie lepiej poznać. ;)

   Więc co robię odkąd wróciłam na bloga? Pracuje, zajmuje się domem, dbam, aby mój facet nie chodził głodny hehe. ;) Na początku maja przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, więc ilość obowiązków momentalnie mi się zmniejszyła. Dlaczego? Ponieważ, gdy pierwszy raz się wyprowadzaliśmy razem "na swoje" potrzebowaliśmy mieszkania na szybko, ponieważ mój mężczyzna rozpoczynał studia. (Tak, znalazłam sobie młodszego faceta, a co! :D) A, ze moje miasto jest bardzo małe to wzięliśmy to mieszkanie co było. Taaa... Duże, 4 pokojowe, 2 łazienki i salon. Opłaty wynosiły 2500 zł. Jak teraz sobie myślę ile władowaliśmy w tamto mieszkanie pieniędzy to mnie szlak trafia. Źle się tam czuliśmy. Zbyt duży metraż na dwoje młodych ludzi. Chyba, że robilibyśmy nie wiadomo jakie imprezy to wtedy idealne.Więc jak tylko pod koniec kwietnia dowiedzieliśmy się od kumpla, że jego syn zmienia mieszkanie i ono będzie do wynajęcia. Długo się nie zastanawialiśmy. I tak o to z wielkiego mieszkania przenieśliśmy się do 3 pokojowego, z kuchnią i łazienką oraz balkonem. Jest przytulne, ciepłe i o wiele bardziej rodzinne. I przynajmniej echo w salonie nie nosi się jak jestem sama w domu hehe. ;) Plus opłaty są o wiele mniejsze, więc nie musimy sobie odmawiać przyjemności jak np. kino czy koncert bez zastanawiania się czym nam starczy do końca miesiąca.

   Pracuje dalej jako sprzedawca internetowy i nie mogę na swoją pracę narzekać. Uwielbiam ja po prostu. Firmę, pracę i współpracowników jak i szefa. I ostatnio doszłam do takiego przemyślenia. Że pomimo nie chęci czasami, aby wstawać do tej pracy, użerać się czasami z nie miłymi klientami czy humorkami szefa to wiem, że nie trafię lepiej. W 100%.  Więc staram się nie narzekać i do każdego zadania podchodzić z uśmiechem. ;)

   Zapisaliśmy się ostatnio również z partnerem na siłownię. Więc dzięki książką ćwiczę swoje wnętrze, a siłowni zewnętrzne ciało. Oczyszczam również umysł dzięki niej, ponieważ wyłączam się całkowicie, gdy biegam na siłowni. Wiadomo, jako kobieta mam kompleksy względem swojego ciała i dzięki temu je unicestwiam. :D

   W weekendy przeważnie nadrabiam zaległości w sprzątaniu domostwa, pranie itp. Też w czytaniu i recenzjach. I oczywiście spotkania z przyjaciółmi. To jest coś od czego się odzwyczaiłam przez nawał pracy, ale już powoli wracam na dobre tory z kontaktami między ludzkimi. Niestety przez to, że musiałam nauczyć się dbać o dom SAMA to nie miałam czasu na nic innego. W pewnym momencie po prostu zwątpiłam w siebie. Bo gdy tylko posprzątałam zaraz był bałagan i to jeszcze większy. Ale wynikało to z prostej rzeczy do której również musiałam dojść z chłopakiem. Brak sumienności i odkładania rzeczy tam gdzie ich miejsce. Ale już jest z tym lepiej i z tego mega się cieszę. ;)

   Tyle pokrótce co u mnie. Na pewno chcę więcej takich postów ode mnie dla mnie i dla Was. Więc  szykujcie się na więcej Prywatności Poetki. ;)


Buziaki. ;**

P.


&134 Laurelin Paige "Playboy" - RECENZJA.!

Hejka. ;)

   A dziś zapraszam Was na recenzję z mojego ulubionego gatunku literackiego. Czyli... Dokładnie! Erotyka. :D

Autor: Laurelin Paige

Tytuł: Playboy/Sex Symbol

Tłumaczenie: Grzegorz Gołębski

Seria: Hollywood Heat (Tom 2)

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Ilość stron: 408

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki!

Najpierw był Twardziel, teraz nadchodzi Playboy!

Micah Preston to największe ciacho Hollywood. Seksowny, sławny, bogaty – ten facet ma wszystko. Jednak Micah słynie nie tylko z gry aktorskiej, ale także z licznych podbojów i tego, że nie da się go zatrzymać na dłużej.

Kiedy siedem lat temu poznał na imprezie Maddie Bauer, nikt jeszcze o nim nie słyszał. Przeżyli wspólnie gorące, upojne chwile, a potem on już nie zadzwonił, pozostawiając dziewczynę rozczarowaną.

Jednak los znowu ich połączy. Maddie zostanie asystentką kamerzysty na planie najnowszego filmu Micah. W powietrzu zaiskrzy, a napięcie między tą dwójką będzie musiało znaleźć jakieś ujście.

Jednak czy Maddie da szansę słynnemu playboyowi?

Słodki i seksowny romans z dużą liczbą ekscytujących zwrotów akcji. Historia miłosna tych dwojga nie jest pozbawiona przeszkód. To prawdziwy rollercoaster. – Jayme, GoodReads.com


Moja recenzja!

 
Pomimo, że erotyki są bardzo schematyczne ( choć czasami można trafić na jakąś zaskakującą perełkę) i pomimo, że większość ludzi ich nie znosi to ja i tak je kocham. Więc jak zobaczyłam książki z tego gatunku na targowisku miejskim w moim mieście nie mogłam przejść obojętnie. ;)

   Poznajemy Micaha, oczywiście naszego tytułowego playboya, który jest aktorem. Mega przystojnym, którego pożąda każda kobieta w Hollywood. I Maddie, dziewczynę, którą też interesują filmy, ale zza kamery. Oboje poznają się na imprezie jeszcze zanim on znalazł się w świetle reflektorów, ale ich drogi rozdzielają się tak szybko jak się spotkały., Zmienia się to, gdy Maddie trafia na plan filmowy, w którym gra Micah jako asystentka kamerzysty. Czy przypomną im się chwile z przed 7 lat? Czy oboje kompletnie o nich zapomnieli?


   Najbardziej podobał mi się humor w tej książce. Komentarze i przytyki między głównymi bohaterami bawiły mnie nie jednokrotnie. Nie będę się dużo rozpisywać na temat fabuły ani bohaterów. Micah nie raz wkurzał mnie swoim chamskim postępowaniem w stosunku do Maddie, chociaż widział jak dziewczynie zależy. Ale przecież to typowy playboy. ;) Nie mniej polecam dla kilku godzinek relaksu. ;)

Pierwsze zdanie książki: Klub nocny byłby wystarczająco kiepskim pomysłem, ale gdy Maddie Bauers usłyszała potężne dźwięki stereo dobiegające z miejsca, w którym stała przed domem Woodland Hills, zamarła, gotowa odwrócić się na pięcie i natychmiast odmaszerować z powrotem do swojego samochodu.

Ostatnie zdanie książki: -Nie chcę już nigdy wracać do domu z kimkolwiek innym.

Ocena książki: 9/10

Twardziel | Playboy

Buziaki. ;**

P.

&133 B.A Paris "Pozwól mi wrócić" - RECENZJA.!

Hejka.! ;)

   Znów pogoda nie dopisuje (przynajmniej u mnie). Szaro, buro i deszczowo za oknem to idealna pogoda na przeczytanie jakiegoś dobrego kryminału czy thrillera. I z tym drugim właśnie dzisiaj do Was przychodzę. Zapraszam do przeczytania recenzji. ;)


Autor: B.A. Paris

Tytuł: Pozwól mi wrócić/Bring Me Back

Tłumaczenie: Magdalena Koziej

Wydawnictwo: Albatros

Ilość stron: 319

Gatunek: Thriller

Opis książki!

Powieść autorki bestsellerowych thrillerów „Za zamkniętymi drzwiami” oraz „Na skraju załamania”.

Fin i Layla, młodzi i nieprzytomne w sobie zakochani, wyjeżdżają na wakacje do Francji. W drodze zatrzymują się w nocy na parkingu i kiedy Fin wraca z toalety, jego dziewczyny nigdzie nie ma. Fin opowiada policji, o tym, co zdarzyło się tej nocy. Są tacy, co nie wierzą w jego wersję i podejrzewają go o najgorsze. Nawet po latach. I tylko Fin wie, że nie powiedział policji całej prawdy. 

Po dziesięciu latach zaczyna jeszcze raz – w innym miejscu, z inną kobietą. I tak się akurat złożyło, że jest nią siostra jego zaginionej dziewczyny. Kiedy się zaręczają, Fin dostaje telefon. Ktoś z jego przeszłości widział Laylę. Ktoś podrzuca znaki kojarzące się jednoznacznie z Laylą. Ktoś wysyła mu maile, które doprowadzają go na skraj szaleństwa. Fin zaczyna podejrzewać wszystkich i coraz bardzie wierzy w to, że jego dawna ukochana żyje. I że jest bliżej, niż mu się wydaje.

Moja recenzja!

   Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja gdy czytam kryminał lub thriller próbuję odgadnąć kto jest winny. Tylko poznaje głównych bohaterów i już kombinuje. Czasami trafiam, a czasami nie. Jak było w przypadku książki autorstwa B.A. Paris?

   Poznajemy Finna, Mężczyznę, który ma dobrą pracę, piękną narzeczoną i cudowne życie. Ale ma również mroczną przeszłość. Dwanaście lat temu ze swoją, wtedy obecną dziewczyną, Laylą, wyjeżdża na wakacje do Francji. W drodze powrotnej ona nagle niepostrzeżenie znika. Przynajmniej tak Finn zeznał na policji. Ale jak było naprawdę?

   Gdy po tych dwunastu latach już nie chłopak, a mężczyzna próbuje sobie na nowo ułożyć życie z nową kobietą, Layla wraca. Albo ktoś ją udaje, aby namieszać Finnowi w głowie i życiu.


   Opis książki nakreśla nam trochę czego możemy się spodziewać, ale pozostawia tą tajemniczość. Mamy faceta i zaginiecie w tle. Od razu nasuwa się pytanie, czy ona naprawdę tak po prostu zniknęła? B.A. Paris tak połączyła wątki i bohaterów, że pomimo usilnych starań nie odgadłam zakończenia póki do niego nie dotarłam. Książkę mamy osadzoną w teraźniejszości, ale i cofamy się do sytuacji z przed dwunastu lat. Świetnie spaja to całą historię głównego bohatera. Ja serdecznie polecam, bo książka jest świetnie napisana. Nie mogłam się oderwać od niej. ;)

Pierwsze zdanie książki: Wracaliśmy właśnie z nart w Megeve.

Ostatnie zdanie książki: Najbardziej jednak dręczy mnie ta oto myśl: gdybym naprawdę kochał Laylę, na pewno wszędzie bym ją rozpoznał.

Ocena: 10/10

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ALBATROS!
(Ten fakt nie miał wpływu na moja opinię.)


Buziaki. ;**

P.

&132 Katarzyna Michalak "Pisarka" - RECENZJA.!

Hej hej. ;)

   Dziś przychodzę do Was z recenzją książki typowej dla kobietek, a że Dzień Mamy tuż tuż to może akurat będzie świetnym prezentem dla Waszych rodzicielek. ;)


Autor: Katarzyna Michalak

Tytuł: Pisarka

Seria: Trylogia Autorska (Tom 1)

Wydawnictwo: Wydawnictwo WM

Ilość stron: 320

Gatunek: Literatura Obyczajowa, Romans

Opis książki!

KAŻDY MA SWOJĄ OPOWIEŚĆ. SPRAW, BY TWOJA BYŁA WYJĄTKOWA.

Słowa mogą niszczyć, ale mogą też ocalić. Oto historia Pisarki, która spośród tysięcy słów wybiera te najpiękniejsze, by je splatać w niezapomniane historie. To również opowieść o dwojgu młodych ludziach, Weronice i Wiktorze, którzy mają tylko siebie, pragną jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości. Czy mogą zwyciężyć w nierównej walce z losem?

OD AUTORKI

Książka, którą oddaję do Waszych rąk, jest wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że to czterdziesta powieść w moim dorobku, jest też najbardziej osobista ze wszystkich dotychczasowych. Nie muszę dodawać, że włożyłam w nią mnóstwo emocji i serca?

Moja recenzja!

   Kupiłam tą książkę tylko dlatego, że potrzebowałam czymś zająć myśli, gdy byłam z teściową u fryzjera. Szybko podskoczyłam do saloniku prasowego, kupiłam i jeszcze tego samego dnia przeczytałam.

   Poznajemy Weronikę i Wiktora, którzy są sąsiadami na jednym blokowisku, ale i też stają się z czasem najlepszymi przyjaciółmi. Ona ruda, nie chciana przez swoich rodziców, ale za to bystra, mądra i z bogatą wyobraźnią. On klasowe popychadło, z przemocą domową w tle. W końcu jednak zaczyna się bronić przed swoimi katami i ich zaczepkami, że każdy z czasem boi się go nawet ruszyć na korytarzu.

   Idziemy z głównymi bohaterami przez całe ich życie. Przeżywamy ich ból, szczęście czy zazdrość.
   Jest to piękna książka, która opowiada o przyjaźni, ale też o tym jak ludzie i wypowiedziane przez nich słowa mogą zniszczyć człowieka od środka.

   Jeśli ktoś jest ze mną długo to wie doskonale, że Katarzyna Michalak to moja ulubiona Polska autorka. Teraz już nie czytam jej książek tyle co kiedyś, ale "Pisarka" przypomniała mi co tracę odkładając książki tej autorki na później.


   "Pisarka" jest bardzo emocjonującą książką. Mamy ja podzieloną na relacje pisane z perspektywy Weroniki i Wiktora, ale również innych bohaterów. Płakałam i śmiałam się jednocześnie. Serdecznie polecam.

Pierwsze zdanie książki: Podmuch ciepłego, pachnącego solą wiatru wzburzył białe jak mgła i lekkie jak mgła firany.

Ostatnie zdanie książki: Na ekranie pojawia się jedno jedyne słowo, które idealnie oddaje to, co ma nastąpić: "Zagubiona".

Ocena książki: 10/10.

Pozdrawiam. ;**

P.
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators