15 lipca 2016

&059 K.N. Haner "Sny Morfeusza" - RECENZJA.!

Hejko hejko.! ;D

Chwyta nagle moją twarz i całuje mnie.
Jęczę głośno jakby właśnie tego potrzebowała.
Jego nieustępliwy język wdziera się do moich ust.
Nie szuka wzajemności, po prostu chce dominować
K.N. Haner "Sny Morfeusza"


Autor: K.N. Haner

Tytuł: Sny Morfeusza

Seria: Mafijna miłość (Tom 1)

Wydawnictwo: Helion - Edition

Ilość stron: 416

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans, Erotyka

Opis książki: Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej. 

Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko. 

Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć? 

Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!

K.N. Haner – to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie,. cieszącej się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej. Jeszcze w tym roku ma się ukazać druga część serii: Miłość w rytmie rocka. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.

Moja recenzja!
   Cassandra to młoda, ładna blondynka z niewyparzoną buzią. Skończyła studia, wyjechała z rodzinnego Toronto i próbuje zacząć żyć w Miami. Mieszka wraz z kuzynką Nicol oraz szuka pracy. W końcu ma rozmowę kwalifikacyjną w siedzibie Art Desing&Beauty. Jest bardzo zestresowana, poniewaz naprawdę jej zależy na tej pracy, ale jeszcze nie wie, że to będzie jej najgorsza rozmowa o pracę w życiu. A także zmieni całe jej podejście do życia poprzez mężczyznę, który może być jej przyszłym szefem.

   Adam McKey to młody, przystojny mężczyzna z grubym kontem w banku. Jest synem założyciela firmy Art Desing&Beauty. Jest zimny, chamski a także czasami przerażający. Jego zimne błękitne oczy nie jedną osobę przyprawiają o gęsią skórkę. Jak zareaguje gdy na jego drodze stanie piękna Cassandra, która nie da sobą pomiatać i zawsze mówi to co jej ślina na język przyniesie?
O tej książce dużo słyszałam. Czytałam wiele pochlebnych opinii przed premierowych i sama nie mogłam się doczekać premiery. Poszczęściło mi się, że dzięki przemiłej pani z wydawnictwa HELION otrzymałam paczkę, w której własnie była ta książka. Jednak czasami warto czytać e-maile hehe. ;)

   Książka pani K.N. Haner jest pierwszym erotykiem polskim, który urzekł mnie od pierwszej strony. Tak samo jak główna bohaterka. Już po pierwszej stronie wiedziałam, że jest szalona i bardzo mi podpasuje.

   Poznajemy Cassandrr gdy tak czeka na rozmowę kwalifikacyjną dotyczącej pracy w najlepszej firmie projektującej wnętrza Art Desing&Beauty. I jak to ona nie przejmuje się za bardzo, że może nie dostać tej pracy, bo przecież jest młoda i pracowita, wiec co może się nie udać. Ona się przejmuje, że w dzień rozmowy dostała miesiączkę i, że czuje jak jej tampon przecieka. :D Naprawdę w życiu nie pomyślałabym, że książka rozwali mnie już w trzecim zdaniu. I po tym już wiedziałam, że to coś dla mnie i zagłębiałam się coraz dalej.

   Niestety rozmowa Cassandry o pracę to totalna klapa. Przeprowadza ją syn szefa Adam McKey. Podczas rozmowy nawet na nią nie patrzy i ogólnie podchodzi do niej bardzo nie profesjonalnie. Po wszystkim Cassandra i odpłaca mu się pięknym uczynkiem i po tym jak prosi ją Adam, aby przekazała sekretarce, że już dzisiaj nikogo nie przyjmuje ta robi zupełnie co innego i wpuszcza kolejną osobę. Po tym już widać, że Cass ma charakterek dość wredny i tym mnie jeszcze bardziej do siebie przyciągnęła. Nie daje sobą pomiatać i wie co dla niej dobre.

Wszystkie głupie myśli ulatują, gdy w końcu całuje mnie w usta.
Namiętnie, mocno i czule.
Jego dłoń puszcza szyję i chwyta delikatnie moją twarz.
Nadal mnie całuje, jakby przepraszał.
Ja go przepraszam za to, że przez swoją popieprzoną przeszłość wkładam go do jednego worka z Filipem.
Muszę sama sobie poradzić z tym, jak się wtedy czułam, i zrobić wszystko, by nie czuć sie tak nigdy więcej.
K.N. Haner "Sny Morfeusza"

   Na drugi dzień dziewczyna wybiera się ze swoją kuzynką, jej chłopakiem i bratem chłopaka Nicol. Niestety i ta randka jest kolejna klapą jak każda w sumie w karierze randkowej Cassandry. Kłóci się z bratem chłopaka kuzynki, któremu chodzi tylko o jedno i wychodzi z baru. A że nie zna Miami to ma pewien problem nie wie jak wrócić do domu. Błąkając się ulicami miasta spotyka dwudziestoletniego Tommy'ego. To uroczy chłopak, który zaprasza ja do Mirros, klubu dla par, a przed tym mówi jej że jest chory na białaczkę i potrzebuje się zabawić. jednak to nie jest zwykły klub. To klub gdzie pary mogą uprawiać seks gdzie im się podoba, kobiety są poddane mężczyzną a ci noszą maski, aby było jeszcze intymniej. Oboje świetnie się bawią, ale gdy Tommy odchodzi od dziewczyny podchodzi do niej zamaskowany mężczyzna. Morfeusz. Tajemniczy, odurzający zmysły i ociekający seksem. Cassandra nie wiele myśląc zgadza się z nim jechać do niego. I tak zaczyna się jej przygoda z mężczyzną o dwóch twarzach. Po jakimś czasie dowiaduje się kim jest tak naprawdę Morfeusz i wie, że nie powinna się z nim widywać, a co dopiero zakochiwać. Że jego świat zupełnie nie pasuje do niej. Ale jednak zatraca się w nim, w mężczyźnie, który jest agresywny i jest prawdziwym samcem alfa.

   Rozbawiło, albo nawet rozczuliło mnie podejście i słówko, którym Adam nazywał Cass podczas seksu. Słowo "dziecinko" może jest śmieszne i banalne, ale mnie się bardzo spodobało. Oddawało taką delikatną więź między kochankami. 

   Jak Adam był zimny i niedostępny zawsze tak potrafił być też normalnym i zabawnym facetem. Nawet potrafił żartować sobie z doktora, który prowadził leczenie Tommy'ego, że jest narzeczonym pacjenta i drwił, ze doktor nie wie co to poligamia. ;)  Nawet jeżeli McKey wygląda i zachowuje się tak, aby nie wchodzić mu w drogę to jest też normalnym, czującym facetem, który potrafi zrobić śniadanie, posiedzieć i pogadać o rzeczach błahych. 

   Książka ma w sobie erotyzm, humor i nutkę tajemnicy czyli to co uwielbiam najbardziej. Związałam się bardzo z bohaterami. Najbardziej z Cass i Tommym, którego sama bym chciała spotkać na ulicy i pójść z nim do klubu. ;) był świetnym przyjacielem dla Cass, ewidentnie czuł coś do niej więcej, ale dawał radę się powstrzymywać. Autorka naprawdę świetnie sobie poradziła i dlatego wiem, że ta książka będzie u mnie bardzo wysoko w rankingu najlepszych erotyków i teraz będę miała jeszcze większe wymagania do innych autorów, przede wszystkim amerykańskich, aby pobili nasza polską pisarkę. ;)

   Gdybym mogła dałabym 11 za to co dostałam w tej książce. Okładka, treść, bohaterowie wszystko dosłownie zasługuje na oklaski i pochylenie głowy nad twórczością K.N. Haner. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. jeżeli ktoś się jeszcze waha to nie ma czego. Ta książka jest świetna i nic nie trzeba chyba więcej dodawać. ;)



PS.1 Niektórzy mogą powiedzieć, ze okładka jest bardzo podobna a może i taka sama jak okładka książki "Grey". To prawda, ja też widzę podobieństwo, ale nie są identyczne. Bo i z takimi opiniami się spotkałam. 

PS.2 Po za tym, ze książka jest mega dobra to też pouczająca. Dowiedziałam się ciekawej rzeczy a mianowicie co to jest Preejakulat. Wygooglujcie sobie, bo nie chcę Wam tu dokładnie pisać co to, ale bardzo ciekawe hehe. ;D

Ocena: 10/10

Czytałyście? Jak nie to już szybko bierzcie się, bo focha strzele na każdego, kto nie przeczyta tej książki. ;D

Dziękuję serdecznie wydawnictwu HELION za udostępnienie książki i ten fakt nie miał wpływu na moja opinię.



Buziaki. :**






12 lipca 2016

&058 Sara Fawkes "Na Każde Jego Żądanie" - RECENZJA.!

Czeeeeść miśki.1 :D

Ukrywają przed światem jakąś część swego "ja",
jakby okazywanie prawdziwego uczucia mogło zostać wykorzystane przeciwko nim.
Sara Fawkes "Na Każde Jego Żądanie"


Autor: Sara Fawkes

Tłumaczenie: Barbara Kwiatkowska

Tytuł: Na Każde Jego Żądanie (Anything He Wants)

Seria: Na Każde Jego Żądanie (Tom 1)

Wydawnictwo: Amber

Ilość stron: 320

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans, Erotyk, Kryminał

Opis książki: 1. miejsce na Amazonie w kategorii Literatura: Erotyka 1. miejsce na Amazonie w kategorii Erotyka: E-booki (Kindle) 2. miejsce na Amazonie w kategorii Erotyka: Najbardziej oczekiwane książki Bestseller „USA Today”
Kolejna wielka transakcja w świecie wydawniczym! napisał „The Hollywood Reporter”
Kolejny samodzielnie wydany e-book z gatunku „podobnych” do Pięćdziesięciu twarzy Greya (Fifty Shades like) został kupiony przez wielkie wydawnictwo amerykańskie St. Martin's Press i będzie wydany jako wiodący tytuł jesieni. Szczegóły transakcji nie zostały ujawnione.
Kolejny niebotyczny sukces kobiety, która pisze o sobie „dziewczyna z Kalifornii, miłośniczka likieru i motocykli, i autorka opowieści o facetach alfa i kobietach, które oni uwielbiają.”
Kolejny Kopciuszek spełniający żądania miliardera. Ale tym razem oprócz tego, co uwiodło 30 milionów kobiet na świecie w Pięćdziesięciu twarzach Greya, mamy mrożącą krew w żyłach akcję i niebezpieczeństwo wynikające nie tylko z dominacji jakże atrakcyjnego miliardera, który ma swoje mroczne tajemnice. A dotyczą one nie tylko upodobań seksualnych… Czyli: więcej akcji, więcej seksu, co czytelniczki nagradzają najwyższym miejscem na Amazonie. Młoda niedoświadczona dziewczyna dostaje dorywczą pracę biurową. Nawet w najśmielszych marzeniach nie przyszłoby jej do głowy, że ten bajecznie przystojny nieznajomy, którego spotyka w windzie, to szef całej wielkiej korporacji. I że ma wobec niej zupełnie niewyobrażalne plany… Wciągnie ją w wir nie tylko dominacji i mrocznych fantazji erotycznych, ale i w międzynarodową grę szpiegostwa korporacyjnego…

Moja recenzja!

   Licille Lucy Delacourt to spokojna, cicha dziewczyna, która straciła rodziców a zaraz po nich dom. Mieszka u przyjaciółki i pracuje w firmie, w której wprowadza nic nie ważne dane do komputera. I jest identycznie traktowana  w pracy. Niezauważana przez nikogo. Do tego uważa się za grubą, nie atrakcyjną i w ogóle nie wierzy w siebie.

   Jeremiah Hamilton jest typowym miliarderem i prezesem międzynarodowej korporacji Hamilton Industries. Do tego jest władczy, zamknięty w sobie. Taki typowy pan wszystkich i wszystkiego.

   Lucy tak naprawdę nie wie, że mężczyzna jest prezesem firmy, w której zajmuje swoje stanowisko pracy. Widzi go codziennie rano w windzie, nie wie kim jest po za tym, że jest mega przystojny. I że gdy tylko go widzi ma różne niegrzeczne myśli w głowie  z nim w roli głównej.

   Ich znajomość zaczyna się dość nietypowo. Od seksu w pomieszczeniu na parkingu. I ten seks rozpoczął wszystko. Lucy dostaje pracę jako asystentka Jeremiaha. Ale dość nietypową asystentką. Będzie tzw. asystentką na każde jego żądanie. Dlatego sama jej rozmowa kwalifikacyjna wygląda tak, że podczas zadawanych normalnych pytań na takich rozmowach mężczyzna uprawia z nią seks na swoim biurku w jego gabinecie.

   Książka naprawdę dobra. Nie jest to tylko erotyk z samymi scenami łóżkowymi. Jest połączony z kryminałem. Dużo zagadek, porwanie, świat przestępczy. Pani Sara Fawkes miała super pomysł na takie połączenie dwóch gatunków i powiem, że bardzo dobrze jej to wyszło. Gdy dochodziłam właśnie do momentów kryminalnych nie mogłam się doczekać, aż przerzucę kolejną stronę, aby dowiedzieć się co się wydarzy dalej.

   Jedna rzecz mnie drażniła na samym początku książki. Określenie którym Jeremiah zwracał się do Lucy. A konkretnie "kociczka". Nie wiem jak to czytałam to po prostu odrzucało mnie. Mój chłopak nawet zauważył, że jak czytałam te momenty gdzie to słowo się pojawił oto krzywiłam się jakbym ugryzła coś niedobrego hehe. Wiec coś w tym słowie jest co mnie osobiście odstraszało naprawdę. ;)
Lucy jest postacią z tych, które dobrze wpasowują się czytelnikowi. Była miła, cicha, spokojna. Drażniło mnie tylko to w niej, że była czasami po prostu głupia. Nie rozumiem jak jak mogła dać się zaciągnąć nieznajomemu facetowi do składzika i pozwolić sobie na to, żeby uprawiał z nią seks. Rozumiem widywać faceta w windzie codziennie, ale czy to oznacza że można z nim uprawiać seks od tak? Jak mijam kogoś w pracy, albo na mieście i jest przystojny to też mogę na takie coś takiemu facetowi pozwolić? Tego własnie nie rozumiem i to mnie tak denerwowało w Lucy.

   Książka jest dobra i na pewno sięgnę po kolejne części tylko jeszcze nie wiem kiedy. Teraz mam ciekawsze książki do czytania i czuję, że powinnam im najpierw uwagę poświecić a później tej kontynuacji.


   Ale książkę naprawdę polecam. Nie raz mi serce przyśpieszyło przy scenach akcji. Więc na pewno się nie wynudzicie przy tej książce. ;)

Ocena: 7/10

Słyszałyście o tej serii? Macie ochotę przeczytać?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. :**

8 lipca 2016

&057 #1 Obrazki, które idealnie pasują do każdego książkoholika.! ;D

Cześć cześć. ;)

   Co u Was słychać? Ja właśnie siedzę w pracy i trochę mi się nudzi, więc piszę dla Was ten post. Taki dla rozluźnienia i odpoczynku od recenzji. ;) Macie tak czasami, że widzicie jakiś obrazek dotyczący książek i myślicie "Kurde, mam tak samo!"? Ja mam tak często, wiec najlepszymi obrazkami postanowiłam się z Wami podzielić. Mnie i moje podejście do książek one idealnie opisują. Być może Wy też się w nich odnajdziecie. ;) Zapraszam na post obrazkowy.!


Może nie kupuję książek za kasę na czynsz, bo nie mieszkam sama... Jeszcze. :D Ale reszta prawie idealnie się zgadza. Chociaż nie wiem czy wolę ludzi od książek. Chyba wolę rozmawiać z ludźmi o książkach. No i nadal czekam na mój list z Hogwartu... Ach tak Poczta Polska. ;D


Oj to prawda. Dzięki czytaniu możemy być niezadowoloną z życia kurą domową, seksowną sekretarką, albo mężczyzną w podeszłym wieku. Więc kto jeszcze ma jakieś "ale" co do czytania? ;)


Przyznam się bez bicia, ze kiedyś byłam potworem... Po prostu jak czytałam, albo zasypiałam już nad książką i nie chciało mi się sięgać po zakładkę. Tak wiem, zasługuję na karę, ale na szczęście się poprawiłam i już tak nie robię. 


Macie książkę, która zmieniła Wasze podejście do życia? Na mnie ostatnio wpłynęła tak książka "Brudny świat" autorstwa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, o której Wam nie dawno pisałam. Pokazała mi jak trzeba się cieszyć każda chwilą, bo życie jest takie, że może nam wszystko nagle odebrać. I tego się będę trzymać. ;)


U mnie kawę zastępuje herbata, ale mam ten sam problem. Dla mnie, albo kubek herbaty jest za mały do książki, albo książka jest za krótka na ilość herbaty jaką sobie zrobiłam... Jak żyć powiedzcie mi? :D

   To tyle obrazków na dzisiaj, myślałam, żeby zrobić serie takich postów i chyba tak będzie. Wiec co jakiś czas na pewno coś ciekawego w formie obrazków się pojawi. Tak dla odpoczynku i rozrywki. ;)

Buziaki. :**

7 lipca 2016

&56 Cudowna paczka od wydawnictwa HELION.!

Hejo.! :D

   Jak myślicie jaka wiadomość najbardziej poprawia humor w pracy? Telefon od mamy, że paczka od wydawnictwa HELION przyszła i czeka na w domu. No czy może być coś lepszego dla takiej książkoholiczki jak ja?? A w paczce 8 cudownych książek.! A konkretnie:

1. K. N. Haner "Sny Morfeusza"
2. K. Bromberg "Driven. Namiętność silniejsza niż ból" (Tom 1)
3. K. Bromberg "Fueled. Napędzeni pozadaniem" (Tom 2)
4. K. Bromberg "Crashed, W zderzeniu z miłością" (Tom 3)
5. K. Bromberg "Raced. Ścigany uczuciem" 
6. Mia Sheridan "Stinger. Żądło namiętności"
7. Mia Sheridan "Calder. Narodziny odwagi" (Tom 1)
8. Mia Sheridan "Eden. Nowy początek" (Tom 2)


I całość w pełnej krasie. :D

Teraz wiecie czego się możecie spodziewać w najbliższym czasie na moim blogu. ;)

Jeszcze raz bardzo dziękuję wydawnictwu HELION za paczkę i przemiłej pani Justynie, która tą paczuszkę do mnie wysłała. :)

Buziaki. :**

&055 Agnieszka Lingas-Łoniewska "Brudny świat" - RECENZJA.!

Hejo.! ;)

Pozostań przy mnie na zawsze
- przybierz, jaką chcesz, postać
- doprowadź mnie do obłędu,
tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani,
gdzie nie mogę cię znaleźć!
Nie mogę żyć bez mojego życia.
Nie mogę żyć bez mojej duszy!
Agnieszka Lingas-Łoniewska "Brudny świat"

Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Tytuł: Brudny świat

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 296

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki: Jeden z najpopularniejszych fan fiction, w 2010 wydany w USA pod tytułem "Dirty World" doczekał się polskiej premiery. Wstrząsająca opowieść o miłości, demonach przeszłości, głęboko skrywanych tajemnicach i o wielkiej namiętności. Wichrowe wzgórza miały swoich Cathy i Heathcliffa, Brudny świat pokazuje zagmatwane i tragiczne losy Kati i Tommy'ego.
„Pozostań przy mnie na zawsze
- przybierz, jaką chcesz, postać
- doprowadź mnie do obłędu,
tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani,
gdzie nie mogę cię znaleźć!
Nie mogę żyć bez mojego życia.
Nie mogę żyć bez mojej duszy!"

Moja recenzja!
   Czy trafię w końcu na jakąś złą książkę tej autorki i nie będę chciała więcej i więcej? Chyba to się nigdy nie zdarzy. ;)

   Kati jest kobietą przed trzydziestką, ma synka Jimmi' ego, pisze teksty dla zespołu Semtex, najpopularniejszej kapeli w całym Los Angeles. I ma słabość do jednego, zepsutego wokalisty zespołu.

   Tommy to zepsuta, typowa gwiazda rocka. Jego życie to imprezy, alkohol, narkotyki i kobiety na jedną noc. To wszystko się zmienia, gdy zaczyna zwracać większa uwagę na swoją cichą i spokojną tekściarkę.

Żyłem w brudnym świecie bez zasad, bez granic, 
wszystko było dozwolone, łatwe i szybkie,
nie pozostawiało nic po sobie, 
takie proste i bez wartościowe.
Tommy z "Brudny świat"

   Kati nie miała łatwo w życiu przed współpracą z Semtexem. Była w toksycznym małżeństwie z psychopatycznym mężem, które zakończyło się tragicznie. Jej synek od tamtej pory nie mówi. Pracuje z nim nad tym, ale efektów jest mniej niż więcej. Pewnego dnia na koncercie zespołu udaje jej się wejść za kulisy i poznać boskiego Tommy'ego Cordella. Pokazała mu kilka swoich tekstów piosenek i dzięki temu zdobyła najlepszą prace na świecie o której marzy nie jeden fan Semtexu.
Tommy nie sądził, że jego życie może wyglądać inaczej niż do tej pory. Że jego brudny świat może nabrać barw. Że może odnaleźć prawdziwą mi w kobiecie. Jego stosunki z Kati na samym początku były dość napięte. On imprezował, ona go z rana budziła i zawoziła do studia. Na początku go drażniła tym, że cokolwiek jej powie czy zrobi ona się głupio rumieni. Jednak po jakimś czasie odkrył, że tak naprawdę zarumieniona Kati, brunetka o pięknych zielonych oczach nie jest u obojętna. O że chce się nią opiekować. Tą małą dziewczynką jak ją nazywał. Jeszcze bardziej zapragnął być częścią jej życia, gdy poznał jej syna. To właśnie przy wokaliście chłopiec wypowiedział swoje pierwsze słowo i zaczął się otwierać. Ale czy cicha Kati, matka i tekściara pasuje do szalonego i głośnego życia Tommmy'ego Cordella?

Kiedyś wątpiłem w miłość, nie wierzyłem w nią,
nie wiedziałem nawet, że istnieje,
a nawet jeśli istniała, nie wierzyłem,
że spotkam ją kiedykolwiek.
Dzięki tej kobiecie wiedziałem,
że jest to jak najbardziej możliwe,
realne i wreszcie mogę to sam poczuć.
Tommy z "Brudny świat"

 
 Książka jest naprawdę cudowna. Wiem, pisze tak o każdej książce pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale co ja poradzę, ze każda jej książka taka jest? Zażalenia do autorki jeśli komuś przeszkadza, ze tak zachwalam jej książki. ;)

   Do tej książki miałam ogólnie dwa podejścia. Za pierwszym razem jakoś nie spodobał mi się początek i odłożyłam ją. Za to za drugim twierdziłam, że dam jej szansę i opłaciło się. Ta powieść naprawdę wciąga dlatego przeczytałam ją w dwa dni w pracy. Kati polubiłam od pierwszej strony. Jest czuła i kochana, ale także twarda i nie dająca sobą pomiatać. Bliskich stawia na pierwszym miejscu. I chociaż przeżyła wiele w życiu to wyszła na prostą i szczęśliwą drogę. Po poznaniu Tommy'ego jej świat zawirował. Nie była przyzwyczajona do imprez, paparazzi i ogólnego szumu w okół jej osoby. A to własnie się stało po rozpoczęciu związku z Tommym. Ale też ten związek dał jej wiele szczęścia. Poznała Cordella z zupełnie innej strony. Poznała jego troskliwą, czułą i bardzo opiekuńczą stronę. Nie był tylko imprezowiczem i boskim Cordellem jak go opisywała prasa i za jakiego miała go na samym początku.

   Niestety to co dobre kiedyś się kończy. I dziewczyna i chłopak maja porywcze charaktery, więc związek bez kłótni na pewno nie miał szansy istnienia. A po każdej poważnej kłótni Tommy zatracał się w alkoholu i narkotykach. A z tego bagna potrafiła go wyciągnąć tylko jego zielonooka dziewczynka.

   Książka jest cudowna, lekka w czytaniu i wciągająca. Zakończenie... No cóż. złamało mi kilka razy serce, wycisnęło łzy i dało do myślenia. Ale tego to musicie się dowiedzieć sami czemu i dlaczego. Naprawdę polecam, nie zawiedziecie się. ;)

Ocena: 9/10

czytałyście? Nie zanudzam Was recenzjami cały czas tej samej autorki?
Nie martwcie się następna recenzja już będzie kogoś innego. ;)

Buziaki. :**

1 lipca 2016

&054 Agnieszka Lingas-Łoniewska "Obrońca nocy" - RECENZJA.!

Hej, hej. ;)

jednego widywała tylko za dnia.
Drugiego tylko w nocy.
I obydwu kochała. Poznała dotyk mocnych warg jednego i drugiego.
Ciągle o tym myślała.
Agnieszka Lingas-Łoniewska "Obrońca nocy"
 
 
 
Autor:  Agnieszka Lingas-Łoniewska
 
Tytuł: Obrońca nocy
 
Wydawnictwo: Novae Res
 
Ilość stron: 304
 
Gatunek: Fantastyka, Romans
 
Opis książki: Melisa, James i Nocny Łowca. Historia jak z komiksu o walce ze złem, walce z własnymi słabościami, demonami przeszłości i oczywiście o wielkiej miłości. Ona jedna, ich dwóch, Miasto Aniołów i zagrożenie, któremu niekiedy nie można się oprzeć. Obrońca nocy to sensacyjna opowieść o pyskatej dziennikarce, zarozumiałym potentacie mediowym i Nocnym Łowcy. Dobro walczy ze złem, ludzie ze swoimi pragnieniami, a Melisa Mallory z miłością do dwóch mężczyzn. Agnieszka Lingas-Łoniewska bawi się formą, zapraszając nas do nieco komiksowej opowieści z elementami fantasy, gdzie jednak zło i zagrożenie są realne, a uczucia gorące i buzujące od pożądania.
 
Moja recenzja:
 
   To jest pierwsza książka przeczytana przeze mnie, która jest połączeniem fantastyki, miłości a do tego jest napisana przez polską autorkę. Długo się zbierałam do tej książki, bo jakoś nie byłam przekonana czy takie połączenie może mi się spodobać. I po przeczytaniu jej żałuję i to bardzo, że tak długo się do niej zbierałam.

   Melisa Malory jest kobietą dość specyficzną. Ma charakterek i biedny, który spróbuję ją obrazić, bo odpowie mu dwa razy gorzej. Po mimo swojego dość specyficznego charakteru jest świetną dziennikarką. Zajmuje się pisaniem artykułów na temat nowego narkotyku, który rozprzestrzenia się po ulicach Los Angeles jak straszna choroba. Po drodze zabiera za sobą straszne żniwo w postaci młodych ludzi, którzy poprzez odurzenie narkotykiem w końcu popełniają samobójstwo. Kobieta postanowiła, że dzięki swoim artykułom nie tylko pokaże ludziom co narkotyk robi z tymi, którzy ich spróbują, ale także pokarze jak trzymać się od nich z daleka. Aby tego dokonać zapuszcza się w najgorsze slumsy Miasta Aniołów narażając się tym samym na wielkie niebezpieczeństwo.
Jednak pewnego dnia temat artykułów zostaje jej odebrany przez jej nowego szefa jak i nowego właściciela gazety, w której pracuje. Jamesa Maseratti. Ciemnookiego, mrocznego mężczyznę. Kobieta jednak nie wie, że James po za tym, że jest niemiłosiernie bogaty i przystojny to do tego nosi w sobie wielką tajemnicę. Brzemię, z którym musi walczyć od 10 lat.

   Ale miasto nie jest tak bezbronne jak może się wydawać. Ponieważ czuwa nad nim Nocny Łowca. Tajemniczy mężczyzna w czarnym kapturze i masce dzięki której zachowuje anonimowość. Posiada nadludzką szybkość oraz sny, dzięki którym widzi przyszłe przestępstwo, które może udaremnić.
Melisa nienawidzi swojego nowego przełożonego za to, że zabrał jej temat w gazecie, ale po mimo złego nastawienia wyczuwa w obecności Jamesa napięcie, którego już dawno nie czuła przy żadnym mężczyźnie. Ponieważ ona także ma smutną przeszłość, o której nieczęsto głośno mówi.
Książka była dla mnie zagadką. Nie czytałam opisu przed czytaniem. Wiedziałam tylko, że będzie o super bohaterze, dziennikarce, biznesmenie i oczywiście miłości. Przyznam się szczerze, że jakoś nie mogłam się zabrać za tą książkę. Nigdy nie czytałam książki z nutką fantastyki, która wyszła z pod ręki polskiej pisarki. Ale jednak książka mnie zauroczyła. Jest w niej tajemnica, ponieważ nie wiemy kim jest Nocny Łowca, chociaż powiem Wam szczerze, że ja się domyślałam kto jest tym zamaskowanym mężczyzną od samego początku.
 
- Jeżeli jeszcze raz wejdziesz do pokoju, w którym będę ja i inni ludzie,
i będziesz wyglądać tak jak dzisiaj...
Przysięgam, że wezmę cię opartą o biurko twojego szefa
i żadna pieprzona siła mnie przed tym nie powstrzyma...
Wyglądałaś bosko...
Zjemy razem kolacje?
James z "Obrońca nocy" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej

   Głowna bohaterka ma charakterek i nie da sobą pomiatać. Polubiłam ją od pierwszej strony. Nie jest stereotypowa, wymuskana ani nie zachowuje się jak typowa dziewczyna, której odbija od tego, że milioner zwrócił na nią uwagę. Potrafi sama zadbać o siebie i zawsze wyjść z opresji. Jednak przy Jamsie i zamaskowanym mężczyźnie ma odruchy jak każda kobieta. Czuje pożądanie, seksualne napięcie i także mętlik w głowie. Bo jak można czuć to samo do dwóch mężczyzn naraz?
James jest typowym milionerem, który ma mroczną przeszłość. Przeważnie właśnie taki typ mężczyzn poznaje w książkach. Ale jego postać również byłą dobrze wykreowana, jego charakter był bardzo podobny do charakteru Melisy i aż dziwie się, że w pewnych momentach się nie pozabijali hehe. ;)

   A co do Nocnego Łowcy? Jest tajemnicą. Super bohaterem, który strzeże L.A. przed przestępcami, ale również ma słabość do pyskatej dziennikarki do której lubi zakradać się do domu schodami przeciw pożarowymi, gdy ta śpi. Taki tajemniczy facet na pewno jest marzeniem nie jednej kobiety co właśnie odkryła Melisa po poznaniu go. ;)

   W książce oprócz treści, bohaterów podobało mi się również rozpoczęcie każdego rozdziału. Każdy rozdział był rozpoczęty wypowiedzią Nocnego Łowcy dzięki której mogliśmy się domyśleć co zdarzy się w danym rozdziale.

   Książka jest jak najbardziej warta przeczytania. Ma w sobie nutkę tajemnicy, romansu jak i tragedii. Serdecznie polecam. Bo po tej książce mam ochotę na więcej i więcej twórczości pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. ;)
 
 
Ocena: 9/10
 
Czytałyście historię o Nocnym Łowcy? Macie zamiar?
Znacie w ogóle twórczość pani Agnieszki?
Czekam na Wasze komentarze. ;)
 
Buziaki. :**