9 sierpnia 2016

&060 K. Bromberg - "Driven. Namiętność silniejsza niż ból" - RECENZJA.!

Hej. ;)

   Przepraszam Was, ze znów była tak długa przerwa, ale niestety zawirowania w życiu są nieuniknione. Szykuję się do poprawki matury z matematyki, nie dawno miałam pogrzeb prababci, z którą byłam bardzo blisko no i nie za dobrze sobie z tym radzę do tej pory... Ale jest dobrze. Przyjaciele i chłopak mnie mega wspierają. Tak samo rodzina. Więc byle do przodu. ;)

- (...) Nie bałeś ę  nigdy, że się rozbijesz?
- Ech, rozbiłem się mnóstwo razy, Ryles - Podnosi okulary i patrzy
mi prosto w oczy. - Czasem trzeba się roztrzaskać kilka razy, żeby poznać swoje błędy,
a jak opadnie dym, często okazuje się,
że jesteś lepsza niż przedtem. Wiesz już, co zrobić,
gdy problem się powtórzy. - Wzrusza ramionami,
ściska moją dłoń i uśmiecha się niepewnie. - Po za tym na dłuższą metę
wgniecenia dodają charakteru. Piękny wygląd nie jest wieczny.
K. Bromberg "Driven. Namiętność silniejsza niż ból"


Autor: K. Bromberg

Tłumaczenie: Marcin Machnik

Tytuł: Driven. Namiętność silniejsza niż ból

Seria: Driven (Tom 1)

Wydawnictwo: Helion

Ilość stron: 376

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans, Erotyka

Opis książki: Gnani namiętnością, podsycani pożądaniem

Jesteś Rylee Thomas — kobietą sukcesu, przyzwyczajoną do kontrolowania własnego życia. W każdym jego aspekcie. Piękna i niezależna, absolutnie nie stanowisz potencjalnego trofeum dla pięknego, niegrzecznego chłopca. Nie pasujecie do siebie — Ty z silną potrzebą kontroli, a on — z ego rozdmuchanym do granic możliwości. Jednak połączy was pożądanie. Ty utracisz kontrolę, on pewność siebie. Zyskacie… niezwykłe doznania. Nie tylko seksualne.

W świecie chętnych kobiet jestem wyzwaniem dla łajdackiego i boleśnie przystojnego Coltona Donavana. Mężczyzny przyzwyczajonego, że we wszystkich aspektach życia dostaje to, czego chce. To lekkomyślny, zły chłopiec, który nieustannie balansuje na granicy braku kontroli i niebezpiecznych manowców. Nie mogę mu dać tego, czego chce, a on nie może mi dać tego, czego potrzebuję. Lecz czy będę w stanie odejść, gdy zajrzę pod jego pieczołowicie wypolerowaną zewnętrzną powłokę i zacznę odkrywać mroczne sekrety jego zranionej duszy?

Moja recenzja!
   Rylee Thomas - kobieta pracująca w tzw. Domu. Opiekuje się w nim chłopcami, którzy mają za sobą ciężkie dzieciństwo. Jest dla nich jak matka, której albo nie mieli, albo nie chcą pamiętać. Rylee ma za sobą dwa ciężkie lata, które spędziła na radzeniu sobie z traumatycznymi wspomnieniami związanymi z wypadkiem samochodowym. Pewnego dnia na imprezie, podczas której zdobywała pieniądze na Dom poprzez licytację randek z kandydatkami poznaje Coltona Donovana.

   Colton Donovan - kierowca rajdowy, lekkomyślny i zadufany w sobie facet, który myśli, że może mieć wszystko co zechce. Zwłaszcza tyczy się to kobiet. Jednak zmienia zdanie, gdy poznaje Rylee Thomas. Dzięki niej odkrywa, że aby zdobyć kobietę nie wystarczy mieć tylko gruby portfel oraz być niesamowitym ogierem w łóżku. Przy Rylees trzeba się starać.

- Jedyne, czego teraz pragnę, to duży kieliszek. Albo nie, walić to,
butelka wina, czekolada w jakiejkolwiek postaci, 
no i zrzucenie tej cholernej sukienki i szpilek,
w dowolnej kolejności.
- Jeśli to faktycznie wystarczy, żeby cię rozebrać,
to już dawno przyniósłbym ci wino i czekoladki.

   Rylee i Colton poznają się na imprezie, którą organizuje kobieta. jednak nie spotykają się jak to zwykle bywa przy kieliszku szampana wśród innych gości, ale w małej komórce. Dziewczyna weszła tam aby zabrać tabliczki do licytacji randek. Przed wejściem tam widziała mężczyznę i kobietę, którzy w ciemnym kącie skupiali się tylko i wyłącznie na sobie. Rylee wchodząc do komórki zatrzasnęła za sobą drzwi i utknęła. Poprzez panikę i klaustrofobię nie wiedziała jak się z niej wydostać. W końcu jej krzyki i walenie w drzwi usłyszał mężczyzna, którego widziała kilka minut wcześniej na igraszkach z inną kobietą. I poprzez wpadnięcie w jego ramiona przy uwolnieniu jej rozpoczęła się przygoda. Z seksownym i pociągającym, ale również niebezpiecznym i kontrolującym wszystko Coltonem Donovanem.

- ... ale seks bez zobowiązań... nie w związku... jak ty to robisz?
- No cóż, zasadniczo trzeba włożyć drążek A do otworu B.

(Uśmiałam się przy tym cytacie. Takie proste to jest dla przyjaciółki głównej bohaterki. :D)

   Główną bohaterkę polubiłam, nawet bardzo, ale nie powiem, że mnie nie drażniła swoimi zmiennymi humorkami. Raz chciała pójść za głosem serca i poddać się Coltonowi i jego grze, a zaraz zmieniała zdanie i jednak bała się tego. Z jednej strony jej się nie dziwię. Przeżyła tragedię wraz z osobą, która była dla niej najważniejsza na świecie i czuła jakby ją zdradzała poprzez spędzanie czasu z innym mężczyzną. Ale z drugiej strony kto nie ryzykuje nie pije szampana jak to się mówi. ;) A po za tym widziała, że pomimo tego co Donovan mówił jej na początku, że nie bawi się w randki i związki, widać że nie jest mu obojętna. Bo jaki facet wpłacił by bardzo dużą kwotę na Dom w zamian za randkę z Rylee i to niby tylko po to, żeby ją zaliczyć i zostawić? Chyba żaden. Albo milioner. Hmm... No cóż. Zobaczymy co z tej wybuchowej znajomości wyniknie. ;)

   Colton to facet, który wie czego chce i zawsze to dostaje. Nie liczy się przy tym z konsekwencjami. Jest zawodowym kierowcą rajdowym i kocha to całym sercem. On także ma swój bagaż doświadczeń. Był adoptowany jako dziecko i nie chce mówić o swoim życiu przed i po adopcji. Uważał, że Rylee to kolejna kreska na łóżku do kolekcji zaliczonych panienek. Ale po pierwszym spotkaniu czuł już, że to nie tego typu znajomość. Dlatego często zachowuje się jak dupek w stosunku kobiety, która naprawdę stara się go zrozumieć i pomóc w walce z jego demonami przeszłości. Ale facet to tylko facet. Jak mu czasami się nie wykrzyczy o co chodzi to nie zrozumie. Prawda? ;)

Założę się, ze pieprzy tak, jak prowadzi samochód:
szczypta brawury, przekraczanie wszelkich granic i 
zaangażowanie aż do ostatniego okrążenia.

   Książkę naprawdę warto przeczytać. Jest w niej erotyka, humor, problemy bohaterów. Po prostu mieszanka wybuchowa dla osób, które uwielbiają tego typu książki. A po za tym autorka K. Bromberg ma tak cudowny styl pisania, że książkę pochłania się momentalnie i chce więcej i więcej. Niestety zakończenie... Rozerwało mnie na strzępy. Aż rzuciłam książką przez cały pokój. Tak jestem wrażliwa i agresywna jak coś nie idzie po mojej myśli hehe. ;P

PS. Zastanawiam się co oznacza przezwisko "AS", które Rylee nadała Coltonowi po ich pierwszym spotkaniu. Nie mam pojęcia co to może być i tym bardziej mnie to fascynuje. Macie jakieś pomysły? ;)

Ocena: 9/10

Czytałyście? Macie zamiar? Ja nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom. ;)

Serdecznie dziękuję wydawnictwo HELION za możliwość przeczytania książki, a ten fakt nie miał wpływu na moją opinię!


Buziaki. :**

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:


3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja też ją zaczynam uwielbiać. ;)
      Pozdrawiam. ;**

      Usuń
  2. Być może jest to dobra książka, ale trochę nie moje klimaty.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***