15 lipca 2016

&059 K.N. Haner "Sny Morfeusza" - RECENZJA.!

Hejko hejko.! ;D

Chwyta nagle moją twarz i całuje mnie.
Jęczę głośno jakby właśnie tego potrzebowała.
Jego nieustępliwy język wdziera się do moich ust.
Nie szuka wzajemności, po prostu chce dominować
K.N. Haner "Sny Morfeusza"


Autor: K.N. Haner

Tytuł: Sny Morfeusza

Seria: Mafijna miłość (Tom 1)

Wydawnictwo: Helion - Edition

Ilość stron: 416

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans, Erotyka

Opis książki: Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej. 

Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko. 

Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć? 

Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!

K.N. Haner – to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią Na szczycie,. cieszącej się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej. Jeszcze w tym roku ma się ukazać druga część serii: Miłość w rytmie rocka. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.

Moja recenzja!
   Cassandra to młoda, ładna blondynka z niewyparzoną buzią. Skończyła studia, wyjechała z rodzinnego Toronto i próbuje zacząć żyć w Miami. Mieszka wraz z kuzynką Nicol oraz szuka pracy. W końcu ma rozmowę kwalifikacyjną w siedzibie Art Desing&Beauty. Jest bardzo zestresowana, poniewaz naprawdę jej zależy na tej pracy, ale jeszcze nie wie, że to będzie jej najgorsza rozmowa o pracę w życiu. A także zmieni całe jej podejście do życia poprzez mężczyznę, który może być jej przyszłym szefem.

   Adam McKey to młody, przystojny mężczyzna z grubym kontem w banku. Jest synem założyciela firmy Art Desing&Beauty. Jest zimny, chamski a także czasami przerażający. Jego zimne błękitne oczy nie jedną osobę przyprawiają o gęsią skórkę. Jak zareaguje gdy na jego drodze stanie piękna Cassandra, która nie da sobą pomiatać i zawsze mówi to co jej ślina na język przyniesie?
O tej książce dużo słyszałam. Czytałam wiele pochlebnych opinii przed premierowych i sama nie mogłam się doczekać premiery. Poszczęściło mi się, że dzięki przemiłej pani z wydawnictwa HELION otrzymałam paczkę, w której własnie była ta książka. Jednak czasami warto czytać e-maile hehe. ;)

   Książka pani K.N. Haner jest pierwszym erotykiem polskim, który urzekł mnie od pierwszej strony. Tak samo jak główna bohaterka. Już po pierwszej stronie wiedziałam, że jest szalona i bardzo mi podpasuje.

   Poznajemy Cassandrr gdy tak czeka na rozmowę kwalifikacyjną dotyczącej pracy w najlepszej firmie projektującej wnętrza Art Desing&Beauty. I jak to ona nie przejmuje się za bardzo, że może nie dostać tej pracy, bo przecież jest młoda i pracowita, wiec co może się nie udać. Ona się przejmuje, że w dzień rozmowy dostała miesiączkę i, że czuje jak jej tampon przecieka. :D Naprawdę w życiu nie pomyślałabym, że książka rozwali mnie już w trzecim zdaniu. I po tym już wiedziałam, że to coś dla mnie i zagłębiałam się coraz dalej.

   Niestety rozmowa Cassandry o pracę to totalna klapa. Przeprowadza ją syn szefa Adam McKey. Podczas rozmowy nawet na nią nie patrzy i ogólnie podchodzi do niej bardzo nie profesjonalnie. Po wszystkim Cassandra i odpłaca mu się pięknym uczynkiem i po tym jak prosi ją Adam, aby przekazała sekretarce, że już dzisiaj nikogo nie przyjmuje ta robi zupełnie co innego i wpuszcza kolejną osobę. Po tym już widać, że Cass ma charakterek dość wredny i tym mnie jeszcze bardziej do siebie przyciągnęła. Nie daje sobą pomiatać i wie co dla niej dobre.

Wszystkie głupie myśli ulatują, gdy w końcu całuje mnie w usta.
Namiętnie, mocno i czule.
Jego dłoń puszcza szyję i chwyta delikatnie moją twarz.
Nadal mnie całuje, jakby przepraszał.
Ja go przepraszam za to, że przez swoją popieprzoną przeszłość wkładam go do jednego worka z Filipem.
Muszę sama sobie poradzić z tym, jak się wtedy czułam, i zrobić wszystko, by nie czuć sie tak nigdy więcej.
K.N. Haner "Sny Morfeusza"

   Na drugi dzień dziewczyna wybiera się ze swoją kuzynką, jej chłopakiem i bratem chłopaka Nicol. Niestety i ta randka jest kolejna klapą jak każda w sumie w karierze randkowej Cassandry. Kłóci się z bratem chłopaka kuzynki, któremu chodzi tylko o jedno i wychodzi z baru. A że nie zna Miami to ma pewien problem nie wie jak wrócić do domu. Błąkając się ulicami miasta spotyka dwudziestoletniego Tommy'ego. To uroczy chłopak, który zaprasza ja do Mirros, klubu dla par, a przed tym mówi jej że jest chory na białaczkę i potrzebuje się zabawić. jednak to nie jest zwykły klub. To klub gdzie pary mogą uprawiać seks gdzie im się podoba, kobiety są poddane mężczyzną a ci noszą maski, aby było jeszcze intymniej. Oboje świetnie się bawią, ale gdy Tommy odchodzi od dziewczyny podchodzi do niej zamaskowany mężczyzna. Morfeusz. Tajemniczy, odurzający zmysły i ociekający seksem. Cassandra nie wiele myśląc zgadza się z nim jechać do niego. I tak zaczyna się jej przygoda z mężczyzną o dwóch twarzach. Po jakimś czasie dowiaduje się kim jest tak naprawdę Morfeusz i wie, że nie powinna się z nim widywać, a co dopiero zakochiwać. Że jego świat zupełnie nie pasuje do niej. Ale jednak zatraca się w nim, w mężczyźnie, który jest agresywny i jest prawdziwym samcem alfa.

   Rozbawiło, albo nawet rozczuliło mnie podejście i słówko, którym Adam nazywał Cass podczas seksu. Słowo "dziecinko" może jest śmieszne i banalne, ale mnie się bardzo spodobało. Oddawało taką delikatną więź między kochankami. 

   Jak Adam był zimny i niedostępny zawsze tak potrafił być też normalnym i zabawnym facetem. Nawet potrafił żartować sobie z doktora, który prowadził leczenie Tommy'ego, że jest narzeczonym pacjenta i drwił, ze doktor nie wie co to poligamia. ;)  Nawet jeżeli McKey wygląda i zachowuje się tak, aby nie wchodzić mu w drogę to jest też normalnym, czującym facetem, który potrafi zrobić śniadanie, posiedzieć i pogadać o rzeczach błahych. 

   Książka ma w sobie erotyzm, humor i nutkę tajemnicy czyli to co uwielbiam najbardziej. Związałam się bardzo z bohaterami. Najbardziej z Cass i Tommym, którego sama bym chciała spotkać na ulicy i pójść z nim do klubu. ;) był świetnym przyjacielem dla Cass, ewidentnie czuł coś do niej więcej, ale dawał radę się powstrzymywać. Autorka naprawdę świetnie sobie poradziła i dlatego wiem, że ta książka będzie u mnie bardzo wysoko w rankingu najlepszych erotyków i teraz będę miała jeszcze większe wymagania do innych autorów, przede wszystkim amerykańskich, aby pobili nasza polską pisarkę. ;)

   Gdybym mogła dałabym 11 za to co dostałam w tej książce. Okładka, treść, bohaterowie wszystko dosłownie zasługuje na oklaski i pochylenie głowy nad twórczością K.N. Haner. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. jeżeli ktoś się jeszcze waha to nie ma czego. Ta książka jest świetna i nic nie trzeba chyba więcej dodawać. ;)



PS.1 Niektórzy mogą powiedzieć, ze okładka jest bardzo podobna a może i taka sama jak okładka książki "Grey". To prawda, ja też widzę podobieństwo, ale nie są identyczne. Bo i z takimi opiniami się spotkałam. 

PS.2 Po za tym, ze książka jest mega dobra to też pouczająca. Dowiedziałam się ciekawej rzeczy a mianowicie co to jest Preejakulat. Wygooglujcie sobie, bo nie chcę Wam tu dokładnie pisać co to, ale bardzo ciekawe hehe. ;D

Ocena: 10/10

Czytałyście? Jak nie to już szybko bierzcie się, bo focha strzele na każdego, kto nie przeczyta tej książki. ;D

Dziękuję serdecznie wydawnictwu HELION za udostępnienie książki i ten fakt nie miał wpływu na moja opinię.



Buziaki. :**






2 komentarze:

  1. Tytuł i okładka przyciągają uwagę, ale jeszcze się zastanowię nad tą pozycją skoro to jest erotyk, a rzadko po takie pozycje sięgam. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto czegoś nowego spróbować. ;)
      Pozdrawiam. :**

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***