1 lipca 2016

&054 Agnieszka Lingas-Łoniewska "Obrońca nocy" - RECENZJA.!

Hej, hej. ;)

jednego widywała tylko za dnia.
Drugiego tylko w nocy.
I obydwu kochała. Poznała dotyk mocnych warg jednego i drugiego.
Ciągle o tym myślała.
Agnieszka Lingas-Łoniewska "Obrońca nocy"
 
 
 
Autor:  Agnieszka Lingas-Łoniewska
 
Tytuł: Obrońca nocy
 
Wydawnictwo: Novae Res
 
Ilość stron: 304
 
Gatunek: Fantastyka, Romans
 
Opis książki: Melisa, James i Nocny Łowca. Historia jak z komiksu o walce ze złem, walce z własnymi słabościami, demonami przeszłości i oczywiście o wielkiej miłości. Ona jedna, ich dwóch, Miasto Aniołów i zagrożenie, któremu niekiedy nie można się oprzeć. Obrońca nocy to sensacyjna opowieść o pyskatej dziennikarce, zarozumiałym potentacie mediowym i Nocnym Łowcy. Dobro walczy ze złem, ludzie ze swoimi pragnieniami, a Melisa Mallory z miłością do dwóch mężczyzn. Agnieszka Lingas-Łoniewska bawi się formą, zapraszając nas do nieco komiksowej opowieści z elementami fantasy, gdzie jednak zło i zagrożenie są realne, a uczucia gorące i buzujące od pożądania.
 
Moja recenzja:
 
   To jest pierwsza książka przeczytana przeze mnie, która jest połączeniem fantastyki, miłości a do tego jest napisana przez polską autorkę. Długo się zbierałam do tej książki, bo jakoś nie byłam przekonana czy takie połączenie może mi się spodobać. I po przeczytaniu jej żałuję i to bardzo, że tak długo się do niej zbierałam.

   Melisa Malory jest kobietą dość specyficzną. Ma charakterek i biedny, który spróbuję ją obrazić, bo odpowie mu dwa razy gorzej. Po mimo swojego dość specyficznego charakteru jest świetną dziennikarką. Zajmuje się pisaniem artykułów na temat nowego narkotyku, który rozprzestrzenia się po ulicach Los Angeles jak straszna choroba. Po drodze zabiera za sobą straszne żniwo w postaci młodych ludzi, którzy poprzez odurzenie narkotykiem w końcu popełniają samobójstwo. Kobieta postanowiła, że dzięki swoim artykułom nie tylko pokaże ludziom co narkotyk robi z tymi, którzy ich spróbują, ale także pokarze jak trzymać się od nich z daleka. Aby tego dokonać zapuszcza się w najgorsze slumsy Miasta Aniołów narażając się tym samym na wielkie niebezpieczeństwo.
Jednak pewnego dnia temat artykułów zostaje jej odebrany przez jej nowego szefa jak i nowego właściciela gazety, w której pracuje. Jamesa Maseratti. Ciemnookiego, mrocznego mężczyznę. Kobieta jednak nie wie, że James po za tym, że jest niemiłosiernie bogaty i przystojny to do tego nosi w sobie wielką tajemnicę. Brzemię, z którym musi walczyć od 10 lat.

   Ale miasto nie jest tak bezbronne jak może się wydawać. Ponieważ czuwa nad nim Nocny Łowca. Tajemniczy mężczyzna w czarnym kapturze i masce dzięki której zachowuje anonimowość. Posiada nadludzką szybkość oraz sny, dzięki którym widzi przyszłe przestępstwo, które może udaremnić.
Melisa nienawidzi swojego nowego przełożonego za to, że zabrał jej temat w gazecie, ale po mimo złego nastawienia wyczuwa w obecności Jamesa napięcie, którego już dawno nie czuła przy żadnym mężczyźnie. Ponieważ ona także ma smutną przeszłość, o której nieczęsto głośno mówi.
Książka była dla mnie zagadką. Nie czytałam opisu przed czytaniem. Wiedziałam tylko, że będzie o super bohaterze, dziennikarce, biznesmenie i oczywiście miłości. Przyznam się szczerze, że jakoś nie mogłam się zabrać za tą książkę. Nigdy nie czytałam książki z nutką fantastyki, która wyszła z pod ręki polskiej pisarki. Ale jednak książka mnie zauroczyła. Jest w niej tajemnica, ponieważ nie wiemy kim jest Nocny Łowca, chociaż powiem Wam szczerze, że ja się domyślałam kto jest tym zamaskowanym mężczyzną od samego początku.
 
- Jeżeli jeszcze raz wejdziesz do pokoju, w którym będę ja i inni ludzie,
i będziesz wyglądać tak jak dzisiaj...
Przysięgam, że wezmę cię opartą o biurko twojego szefa
i żadna pieprzona siła mnie przed tym nie powstrzyma...
Wyglądałaś bosko...
Zjemy razem kolacje?
James z "Obrońca nocy" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej

   Głowna bohaterka ma charakterek i nie da sobą pomiatać. Polubiłam ją od pierwszej strony. Nie jest stereotypowa, wymuskana ani nie zachowuje się jak typowa dziewczyna, której odbija od tego, że milioner zwrócił na nią uwagę. Potrafi sama zadbać o siebie i zawsze wyjść z opresji. Jednak przy Jamsie i zamaskowanym mężczyźnie ma odruchy jak każda kobieta. Czuje pożądanie, seksualne napięcie i także mętlik w głowie. Bo jak można czuć to samo do dwóch mężczyzn naraz?
James jest typowym milionerem, który ma mroczną przeszłość. Przeważnie właśnie taki typ mężczyzn poznaje w książkach. Ale jego postać również byłą dobrze wykreowana, jego charakter był bardzo podobny do charakteru Melisy i aż dziwie się, że w pewnych momentach się nie pozabijali hehe. ;)

   A co do Nocnego Łowcy? Jest tajemnicą. Super bohaterem, który strzeże L.A. przed przestępcami, ale również ma słabość do pyskatej dziennikarki do której lubi zakradać się do domu schodami przeciw pożarowymi, gdy ta śpi. Taki tajemniczy facet na pewno jest marzeniem nie jednej kobiety co właśnie odkryła Melisa po poznaniu go. ;)

   W książce oprócz treści, bohaterów podobało mi się również rozpoczęcie każdego rozdziału. Każdy rozdział był rozpoczęty wypowiedzią Nocnego Łowcy dzięki której mogliśmy się domyśleć co zdarzy się w danym rozdziale.

   Książka jest jak najbardziej warta przeczytania. Ma w sobie nutkę tajemnicy, romansu jak i tragedii. Serdecznie polecam. Bo po tej książce mam ochotę na więcej i więcej twórczości pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. ;)
 
 
Ocena: 9/10
 
Czytałyście historię o Nocnym Łowcy? Macie zamiar?
Znacie w ogóle twórczość pani Agnieszki?
Czekam na Wasze komentarze. ;)
 
Buziaki. :**

2 komentarze:

  1. Tej autorki czytałam tylko "Bez przebaczenia", ale i tak uwielbiam jej pomysły, dlatego z przyjemnością sięgnę po kolejne jej książki tym bardziej, że Obrońcę i Dzikuskę wypożyczyłam niedawno z biblioteki ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiam czy w końcu trafię na jakąś gorszą książkę pani Agnieszki, aby mnie zniechęciła do czytania, bo w ostatnim czasie tylko jej książki czytam. Hehe. ;)
      Pozdrawiam. :**

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***