21 maja 2016

&051 ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY.!

Hej hej kochane.! :)

  Wiem, wiem powinnam dostać po dupie, że znowu mnie tyle nie było i że w ogóle nic nie pisałam, ale jednak życie prywatne nie poczeka. Mam za sobą już wszystkie matury (NARESZCIE!), przeprowadzkę do chłopaka oraz wiele wiele innych sytuacji, którymi nie będę Was zanudzać, bo kogo to interesuje? ;)

   Postanowiłam zmienić tło bloga, na proste, bez udziwnień co na pewno już zauważyłyście. Chce też dodać kilka serii postów, które dawno chciałam rozpocząć, ale znów zabrakło i czasu i motywacji. Dlatego mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze ze mną został (halo halo, jest tu kto??) i będzie czytał moje wypociny. Chciałam zawiesić blog, ale jednak przypomniałam sobie ile radości dawało mi pisanie dla Was, czytanie Waszych komentarzy i czytanie Waszych blogów.

   Więc co będzie teraz na moim blogu? Oto lista moich pomysłów. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i dacie mi takiego mega motywacyjnego kopa, aby nie wyszło jak zwykle. ;c

Nowości i Starości jakie będą na blogu!

1. Recenzje książek, filmów i seriali - to wszystko oczywiście będzie obowiązkowe, bo co to za blog recenzencki bez recenzji?

2. Stosiki książkowe - czyli co wpadło w moje książkoholikowe łapki w danym miesiącu. Czy to zakupowy czy z biblioteki.

3. Zapowiedzi książkowe, filmowe i serialowe - czyli co nas czeka w nadchodzącym miesiącu.

4. Cytaty - tego też nie może zabraknąć. Tą serię już zaczęłam, więc zadanie jest troszkę ułatwione. ;)

5. Podsumowani miesiąca - co przeczytałam, obejrzałam i w ogóle jak minął dany miesiąc na blogu.

   Taka lista na pewno może w mojej sumienności, bo ostatnio tego najbardziej mi brakuje. Oraz motywacją. Liczę też na Was, że będziecie ze mną i będę wiedziała że nie piszę w pusta przestrzeń internetu. ;)

   To tyle, trzymajcie kciuki i bądźcie ze mną, bo to jest najważniejsze. Na pewno się uda. ;)

PS. Jak całe życie miałam pieska u siebie w rodzinny domu, to teraz zostałam prawdziwą kociarą. Misiek, Moris i Bączek, bardzo umilają mi czas przy książkach i nawet przy pisaniu tego posta Misiek cały czas zagląda co tu robię i dlaczego go nie miziam. :D Na pewno nie długo podzielę się zdjęciami na blogu kocurków mojej teściowej. ;)


Buziaki. :**

6 komentarzy:

  1. :D Czekałam na twój powrót :D Będę wyczekiwać tych wszystkich serii postów. Jak ci poszły matury? Czasami lepiej zrobić sobie chwilę przerwy, a potem wrócić z mnóstwem pomysłów.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matury chyba dobrze, chociaż boję się pisemnej matematyki i niemieckiego. ;) To prawda, przerwa była mi potrzebna. ;) Dziękuję, że zostałaś ze mną i czekałaś. :**
      Buziaki. :**

      Usuń
  2. Zmiany bardzo pozytywne! Minimalizm zawsze się opłaci ;-)
    Ja z kolei kiedyś byłam kociarą, a teraz mam w domu psiaka, który wskakuje mi na kolana w najmniej spodziewanych momentach i zawsze chce się bawić kiedy siadam na fotelu do czytania ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minimalizm to coś co zaczęłam bardzo ostatnio doceniać. ;)
      Ja póki co przyzwyczajam się do kotów i tego, wyskakują z szafek w najmniej odpowiednich momentach hehe. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń
  3. Faktycznie troszkę tych zmian jest :) Jeśli tylko mogłabym mieć małą sugestię to zauważyłam, że tło bardzo zlewa się z tekstem archiwum, więc jakbyś mogła zrobić ten tekst troszkę ciemniejszym to łatwiej będzie je przeglądać :)
    Powodzenia w trzymaniu się tego planu, ja bym nie potrafiła się go trzymać, zawsze wrzucam to, na co mam ochotę, a przez taki plan czułabym się ograniczona, ale podziwiam osoby, które trzymają się takich postanowień ;)
    I zazdroszczę kotów! Ja co prawda jestem bardziej psiarą, ale koty też są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zauważyłam te zlewanie się i bardzo dziękuję Ci za uwagę co do takich rzeczy. ;)
      Ja mam nadzieję, że mi uda się trzymać tego planu, bo u mnie właśnie jest tak, że jeżeli dokładnie sobie czegoś nie zaplanuję to później posty pojawiają się raz na ruski rok hehe. ;)
      Ja sobie ich też zazdroszczę chociaż czasami denerwują mnie rozpychaniem się w łóżku, tuptaniem po mnie w nocy. Wiem, że chcą się przytulić, ale czasami mogłyby to robić delikatniej hehe. :D
      Buziaki. :**

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***