27 marca 2016

&046 Agnieszka Lingas-Łoniewska "Zakład o miłość" - RECENZJA Oraz Najlepsze Życzenia Z Okazji Świąt Wielkanocnych.!

Hej hej.! ;)

Na tym polega życie. Jego zawiłość, narastające trudności, piętrzące się problemy...
Zakręty losu, które wciągają nas w swoje meandry, bawiąc się nami, sprawiając, że czasami szalejemy, a innym razem gubimy się we własnych odczuciach...
To wszystko sprawia, że życie jest takie piękne. Takie dziwne.
Pełne niespodzianek.
Agnieszka Lingas-Łoniewska "Zakład o miłość"


Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Tytuł: Zakład o miłość

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 246

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki: Pełna wzruszeń historia o miłości, zagubieniu i poszukiwaniu siebie. 

Sylwia Kujawczak, studentka ostatniego roku historii sztuki, za dwa tygodnie wychodzi za mąż. Wychowana w tradycyjnej, arystokratycznej rodzinie dziewczyna nie wie jednak do końca, jaka ma być jej życiowa droga. Gdy przyjaciółki wyciągają ją z domu na wieczór panieński, nie wie również, że ta noc zmieni jej przyszłość. 

Aleks Cichocki „Cichy” to mężczyzna, który nie wierzy w miłość. Wychowywany przez ojca, nigdy nie wybaczył matce, że ich zostawiła. Ale czy Aleks zna prawdę o swoim dzieciństwie? I czy naprawdę jego serce nie potrafi kochać? 

Sylwia i Aleks poznają się na imprezie. Szorstki w obyciu, pewny siebie, nauczony brania i korzystania z uroków życia mężczyzna intryguje ją. Dziewczyna boi się swoich odczuć, zaczyna zastanawiać się nad swoim dotychczasowym życiem, ułożonym wedle reguł, które narzuca jej rodzina, tradycja i narzeczony. Orientuje się, że nowo poznany mężczyzna zaczyna coraz więcej dla niej znaczyć.

Nie wie jednak, że padł pewien zakład…


„Zakład o miłość” to piękna historia, która wzrusza i przypomina o tym, że urodziliśmy się po to, aby kochać.

Moja recenzja!

   Książka opowiada o Sylwii, cichej studentce, kobiecie, która niedługo wychodzi za mąż i jest zawsze posłuszna swoim rodzicom jak i narzeczonemu. Poznajemy również Cichego. Aleksander jest typowym buntownikiem, pracuje w firmie ze swoim ojcem i nie wierzy w miłość. Gdy poznają się z Sylwią w klubie gdzie przyjaciółki zorganizowały wieczór panieński Cichy już wie kto będzie jego następną ofiarą. Cicha, spokojna Sylwia. Zakłada się z kumplami o to, że rozwali dziewczynie wesele i tym samym rozkocha ją w sobie. Jednak nie przypuszcza, że dziewczyna zadziała tak samo na niego jak on na nią. Dosłownie odurzająco.


Nie zostawiaj mnie, bo bez ciebie... rozpadnę się na kawałki.
Potrzebuję cię... nawet nie wiesz jak bardzo...


   Książka mi się bardzo podobała. Pani Agnieszka ma bardzo przyjemny styl pisania dzięki któremu przeczytałam tą książkę w niecałe dwa dni z przerwami na szkołę i sen. (Chociaż w szkole też czytałam. ;)) Książka jest ogólnie podzielona na pisaną z perspektywy dziewczyny a później chłopaka. I tak na zmianę. To jest bardzo dobry styl pisania, ponieważ możemy się dowiedzieć jak bohaterowie patrzyli na tą samą sytuacje ze swoich punktów widzenia.


Bo dla mnie sprawa była jasna. I chyba pierwszy raz od dawna czułam się taka... oczyszczona.
Jak niezapisana kartka, czekająca na pierwszy dotyk niecierpliwego pióra.
To właśnie teraz byłam ja. Oczekująca na odmianę złośliwego losu.


   Z bohaterów bardziej jednak podobał mi się Aleksander. Nie, nie dlatego, że jest buntownikiem, niebezpiecznym chłopcem i marzę, żeby takiego spotkać. Co to to nie. Po prostu podobał mi się jak podchodzi do swojej młodszej siostry Martynki. Może ten wątek nie jest zbytnio rozwinięty, bo dziewczynką tak naprawdę spotykamy się dwa razy na 246 stron książki, le już wtedy widać jak mała działa na tego zimnego i zamkniętego w sobie mężczyznę z blizną na policzku. Otwiera go i porusza coś czego nikomu się wcześniej nie udało. Aż do spotkania Sylwii. Chłopak otwiera się na nią, wpuszcza ja do swojego zimnego serca i już po kilku spotkaniach żałuje jak niczego innego, że potraktował ja jak transakcję biznesową poprzez zakład. Ta powieść również nauczyła mnie tego, że najważniejsze w życiu jest to czego my potrzebujemy, co nas uszczęśliwi, a nie naszych bliskich do tego naszym kosztem.


Nigdy nie wiemy, co czai się za rogiem, za zakrętem. 
To chyba sprawia, że życie jest takie wspaniałe i ekscytujące.


   Książka jest warta przeczytania i to bardzo. Pokazuje co może z człowiekiem zrobić strata matki, która porzuciła Aleksandra, który miał zaledwie rok. Podporządkowanie się nawet w sprawie własnego ślubu, na który Sylwia nie jest w 100% pewna. Polecam, ale też ostrzegam. Bo zakończenie rozerwie Wam serce i wyrzuci przez okno z szóstego piętra. Przynajmniej tak było z moim. Dawno tak nie płakałam na książce. Więc musicie przeczytać, ale robicie to na własną odpowiedzialność! ;)

Ocena: 9/10

Czytałyście? Macie zamiar? W ogóle znacie twórczość tej autorki?
Czekam na Wasze komentarze. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Kochane!
Życzę Wam aby te święta przebiegły w spokoju, cieple rodziny i przyjaciół.
Abyście nie myślały o żadnych zmartwieniach dnie codziennego tylko odpoczęły, bo zasłużyłyście. :)
Życzę Wam też samych cudownych lektur podczas świąt jak i na co dzień oraz żebyście zawsze chodziły uśmiechnięte i pozytywnie nastawione do życia. Bo to jest klucz do wszystkiego co chcecie osiągnąć. ;)

Buziaki. :**

14 komentarzy:

  1. Nie mam pojęcia jak to się stało, że wciąż nie przeczytałam ani jednej książki tej autorki! Wstyd, zwłaszcza, że tyle tego napisała.. ;)

    Zaczytanych Pięknych Świąt! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie wiem jak mogłaś i musisz to szybko nadrobić. ;)
      Dziękuję i wzajemnie kochana. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tej książce :D
    Wesołych świąt <3
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc musisz przeczytać. ;)
      Wzajemnie kochana. <3
      Buziaki. :**

      Usuń
  3. Z nazwiskiem autorki spotykam się pierwszy raz i przyznać muszę, że ta pozycja jakoś mnie nie zachęca, a zamierzam przyjrzeć się innym książką pani Agnieszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno ma lepsze książki od tej dlatego warto zapoznać się ze wszystkimi jej dziełami. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń
  4. Jestem wielką fanką twórczości Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Przeczytałam wszystkie jej książki i każda bez wyjątku bardzo mi się podobała. Szczególnie polecam trylogię Zakręty losu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam i sięgnę jak najszybciej. Dziękuję za polecenie. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń
  5. Mam ją już na półce, więc tylko muszę się w końcu zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No musisz, bo naprawdę warto. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń
  6. Romansidło :c W sumie dawno nie próbowałam sięgnąć po żadne porządne, ale w gruncie rzeczy, po co się zmuszać?
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmuszać się nie warto nigdy, ale to też nie jest takie dosłowne romansidło, więc możesz spróbować. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze styczności z twórczością autorki, ale mam w planach inną jej powieść. Jak spodoba mi się styl, to sięgnę z chęcią także po tę historię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze Ci się spodoba. ;)
      Buziaki. :**

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***