5 kwietnia 2016

&049 Cytaty #3.!

Hej hej.! ;)

   Jak Wam mija tydzień kochane? Ja nie dawno wróciłam ze spaceru z chłopakiem. Piękna pogoda, ciepły wieczór, więc aż żal nie korzystać. Z racji, że post wieczorową porą to będzie z tych lżejszych. A więc co to może być? Oczywiście kolejna porcja cytatów, które polubiłam od pierwszego przeczytania plus moje interpretacje z życia codziennego. Zapraszam do czytania! ;)

Nie trać czasu.
Za mało go masz,
by dłużej się wahać.
Żyj. Myśl. Opowiadaj.
Katarzyna Bonda "Maszyna do pisania"

   Powiem Wam szczerze, że długo żyłam w zamknięciu. Nie, nie w psychiatryku czy pod podłogą hehe, ale w zamknięciu osobistym. Byłam wstydliwa, nie było opcji, żebym pierwsza zaczęła jakąś rozmowę z obcą osobą. Czasami nawet wysyłałam młodszą siostrę do sklepu po coś, bo sama się wstydziłam poprosić o tą rzecz przy ladzie... Tak było, ale już nie jest. I alleluja ludziom, którzy otworzyli mnie na świat, bo nie wiem co by ze mną było gdyby nie oni. Chociaż w sumie wiem co. Naprawdę bym skończyła w pokoju bez klamek i okien. :D Ale reasumując, jeżeli jesteście wstydliwe czy nieśmiałe to oczywiście nie mówię Wam, żebyście z dnia na dzień przestały. Bo tak się nie da. Wiem to z własnej autopsji. Ale warto wyjść ze swojej skorupki, bo świat jest piękny i szkoda przegapić wszystko co dla nas przyszykował. ;)

Książki są lustrem;
widzisz w nich tylko to co,
już masz w sobie.
Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"

   Cytat mi się spodobał tak po prostu. Nie mam do niego konkretnej myśli własnej. Uwielbiam książki (haha szok) i dla mnie to jest taka lekka odskocznia. Od problemów dnia codziennego, ludzi. Pomagają mi chociaż na chwilę zapomnieć, że świat czasami jednak nie jest kolorowy i pozwalają do niego wrócić ze zdwojoną siłą.

Wszystko co się nam przytrafia,
zdarza się w jakimś celu
i z jakiejś przyczyny.
Katarzyna Bonda "Sprawa Niny Frank"

   Tez tak macie, że nawet  jak coś przydarzy się Wam nie miłego to i tak myślicie sobie, że tak miało być i wyciągacie lekcje? Ja tak. W każdej sytuacji. Dostanę jedynkę w szkole? Muszę się bardziej przykładać do nauki. Zabrakło mi paliwa w samochodzie? Powinnam zacząć leczyć swoją sklerozę i pamiętać następnym razem zatankować. W każdej sytuacji można znaleźć jakiś plus. No chyba, że umiera nam gąsienica... Tu nie widzę plusów. ;c 

Wszyscy mamy jakieś marzenia.
I nadzieję, że możemy osiągnąć coś więcej,
niż mamy.
Cecelie Ahern "Love, Rosie"

   Tak, tak i jeszcze raz tak. Ja spełniam swoje marzenia na bieżąco, ale na tym nie poprzestaję, bo jeżeli marzę sobie 4 z historii to i tak robię wszystko, aby mieć 5. Aby udowodnić samej sobie, że potrafię przeskakiwać własne granice. I to jest cudowne uczucie. :)

Prawda jest taka,
że czas się zmienia.
Bardzo łatwo zgubić gdzieś kilka godzin,
a nawet dni.
S.C. Stephens "Swobodna"

   Oj niestety tak jest i ja to właśnie teraz najbardziej odczuwam. Zbliża się matura, najważniejszy egzamin w moim życiu do tej pory i po prostu nie wiem jak to możliwe, ze czas tak szybko leci. Przed chwilą był wrzesień, a tu już kwiecień. Mam tak też po ostrym melanżu... Nie no to żarcik był. Przyznam Wam się, że mam 19 lat a w życiu nie byłam w klubie. Tylko domówki. A co nie wstydzę się tego. Będę balować na emeryturze z wnukami. :D Więc tak, dni szybko mijają i dlatego starajcie się je spędzać na całego. Bo te minuty, które stracimy nie zostaną nam zwrócone.

Kto jest Twoim przyjacielem,
możesz się przekonać dopiero wtedy,
kiedy Twoje życie legnie w gruzach.
Sarah Lotz "Troje"

   Czasami tak bywa, ze trzeba spaść na same dno, aby zobaczyć kto po nas przyjdzie i pomoże wyjść z tego bagna. Kto przy nas zostanie nawet jak będziemy najgorszym kompanem w życiu. Ja już takich przyjaciół znalazłam. Wiem, że skoczą za mną w ogień tak jak ja za nimi. Że jako emerytka nie będę się sama buszować po klubach. Życzę każdemu takich przyjaciół. ;D

I jak Wam się podobają cytaty i moje przemyślenia do nich?
Znacie? Czytałyście książki, z których zostały one zaczerpnięte?
Jaki jest Wasz ulubiony cytat?
Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. :**

3 kwietnia 2016

&048 Gabrielle Zevin "Między książkami" - RECENZJA.!

Hejko.! ;D

Nie jesteśmy tym, co zbieramy, kupujemy, czytamy. 
Jesteśmy tak długo, jak żyjemy, miłością.
Tym, co kochaliśmy.
Ludźmi, których kochaliśmy.
Oni żyją w nas zawsze.
Gabrielle Zevin "Między książkami"


Autor: Gabrielle Zevin

Tłumaczenie: Łukasz Witczak

Tytuł: Między książkami

Wydawnictwo: W.A.B.

Ilość stron: 268

Gatunek: Literatura współczesna

Opis książki: Przepis na komedię romantyczną a la Notting Hill w książkowym wydaniu!
Urokliwa opowieść o właścicielu przytulnej, ale kiepsko prosperującej księgarenki, który próbuje poskładać życie na nowo po śmierci żony. Odnalezienie porzuconej między książkami dwuletniej dziewczynki-sieroty i spotkanie z energiczną przedstawicielką małego wydawnictwa wywróci jego świat do góry nogami. Pogodna opowieść o tym, że zawsze jest czas na nowy początek


Moja recenzja!
   O książce słyszałam dużo dobrego, więc w końcu sama musiałam się z nią zapoznać. Opowiada ona o Ajayu, księgarzu, wdowcu. Mężczyzna nie utrzymuje kontaktu prawie z nikim. Pewnego dnia poznaje Amelię, która jest przedstawicielem wydawnictwa i przyjeżdża do Alice Island, aby przedstawić mężczyźnie zimowa ofertę z jej firmy. To było nieudane spotkanie. Ajay dowiedział się, że poprzednik Amelii, a w tym jego przyjaciel, zmarł. Przez to upił się, a przy okazji tego skradziono mu jego najcenniejszą książkę jaką posiadał w swoich zbiorach. Po tych wydarzeniach mężczyzna stał się jeszcze bardziej zgorzkniały i zamknięty na ludzi. Pewnego dnia w jego księgarni pojawia się dwuletnia dziewczynka Maja i wywraca do góry nogami jego cały świat. Pierwszy raz w życiu musi on się kimś opiekować, dbać i chronić. To dla niego nowość i dlatego prosi o pomoc swoją szwagierkę Ismay. Nigdy nie był ojcem, a dziewczynka i Amelia, którą tak strasznie potraktował na ich pierwszym spotkaniu poruszyły jego zmarznięte serce.

Już wiem, po co są słowa. Ratują przed nadmiarem uczuć.

   Książka jest naprawdę dobra. Czasami się przy niej śmiałam, później płakałam. Książka o książkach, czego chcieć więcej? A można chcieć. Nie wiem czemu, ale nie mogłam się wbić w nią. Jakoś... Nie wiem nawet do teraz dlaczego. Czegoś mi w niej brakowało. Wątek kryminalny bardzo mi się podobał, w sumie do końca nie wiedziałam kto w końcu ukradł książkę głównego bohatera. Ale jednak brakowało mi tego "czegoś" w niej. 

Samotność ma ten minus, że jeżeli człowiek zrobi bałagan, musi sam posprzątać.

   Autorka ma bardzo prosty styl pisania. Dlatego książkę czyta się bardzo szybko. Najbardziej co mnie urzekło to opinie o książkach na początku każdego rozdziału. Nigdy się z takim czymś nie spotkałam i to była miła odmiana. 

Już myślałam, że cię nie znajdę.
A okazało się, że dzielą nas tylko dwa pociągi i prom.

Książkę polecam osoba, które potrzebują odpoczynku od cięższych tytułów. Jest to lektura, którą przeczytacie przez weekend i będziecie miło wspominać. Plus jest to pierwsza książka, w której polska okładka podoba mi się o wiele bardziej niż zagraniczna. ;)

Ocena: 6/10

Czytałyście? Macie zamiar? Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. :**

31 marca 2016

&047 Podsumowanie Marca 2016 Rok.!

Hej kochane książkoholiczki.! ;)

   Jak Wam minął ten miesiąc. Mi bardzo dobrze. Wszystko się ułożyło i jestem szczęśliwa jak nigdy. Piękna pogoda, dobry nastrój i dobre towarzystwo jednak robią cuda z człowiekiem. ;) Mam nadzieję, że święta Wam minęły spokojnie i miło. Ja dzisiaj wróciłam do szkoły po tygodniu wolnego i powoli się wbijam w poranne wstawanie. Ciężko idzie, ale powoli do przodu hehe. :D A dziś zapraszam Was na moje podsumowanie marca. Czy wypadł lepiej niż nieszczęsny luty? Zapraszam do czytania. ;)


1. ILOŚĆ POSTÓW OGÓLNIE NA BLOGU W TYM MIESIĄCU: 9

2. ILOŚĆ RECENZJI W TYM MIESIĄCU: 5


3. ILOŚĆ POSTÓW O INNEJ TEMATYCE W TYM MIESIĄCU: 


4. LICZBA WYŚWIETLEŃ DO TEJ PORY: 3812

5. OBSERWATORZY: 22

6. JAKI POST BYŁ NAJCZĘŚCIEJ CZYTANY?


7. ILOŚĆ PRZECZYTANYCH KSIĄŻEK: 6

Gabrielle Zevin "Między książkami" (niedługa recenzja)

8. ILOŚĆ PRZECZYTANYCH STRON W TYM MIESIĄCU: 1642


   Jak widzicie jest lepiej niż poprzednio i bardzo mnie to cieszy. :) Dziękuję też za 22 obserwatorów. <3 Może dla kogoś kto ma ich 150 to mało, ale dla mnie to wiele. Bo każdy kto mnie czyta jest jak nowy członek rodziny. :D 
   A u Was jak podsumowania? Ile przeczytanych książek? Czekam na komentarze. ;)

Buziaki. :**

27 marca 2016

&046 Agnieszka Lingas-Łoniewska "Zakład o miłość" - RECENZJA Oraz Najlepsze Życzenia Z Okazji Świąt Wielkanocnych.!

Hej hej.! ;)

Na tym polega życie. Jego zawiłość, narastające trudności, piętrzące się problemy...
Zakręty losu, które wciągają nas w swoje meandry, bawiąc się nami, sprawiając, że czasami szalejemy, a innym razem gubimy się we własnych odczuciach...
To wszystko sprawia, że życie jest takie piękne. Takie dziwne.
Pełne niespodzianek.
Agnieszka Lingas-Łoniewska "Zakład o miłość"


Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Tytuł: Zakład o miłość

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 246

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki: Pełna wzruszeń historia o miłości, zagubieniu i poszukiwaniu siebie. 

Sylwia Kujawczak, studentka ostatniego roku historii sztuki, za dwa tygodnie wychodzi za mąż. Wychowana w tradycyjnej, arystokratycznej rodzinie dziewczyna nie wie jednak do końca, jaka ma być jej życiowa droga. Gdy przyjaciółki wyciągają ją z domu na wieczór panieński, nie wie również, że ta noc zmieni jej przyszłość. 

Aleks Cichocki „Cichy” to mężczyzna, który nie wierzy w miłość. Wychowywany przez ojca, nigdy nie wybaczył matce, że ich zostawiła. Ale czy Aleks zna prawdę o swoim dzieciństwie? I czy naprawdę jego serce nie potrafi kochać? 

Sylwia i Aleks poznają się na imprezie. Szorstki w obyciu, pewny siebie, nauczony brania i korzystania z uroków życia mężczyzna intryguje ją. Dziewczyna boi się swoich odczuć, zaczyna zastanawiać się nad swoim dotychczasowym życiem, ułożonym wedle reguł, które narzuca jej rodzina, tradycja i narzeczony. Orientuje się, że nowo poznany mężczyzna zaczyna coraz więcej dla niej znaczyć.

Nie wie jednak, że padł pewien zakład…


„Zakład o miłość” to piękna historia, która wzrusza i przypomina o tym, że urodziliśmy się po to, aby kochać.

Moja recenzja!

   Książka opowiada o Sylwii, cichej studentce, kobiecie, która niedługo wychodzi za mąż i jest zawsze posłuszna swoim rodzicom jak i narzeczonemu. Poznajemy również Cichego. Aleksander jest typowym buntownikiem, pracuje w firmie ze swoim ojcem i nie wierzy w miłość. Gdy poznają się z Sylwią w klubie gdzie przyjaciółki zorganizowały wieczór panieński Cichy już wie kto będzie jego następną ofiarą. Cicha, spokojna Sylwia. Zakłada się z kumplami o to, że rozwali dziewczynie wesele i tym samym rozkocha ją w sobie. Jednak nie przypuszcza, że dziewczyna zadziała tak samo na niego jak on na nią. Dosłownie odurzająco.


Nie zostawiaj mnie, bo bez ciebie... rozpadnę się na kawałki.
Potrzebuję cię... nawet nie wiesz jak bardzo...


   Książka mi się bardzo podobała. Pani Agnieszka ma bardzo przyjemny styl pisania dzięki któremu przeczytałam tą książkę w niecałe dwa dni z przerwami na szkołę i sen. (Chociaż w szkole też czytałam. ;)) Książka jest ogólnie podzielona na pisaną z perspektywy dziewczyny a później chłopaka. I tak na zmianę. To jest bardzo dobry styl pisania, ponieważ możemy się dowiedzieć jak bohaterowie patrzyli na tą samą sytuacje ze swoich punktów widzenia.


Bo dla mnie sprawa była jasna. I chyba pierwszy raz od dawna czułam się taka... oczyszczona.
Jak niezapisana kartka, czekająca na pierwszy dotyk niecierpliwego pióra.
To właśnie teraz byłam ja. Oczekująca na odmianę złośliwego losu.


   Z bohaterów bardziej jednak podobał mi się Aleksander. Nie, nie dlatego, że jest buntownikiem, niebezpiecznym chłopcem i marzę, żeby takiego spotkać. Co to to nie. Po prostu podobał mi się jak podchodzi do swojej młodszej siostry Martynki. Może ten wątek nie jest zbytnio rozwinięty, bo dziewczynką tak naprawdę spotykamy się dwa razy na 246 stron książki, le już wtedy widać jak mała działa na tego zimnego i zamkniętego w sobie mężczyznę z blizną na policzku. Otwiera go i porusza coś czego nikomu się wcześniej nie udało. Aż do spotkania Sylwii. Chłopak otwiera się na nią, wpuszcza ja do swojego zimnego serca i już po kilku spotkaniach żałuje jak niczego innego, że potraktował ja jak transakcję biznesową poprzez zakład. Ta powieść również nauczyła mnie tego, że najważniejsze w życiu jest to czego my potrzebujemy, co nas uszczęśliwi, a nie naszych bliskich do tego naszym kosztem.


Nigdy nie wiemy, co czai się za rogiem, za zakrętem. 
To chyba sprawia, że życie jest takie wspaniałe i ekscytujące.


   Książka jest warta przeczytania i to bardzo. Pokazuje co może z człowiekiem zrobić strata matki, która porzuciła Aleksandra, który miał zaledwie rok. Podporządkowanie się nawet w sprawie własnego ślubu, na który Sylwia nie jest w 100% pewna. Polecam, ale też ostrzegam. Bo zakończenie rozerwie Wam serce i wyrzuci przez okno z szóstego piętra. Przynajmniej tak było z moim. Dawno tak nie płakałam na książce. Więc musicie przeczytać, ale robicie to na własną odpowiedzialność! ;)

Ocena: 9/10

Czytałyście? Macie zamiar? W ogóle znacie twórczość tej autorki?
Czekam na Wasze komentarze. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Kochane!
Życzę Wam aby te święta przebiegły w spokoju, cieple rodziny i przyjaciół.
Abyście nie myślały o żadnych zmartwieniach dnie codziennego tylko odpoczęły, bo zasłużyłyście. :)
Życzę Wam też samych cudownych lektur podczas świąt jak i na co dzień oraz żebyście zawsze chodziły uśmiechnięte i pozytywnie nastawione do życia. Bo to jest klucz do wszystkiego co chcecie osiągnąć. ;)

Buziaki. :**

24 marca 2016

&045 Jodi Ellen Malpas "Ta noc" - RECENZJA.!

Hejka.! ;)

Bo zawsze wpadamy w sidła nieodpowiednich facetów. (...) 
Takich, którzy mieszają nam w głowach i rozdeptują serca.
Jodi Ellen Malpas "Ta noc"

Autor: Jodi Ellen Malpas

Tłumaczenie: Joanna Lipińska

Tytuł: Ta noc

Seria: Ta noc (Tom 1)

Wydawnictwo: Amber

Ilość stron: 272

Gatunek: Literatura piękna, Romans, Erotyka

Opis książki: Ta Noc uczyniła przyjemność obsesją…

Wszedł do kawiarni i Livy nie mogła już oderwać od niego wzroku.

Kiedy wyszedł, spostrzegła na serwetce słowa: „Najgorsza kawa, jaką znieważyłem moje usta”. Podpisane M.

Czego chce od niej M.? Namiętny i zamknięty w sobie. I tak fascynujący...

Lecz za jego drogimi garniturami, szybkimi samochodami i luksusowym apartamentem kryje się jakiś sekret. Livy musi wedrzeć się w świat M. To staje się jej obsesją…


Moja recenzja!
   Livy - dwudziestoczteroletnia kobieta, mieszkająca z babcią. Jej matka zostawiła ją pod opieką dziadków, gdy ta była maleńkim dzieckiem. Jest spokojna, nigdy się nie denerwuje i nikt nigdy nie może jej złamać, aby krzyknęła. (Chciałabym mieć aż taką anielską cierpliwość do ludzi. ;)) Dziewczyna zaczyna pracę w kawiarni i tam poznaje mężczyznę, który wywraca jej spokojne i ułożone życie do góry nogami.
   Miller - pedant oraz tajemniczy M., biznesmen, niebezpieczny mężczyzna z wyglądu. Ma obsesje na punkcie porządku, nawet gdy stawia miskę na blacie musi ją po chwili przestawić o kilka milimetrów. Każda kobieta na sam jego widok ma ochotę znaleźć się w jego łóżku chociaż na chwilę. Ale on chce Livy. I zawsze dostaje to czego chce.
   Na początek znajomość między Livy i Millerem zaczyna się dość żenująco. Ona nie może się skupić na zrobieniu mu kawy i wszystko psuje on jej tego w ogóle nie ułatwia. Po czym zostawia jej nie miłą wiadomość, że była to najgorsza kawa jaką pił. Przez to dziewczyna poczuła obce jej uczucie do tej pory. Wściekłość. Ich następne spotkanie nie wygląda lepiej. Livy z koleżanką z pracy Sylwią pomagają swojemu szefowi dodatkowo w nocnym bankiecie jako kelnerki. I tam znowu spotyka Millera. Z kobietą. Co kończy się rozlanym szampanem.
   Miller po kilku przypadkowych spotkaniach z dziewczyną składa jej propozycję. Może ją ubóstwiać, rozpieszczać i doprowadzać do ekstazy... Przez 24  godziny. Tylko. Dziewczyna wie co ten układ z nią zrobi, ale i tak się zgadza. Bo nie potrafi się oprzeć temu mężczyźnie.

   Książka ogólnie mi się podobała, ale wkurzało mnie rozstania głównych bohaterów. A zwłaszcza wahania nastrojów Livy. Raz chciała być z Millerem drugi raz nie akceptowała tych 24 godzin, było to dla niej zdecydowanie za mało. Ale książka jest naprawdę ciekawa i warta przeczytania. Takie odstresowanie po trudnych dniach. ;) Polecam fanom erotyków i nie tylko.

Ocena: 8/10

Buziaki. :**

22 marca 2016

&044 KIERMASZ KSIĄŻEK U POETKI.!

Hej hej.! ;)

   Nadszedł ten dzień kiedy stwierdzam, że moja biblioteczka jest za wielka Tak wiem, to dziwne, ale prawdziwe. Zapraszam Was na Kiermasz Książek u Poetki.! Poniżej znajdziecie listę książek, które chcę sprzedać, ceny oraz wszystkie warunki wysyłki. Lista oczywiście będzie się co jakiś czas powiększać, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. :)


1. Amy Cameron "Zew górzystej krainy" 30 zł (ani razu nie czytana)


2. Tom Rob Smith "System" 30 zł (ani razu nie czytana)


3. Małgorzata Warda "Nikt nie widział, nikt nie słyszał..." 25 zł


4. Anna Davis "W blasku diamentów" 15 zł


5. Virginia C. Andrews "Kto wiatr sieje..." (Tom 4) 30 zł (ani razu nie czytana)


6. Miao Sing "W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany" 20 zł (ani razu nie czytana)


REGULAMIN!

1. Każda cena książki jest do negocjacji.
2. Nie wysyłam za pobraniem - płatne z góry przelewem na konto.
3. Książki wysyłam tylko na terenie Polski.
4. Więcej pytań na temat książek proszę kierować na e-maila: poetka69@gmail.com
5. Wysyłka wyłącznie listem poleconym (koszt w granicach 7-8 zł)..



20 marca 2016

&043 Unpopular Opinions Book TAG.!

Hej kochane książkoholiczki.! ;)

   Jak Wam mija ostatni dzień weekendu? Mi na chorowaniu. Dopadło mnie straszne przeziębienie i próbuje z nim walczyć, ale jakoś słabo mi idzie. dlatego, żeby troszkę się rozerwać przychodzę dzisiaj do Was z TAG-iem, o którym wcześniej nie słyszałam  mianowicie Unpopular Opinions Book TAG. Za nominację do niego bardzo dziękuję Klaudii z bloga Cmentarz Zapomnianych Książek, na który serdecznie Was zapraszam. :) A teraz przejdźmy do TAG-u.


1. Popularna książka lub seria, której nie lubisz.
Nie czytam książek "na czasie", więc chyba dlatego żadna mi nie przychodzi do głowy. 

2. Popularna książka lub seria, której wszyscy nienawidzą, ale Ty kochasz.
I teraz możecie mnie zlinczować, ale tak, uwielbiam trylogię "50 Twarzy Greya". Mam do tej serii książek pewien sentyment, ponieważ od nich zaczęła się moja miłość i przygoda z literaturą erotyczną. Nie bijcie! :D

3. Trójkąt miłosny, w którym główny bohater/bohaterka, według Ciebie, wybiera złą osobę LUB literacka para, której nie lubisz.
Od razu na myśl mi przyszedł trójkącik, w którym występuje Elena Gilbert, Damon i Stefan Salvatore. Gdy Elena przeszła przemianę zostawiła Stefana, który zawsze przy niej był i jej pomagała. Dla mnie to była głupia decyzja, chociaż uwielbiam Damona (Bo kto go nie kocha?) to i tak Stefan jest lepszym materiałem na chłopaka. Zwłaszcza w trudnych chwilach. 

Nie zakochać się w tym uśmiechu to zbrodnia. *.*

4. Popularny gatunek literacki, po który rzadko sięgasz.
Fantastyka. Zdecydowanie. Kiedyś wampiry, wilkołaki, wróżki, smoki i wiele wiele innych to była codzienność dla mnie. A teraz? Nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz czytałam fantastykę... Trzeba to zdecydowanie zmienić!

5. Popularny, bądź uwielbiany bohater, którego Ty nie lubisz.
Hmm... Nie ma takiego. 

6. Popularny autor, do którego nie jesteś przekonany.
Nie mam takiego, a przynajmniej jeszcze na takiego nie trafiłam.

7. Popularny wątek/motyw, którego masz już dosyć.
Biedna szara myszka, przeważnie studentka i milioner, który przeważnie pojawia się w najtrudniejszych chwilach dla niej. No ludzie błagam... Ja już tym rzygam, bo ile można. Po pierwsze jest to nie realne, no bo proszę Was dziewczyny. Ile z Was spotkało milionera na swojej drodze, który pojawia się w najlepszym momencie i jeszcze zakochuje się w Waszej osobie od pierwszego wejrzenia? No właśnie. Ja też nie. Więc proszę mnie nie oszukiwać, że takie coś może się wydarzyć każdej z nas.

8. Popularna seria, której nie chcesz przeczytać.
jest wiele takich serii, ale bardziej nie mam czasu niż nie chcę czytać ich. Bo czytać to ja chciałabym wszystko na raz, aby nadrobić zaległości. Ale cóż... Smutne życie maturzystki daje w kość...

9. Mówi się, że "Książka jest zawsze lepsza od filmu", ale który film lub serial, podobał Ci się bardziej niż książka?
Nie często oglądam ekranizacje książek. Albo jestem tak zacofana, że nawet nie wiem, że jest książka, na której podstawie został nagrany film... Tak miałam z "Niezgodną". Film osobiście mi się bardzo podobał i na pewno obejrzę go jeszcze nie raz. 

Nikogo nie nominuję do TAG-u, ale jestem ciekawa jak Wy byście odpowiedziały na te pytania. Czekam na Wasze komentarze. ;)

Buziaki. :**

&233 "Miłość z widokiem na Śnieżkę" Praca Zbiorowa - RECENZJA.!

 Hejo.! :) AUTOR: Praca Zbiorowa TYTUŁ: "Miłość z widokiem na Śnieżkę" TŁUMACZENIE: - GATUNEK: Literatura obyczajowa/Romans WYDAWN...