30 maja 2019

&135 Prywatność Poetki #3 Co Się U Mnie Zmieniło Odkąd Wrociłam Na Bloga???

Hej kochane!

   Czasami tak jest w życiu, że zmienia się diametralnie i nie mamy na te zmiany większego wpływu. No cóż... Los jest taki, ze nawet jak bardzo byśmy chcieli to go nie rozplanujemy krok po kroku. A nawet jak próbujemy to i tak coś nam wyskoczy niespodziewanego do tego stopnia, że dalsze plany idą w odstawkę.

   Czasami jak wstawiam recenzję to w wstępie postu piszę Wam co u mnie, co się zmieniło. Ale zawsze to jest pokrótce z minionych dni czy z tego obecnego, gdy publikuje post. Były już moje prywatne posty o tym dlaczego zaczęłam czytać książki i co robię w wolnym czasie po za tym. Ale co po za tym u mnie w życiu się dzieje, czym się zajmuje chyba jeszcze nie pisałam. A czasami takie szczere, otwarte posty też są potrzebne, abyście mogły mnie lepiej poznać. ;)

   Więc co robię odkąd wróciłam na bloga? Pracuje, zajmuje się domem, dbam, aby mój facet nie chodził głodny hehe. ;) Na początku maja przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, więc ilość obowiązków momentalnie mi się zmniejszyła. Dlaczego? Ponieważ, gdy pierwszy raz się wyprowadzaliśmy razem "na swoje" potrzebowaliśmy mieszkania na szybko, ponieważ mój mężczyzna rozpoczynał studia. (Tak, znalazłam sobie młodszego faceta, a co! :D) A, ze moje miasto jest bardzo małe to wzięliśmy to mieszkanie co było. Taaa... Duże, 4 pokojowe, 2 łazienki i salon. Opłaty wynosiły 2500 zł. Jak teraz sobie myślę ile władowaliśmy w tamto mieszkanie pieniędzy to mnie szlak trafia. Źle się tam czuliśmy. Zbyt duży metraż na dwoje młodych ludzi. Chyba, że robilibyśmy nie wiadomo jakie imprezy to wtedy idealne.Więc jak tylko pod koniec kwietnia dowiedzieliśmy się od kumpla, że jego syn zmienia mieszkanie i ono będzie do wynajęcia. Długo się nie zastanawialiśmy. I tak o to z wielkiego mieszkania przenieśliśmy się do 3 pokojowego, z kuchnią i łazienką oraz balkonem. Jest przytulne, ciepłe i o wiele bardziej rodzinne. I przynajmniej echo w salonie nie nosi się jak jestem sama w domu hehe. ;) Plus opłaty są o wiele mniejsze, więc nie musimy sobie odmawiać przyjemności jak np. kino czy koncert bez zastanawiania się czym nam starczy do końca miesiąca.

   Pracuje dalej jako sprzedawca internetowy i nie mogę na swoją pracę narzekać. Uwielbiam ja po prostu. Firmę, pracę i współpracowników jak i szefa. I ostatnio doszłam do takiego przemyślenia. Że pomimo nie chęci czasami, aby wstawać do tej pracy, użerać się czasami z nie miłymi klientami czy humorkami szefa to wiem, że nie trafię lepiej. W 100%.  Więc staram się nie narzekać i do każdego zadania podchodzić z uśmiechem. ;)

   Zapisaliśmy się ostatnio również z partnerem na siłownię. Więc dzięki książką ćwiczę swoje wnętrze, a siłowni zewnętrzne ciało. Oczyszczam również umysł dzięki niej, ponieważ wyłączam się całkowicie, gdy biegam na siłowni. Wiadomo, jako kobieta mam kompleksy względem swojego ciała i dzięki temu je unicestwiam. :D

   W weekendy przeważnie nadrabiam zaległości w sprzątaniu domostwa, pranie itp. Też w czytaniu i recenzjach. I oczywiście spotkania z przyjaciółmi. To jest coś od czego się odzwyczaiłam przez nawał pracy, ale już powoli wracam na dobre tory z kontaktami między ludzkimi. Niestety przez to, że musiałam nauczyć się dbać o dom SAMA to nie miałam czasu na nic innego. W pewnym momencie po prostu zwątpiłam w siebie. Bo gdy tylko posprzątałam zaraz był bałagan i to jeszcze większy. Ale wynikało to z prostej rzeczy do której również musiałam dojść z chłopakiem. Brak sumienności i odkładania rzeczy tam gdzie ich miejsce. Ale już jest z tym lepiej i z tego mega się cieszę. ;)

   Tyle pokrótce co u mnie. Na pewno chcę więcej takich postów ode mnie dla mnie i dla Was. Więc  szykujcie się na więcej Prywatności Poetki. ;)


Buziaki. ;**

P.


22 maja 2019

&134 Laurelin Paige "Playboy" - RECENZJA.!

Hejka. ;)

   A dziś zapraszam Was na recenzję z mojego ulubionego gatunku literackiego. Czyli... Dokładnie! Erotyka. :D

Autor: Laurelin Paige

Tytuł: Playboy/Sex Symbol

Tłumaczenie: Grzegorz Gołębski

Seria: Hollywood Heat (Tom 2)

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Ilość stron: 408

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Opis książki!

Najpierw był Twardziel, teraz nadchodzi Playboy!

Micah Preston to największe ciacho Hollywood. Seksowny, sławny, bogaty – ten facet ma wszystko. Jednak Micah słynie nie tylko z gry aktorskiej, ale także z licznych podbojów i tego, że nie da się go zatrzymać na dłużej.

Kiedy siedem lat temu poznał na imprezie Maddie Bauer, nikt jeszcze o nim nie słyszał. Przeżyli wspólnie gorące, upojne chwile, a potem on już nie zadzwonił, pozostawiając dziewczynę rozczarowaną.

Jednak los znowu ich połączy. Maddie zostanie asystentką kamerzysty na planie najnowszego filmu Micah. W powietrzu zaiskrzy, a napięcie między tą dwójką będzie musiało znaleźć jakieś ujście.

Jednak czy Maddie da szansę słynnemu playboyowi?

Słodki i seksowny romans z dużą liczbą ekscytujących zwrotów akcji. Historia miłosna tych dwojga nie jest pozbawiona przeszkód. To prawdziwy rollercoaster. – Jayme, GoodReads.com


Moja recenzja!

 
Pomimo, że erotyki są bardzo schematyczne ( choć czasami można trafić na jakąś zaskakującą perełkę) i pomimo, że większość ludzi ich nie znosi to ja i tak je kocham. Więc jak zobaczyłam książki z tego gatunku na targowisku miejskim w moim mieście nie mogłam przejść obojętnie. ;)

   Poznajemy Micaha, oczywiście naszego tytułowego playboya, który jest aktorem. Mega przystojnym, którego pożąda każda kobieta w Hollywood. I Maddie, dziewczynę, którą też interesują filmy, ale zza kamery. Oboje poznają się na imprezie jeszcze zanim on znalazł się w świetle reflektorów, ale ich drogi rozdzielają się tak szybko jak się spotkały., Zmienia się to, gdy Maddie trafia na plan filmowy, w którym gra Micah jako asystentka kamerzysty. Czy przypomną im się chwile z przed 7 lat? Czy oboje kompletnie o nich zapomnieli?


   Najbardziej podobał mi się humor w tej książce. Komentarze i przytyki między głównymi bohaterami bawiły mnie nie jednokrotnie. Nie będę się dużo rozpisywać na temat fabuły ani bohaterów. Micah nie raz wkurzał mnie swoim chamskim postępowaniem w stosunku do Maddie, chociaż widział jak dziewczynie zależy. Ale przecież to typowy playboy. ;) Nie mniej polecam dla kilku godzinek relaksu. ;)

Pierwsze zdanie książki: Klub nocny byłby wystarczająco kiepskim pomysłem, ale gdy Maddie Bauers usłyszała potężne dźwięki stereo dobiegające z miejsca, w którym stała przed domem Woodland Hills, zamarła, gotowa odwrócić się na pięcie i natychmiast odmaszerować z powrotem do swojego samochodu.

Ostatnie zdanie książki: -Nie chcę już nigdy wracać do domu z kimkolwiek innym.

Ocena książki: 9/10

Twardziel | Playboy

Buziaki. ;**

P.

&133 B.A Paris "Pozwól mi wrócić" - RECENZJA.!

Hejka.! ;)

   Znów pogoda nie dopisuje (przynajmniej u mnie). Szaro, buro i deszczowo za oknem to idealna pogoda na przeczytanie jakiegoś dobrego kryminału czy thrillera. I z tym drugim właśnie dzisiaj do Was przychodzę. Zapraszam do przeczytania recenzji. ;)


Autor: B.A. Paris

Tytuł: Pozwól mi wrócić/Bring Me Back

Tłumaczenie: Magdalena Koziej

Wydawnictwo: Albatros

Ilość stron: 319

Gatunek: Thriller

Opis książki!

Powieść autorki bestsellerowych thrillerów „Za zamkniętymi drzwiami” oraz „Na skraju załamania”.

Fin i Layla, młodzi i nieprzytomne w sobie zakochani, wyjeżdżają na wakacje do Francji. W drodze zatrzymują się w nocy na parkingu i kiedy Fin wraca z toalety, jego dziewczyny nigdzie nie ma. Fin opowiada policji, o tym, co zdarzyło się tej nocy. Są tacy, co nie wierzą w jego wersję i podejrzewają go o najgorsze. Nawet po latach. I tylko Fin wie, że nie powiedział policji całej prawdy. 

Po dziesięciu latach zaczyna jeszcze raz – w innym miejscu, z inną kobietą. I tak się akurat złożyło, że jest nią siostra jego zaginionej dziewczyny. Kiedy się zaręczają, Fin dostaje telefon. Ktoś z jego przeszłości widział Laylę. Ktoś podrzuca znaki kojarzące się jednoznacznie z Laylą. Ktoś wysyła mu maile, które doprowadzają go na skraj szaleństwa. Fin zaczyna podejrzewać wszystkich i coraz bardzie wierzy w to, że jego dawna ukochana żyje. I że jest bliżej, niż mu się wydaje.

Moja recenzja!

   Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja gdy czytam kryminał lub thriller próbuję odgadnąć kto jest winny. Tylko poznaje głównych bohaterów i już kombinuje. Czasami trafiam, a czasami nie. Jak było w przypadku książki autorstwa B.A. Paris?

   Poznajemy Finna, Mężczyznę, który ma dobrą pracę, piękną narzeczoną i cudowne życie. Ale ma również mroczną przeszłość. Dwanaście lat temu ze swoją, wtedy obecną dziewczyną, Laylą, wyjeżdża na wakacje do Francji. W drodze powrotnej ona nagle niepostrzeżenie znika. Przynajmniej tak Finn zeznał na policji. Ale jak było naprawdę?

   Gdy po tych dwunastu latach już nie chłopak, a mężczyzna próbuje sobie na nowo ułożyć życie z nową kobietą, Layla wraca. Albo ktoś ją udaje, aby namieszać Finnowi w głowie i życiu.


   Opis książki nakreśla nam trochę czego możemy się spodziewać, ale pozostawia tą tajemniczość. Mamy faceta i zaginiecie w tle. Od razu nasuwa się pytanie, czy ona naprawdę tak po prostu zniknęła? B.A. Paris tak połączyła wątki i bohaterów, że pomimo usilnych starań nie odgadłam zakończenia póki do niego nie dotarłam. Książkę mamy osadzoną w teraźniejszości, ale i cofamy się do sytuacji z przed dwunastu lat. Świetnie spaja to całą historię głównego bohatera. Ja serdecznie polecam, bo książka jest świetnie napisana. Nie mogłam się oderwać od niej. ;)

Pierwsze zdanie książki: Wracaliśmy właśnie z nart w Megeve.

Ostatnie zdanie książki: Najbardziej jednak dręczy mnie ta oto myśl: gdybym naprawdę kochał Laylę, na pewno wszędzie bym ją rozpoznał.

Ocena: 10/10

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ALBATROS!
(Ten fakt nie miał wpływu na moja opinię.)


Buziaki. ;**

P.

19 maja 2019

&132 Katarzyna Michalak "Pisarka" - RECENZJA.!

Hej hej. ;)

   Dziś przychodzę do Was z recenzją książki typowej dla kobietek, a że Dzień Mamy tuż tuż to może akurat będzie świetnym prezentem dla Waszych rodzicielek. ;)


Autor: Katarzyna Michalak

Tytuł: Pisarka

Seria: Trylogia Autorska (Tom 1)

Wydawnictwo: Wydawnictwo WM

Ilość stron: 320

Gatunek: Literatura Obyczajowa, Romans

Opis książki!

KAŻDY MA SWOJĄ OPOWIEŚĆ. SPRAW, BY TWOJA BYŁA WYJĄTKOWA.

Słowa mogą niszczyć, ale mogą też ocalić. Oto historia Pisarki, która spośród tysięcy słów wybiera te najpiękniejsze, by je splatać w niezapomniane historie. To również opowieść o dwojgu młodych ludziach, Weronice i Wiktorze, którzy mają tylko siebie, pragną jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości. Czy mogą zwyciężyć w nierównej walce z losem?

OD AUTORKI

Książka, którą oddaję do Waszych rąk, jest wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że to czterdziesta powieść w moim dorobku, jest też najbardziej osobista ze wszystkich dotychczasowych. Nie muszę dodawać, że włożyłam w nią mnóstwo emocji i serca?

Moja recenzja!

   Kupiłam tą książkę tylko dlatego, że potrzebowałam czymś zająć myśli, gdy byłam z teściową u fryzjera. Szybko podskoczyłam do saloniku prasowego, kupiłam i jeszcze tego samego dnia przeczytałam.

   Poznajemy Weronikę i Wiktora, którzy są sąsiadami na jednym blokowisku, ale i też stają się z czasem najlepszymi przyjaciółmi. Ona ruda, nie chciana przez swoich rodziców, ale za to bystra, mądra i z bogatą wyobraźnią. On klasowe popychadło, z przemocą domową w tle. W końcu jednak zaczyna się bronić przed swoimi katami i ich zaczepkami, że każdy z czasem boi się go nawet ruszyć na korytarzu.

   Idziemy z głównymi bohaterami przez całe ich życie. Przeżywamy ich ból, szczęście czy zazdrość.
   Jest to piękna książka, która opowiada o przyjaźni, ale też o tym jak ludzie i wypowiedziane przez nich słowa mogą zniszczyć człowieka od środka.

   Jeśli ktoś jest ze mną długo to wie doskonale, że Katarzyna Michalak to moja ulubiona Polska autorka. Teraz już nie czytam jej książek tyle co kiedyś, ale "Pisarka" przypomniała mi co tracę odkładając książki tej autorki na później.


   "Pisarka" jest bardzo emocjonującą książką. Mamy ja podzieloną na relacje pisane z perspektywy Weroniki i Wiktora, ale również innych bohaterów. Płakałam i śmiałam się jednocześnie. Serdecznie polecam.

Pierwsze zdanie książki: Podmuch ciepłego, pachnącego solą wiatru wzburzył białe jak mgła i lekkie jak mgła firany.

Ostatnie zdanie książki: Na ekranie pojawia się jedno jedyne słowo, które idealnie oddaje to, co ma nastąpić: "Zagubiona".

Ocena książki: 10/10.

Pozdrawiam. ;**

P.

&131 Leszek Szerepka "Ukraiński gambit" - RECENZJA.!

Hejko.! ;)

   Jak Wam mija weekend? Ja w końcu spięłam dupkę i nadrabiam zaległości w recenzjach i ogólnie w czytaniu. W końcu wychodzę na prostą. ;) I z tej okazji zapraszam Was na recenzję. ;)


Autor: Leszek Szerepka

Tytuł: Ukraiński gambit

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Ilość stron: 200
 
Gatunek: Political Fiction

Opis książki!

Ukraiński gambit należy do gatunku political fiction. Jest to thriller polityczny doskonale osadzony w realiach ukraińskich, które autor zna z autopsji. Akcja powieści obejmuje okres między listopadem 2013 r. a lutym 2014 r. i w znacznej części rozgrywa się na kijowskim Majdanie Niezależności. Zręcznie poprowadzona intryga ujawnia kulisy gry, której stawką jest europejska przyszłość Ukrainy. Książka stara się pokazać zróżnicowanie tego kraju, jego tragiczną historię, która wpływa na losy i kształtuje postawy jego mieszkańców. Dla głównego bohatera, Stasa Sycza, młodego studenta z Kołomyi, który trochę przypadkowo znalazł się w centrum wydarzeń, Majdan jest nie tylko doświadczeniem pokoleniowym, ale także szkołą życia. Stas przekonuje się, że cena zwycięstwa często potrafi odebrać jego smak.

Moja recenzja!

   Nie interesują mnie książki z gatunku political fiction, ale ta naprawdę była warta kilku poświęconych godzin.

   Każdy chyba pamięta co się działo na Ukrainie między listopadem 2013 roku, a lutym 2014 roku. Protesty, bójki i wszystkie inne sytuacje, które mogły pomóc obywatelom Ukrainy zmusić przewodniczących do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską przez Janukowycza. Ten ruch społeczny został nazwany Euromajdanem. I właśnie o sytuacjach, które miały miejsce czytamy w tej książce, której autor zna te wydarzenia z własnej autopsji.

   Polityka to nie moja bajka. Nie lubię o niej słuchać, ani czytać. Ale na książkę skusiłam się z czystej ciekawości. Bo w latach 2013-2014 ja miałam 17-18 lat i jakoś nic mnie nie interesowało po za naukami i imprezowaniem w technikum. ;) I w sumie... Dowiedziałam się ciekawych rzeczy opisanych z "pierwszej ręki" i ciekawość zaspokojona. To jest książka z tych, które przeczytamy jak artykuł i nie wrócimy do niej. Ale dla ciekawskich polecam. Fajna odskocznia od innych książek. ;)

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU MG!
(Ten fakt nie miał wpływu na moja recenzję.)



Ocena książki: 6/10,

Buziaki. ;**

P.

10 maja 2019

&130 Xavier de Montepin "Dorożka nr 13" - RECENZJA.!

Hejko. :D

   Wiem, że długo mnie tu nie było, ale przeprowadzka na nowe pochłonęła mnie po całości. Załatwianie wszystkie, przewożenie rzeczy, znalezienie dla nich miejsca trochę zajęło. Ale wracam i zapraszam Was na kilka recenzji. ;)



Autor: Xavier de Montepin

Tytuł: Dorożka nr 13

Wydawnictwo: Dreams

Ilość stron: 1136

Gatunek: Literatura Piękna

Opis książki! 

Czy doskonale zamaskowana zbrodnia sprzed dwudziestu lat może ujrzeć światło dzienne?

Książę Jerzy de la Tour-Vaudieu wzbogacił się podstępem. Po pokonaniu wrogości rodziny dziś jest jednym z najbardziej wpływowych ludzi Paryża. W jaki sposób może mu zagrażać córka straconego dawno temu skazańca? A tym bardziej kartka znaleziona w londyńskim hotelu przez spóźnionego podróżnego?

Dziewiętnastowieczna powieść Ksawerego de Montépina to przykład mistrzowsko obmyślanej intrygi, wartkiej akcji pełnej nieoczekiwanych zwrotów i galerii barwnych postaci. Trzyma w napięciu, wzrusza, bawi, urzeka… A przede wszystkim budzi wiarę, że zło nigdy nie zwycięża na zawsze. 

Moja recenzja!

   Przeraziła mnie ta książka. Swoim rozmiarem, bo jednak 1136 stron to dużo. Ale też językiem, którego teraz już się nie używa. Ale przebrnęłam i nie żałuje.

   Jednym z głównych bohaterów książki jest książę Jerzy de la Tour-Vaudieu, który jest bogaty, ale ma też mroczną przeszłość. Od razu mi się nie spodobał. Drażnił mnie swoim charakterem, knuciem na każdym kroku i wyzyskiwaniem ludzi. Ale nie tylko o nim czytamy w tej książce. Mamy bardzo dużo postaci, których historie i życie w jakiś sposób się zazębiają przez zbrodnie, która miała miejsce 20 lat temu.  Czasami gubiłam się w tych postaciach, ale jakoś dotrwałam do końca wiedząc kto jest kim. Chciałabym się rozpisać bardziej o innych bohaterach, ale po ostatniej stronie po prostu niestety zlali mi się w nieodgadnioną całość. 

   Ale książka sama w sobie jest naprawdę dobra i dopracowana. Stąd też jej rozmiary. To co autor nam w nich przekazuje nie dąłby się zamknąć np. w połowie tego co mamy.

   Na pewno książka nie jest dla każdego, ale dla wytrwałych czytelników. Ja cieszę się, że mam ją za sobą i że pięknie się prezentuje na półce. ;)


ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DREAMS!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moją recenzję!)



Ocena książki: 7/10.

Buziaki. ;**

P.

&176 Leopoldo Gout "Geniusz. Przekręt" - RECENZJA.!

Hejooo.! :)    Jak Wam mija dzionek? Ja właśnie skończyłam się pakować do pracy i ogarniać mieszkanie. Wczoraj po tych 6 godzinach po pros...