17 kwietnia 2021

*001 "OFFSIDE" Juliana Stone - RECENZJA.!

 Cześć kochani!


   Nie dawno zaczął się 2021 rok, a już mamy połowę kwietnia. Wam też tak szybko ten czas leci? Miałam dużo planów na ten rok, ale oczywiście Pandemia, która towarzyszy Nam już od ponad roku, nawet mnie nie oszczędza hehe. Jak Wam mijają te pochmurne, kwietniowe dni? Ja dzisiaj wstałam o 6, tak, wiem, nieludzka pora jak na sobotę, ale cóż. Trzeba nadrobić takie rzeczy jak pranie, a że idę na 14:00 do pracy to trzeba było wstać wcześniej. Więc pranie się robi w tle, a ja do Was przychodzę z pierwszą recenzję jak i pierwszym postem w tym roku. Tak, tylko ja potrafię mieć takie opóźnienie. Ale postaram się to nadrobić okey? ;) 


   Więc zapraszam na recenzję, miłego czytania i cudownej soboty Wam życzę, pomimo deszczu za oknem! ;)



Autor: Juliana Stone

Tłumaczenie: Laura Bielik

Tytuł: "Offside"

Oryginalny tytuł: "Offside"

Seria: "Siostry Barker" (Tom 1)

Wydawnictwo: NieZwykłe

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Ilość stron: 280

Opis książki!


Pierwszy tom serii o siostrach Barker

Kiedy hokejowy fenomen Billie-Jo Barker wraca po kontuzji do rodzinnego miasteczka i postanawia dołączyć do miejscowej męskiej ligi hokeja, rozpętuje się piekło. Nie chodzi nawet o to, czy Billie ma talent, bo tego nikt nie kwestionuje, ale o to, że Billie jest kobietą. Niektórzy miejscowi faceci nie chcą, żeby dziewczyna i do tego tak utalentowana należała do ich męskiego klubu.

Wkrótce Billie staje się tematem wszystkich rozmów w miasteczku i przyczyną swoistej wojny płci. Każdy mieszkaniec ma w tej sprawie coś do powiedzenia. Jednak Billie interesuje opinia tylko jednej osoby, która akurat niezbyt przejmuje się tym konfliktem – Logana Foresta. Mężczyzna złamał jej serce, gdy miała osiemnaście lat, a teraz w każdy piątek wychodzi z nią na lodowisko.

Billie-Jo Barker ma wiele do udowodnienia. Sobie, swoim siostrom oraz mieszkańcom miasteczka. Na lodowisku zdobywa bramki, ale czy uda jej się zdobyć mężczyznę, o którym marzyła całe życie? I czy Logan w końcu dostrzeże, że dawna chłopczyca jest teraz niesamowicie seksowną kobietą?

„To jedna z najseksowniejszych książek, jakie czytałam, i do tego jedna z najlepiej napisanych”.
Gorące Book Story


Moja recenzja!


   Billie-Jo Barker jest światową hokeistką, ale gdy doznaje urazu głowy podczas jednego z meczy jej   
kariera w Europie się kończy i musi wrócić do swojego rodzinnego miasteczka. Tam czeka na nią siostra, chory tata i mężczyzna, przed którym ma tajemnicę.

   Logan Forest to facet, który złamał serce Billie, gdy ta miała 18 lat. Ale za to tylko on jest pozytywnie nastawiony do pomysłu kobiety, aby ta dołączyła do ich męskiej ligii w miasteczku. Nie wie nawet jaki miał wpływ na tom że ta wyjechała aż do Europy grać w hokeja.

   Książka inna od tych z tego gatunku. Sport i utracone marzenia w tle. Dwoje dorosłych ludzi i dwie tajemnice.

   Billie jest typem silnej i niezależnej kobiety, która korzysta z drugiej szansy danej od losu. Pomimo stada samców alfa, którzy nie godzą się, aby kobieta grała w ich lidze. Logan za to jest cichym, samotnym mężczyzną. Pamięta Billie jak ta była jedną z trojaczek, na którą w ogóle nie zwracał uwagi. Zupełnie inaczej jest, gdy ta wraca do miasteczka jako kobieta.

   Polecam na te zimne wieczory, które jeszcze trwają. Sport i seks można jednak połączyć. ;)



Pierwsze zdanie: Frank Talbot zajmował się swoimi sprawami, doglądając sklepu, który od trzech pokoleń należał do jego rodziny, gdy uświadomił sobie, że świat, jaki do tej pory znał, może się wkrótce zmienić.


Ocena: 10/10

Miesiąc przeczytania: STYCZEŃ 2021

Tomy w serii: Offside | Collide







   I jak? Skusicie się? Czy może już czytaliście? Dajcie znać w komentarzach (jeśli jeszcze ktoś tu jest hehe).


Buziaki. :*


P.

21 października 2020

&181 Stephen King "Instytut" - RECENZJA.!

 Cześć kochani!

   Jak się czujecie? Na świecie panuje druga fala epidemii Koronawirusa i świat znów staje na głowie. Nie wiadomo co ze szkołami, pracą i w ogóle. W sumie nic nie wiadomo. Dlatego stwierdziłam, że warto wrócić do blogowania, tak na poważnie, aby mieć chociaż troszkę zalążku normalności. A więc dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki, autora, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. ;) Miłego czytania!


Autor: Stephen King

Tłumaczenie: Rafał Lisowski

Tytuł: Instytut

Oryginalny tytuł: The Institute

Wydawnictwo: Albatros

Gatunek: Horror

Ilość stron: 672

Opis książki!

Głęboko w lasach stanu Maine znajduje się mroczny państwowy obiekt, gdzie uprowadza się i więzi dzieci z całych Stanów Zjednoczonych. W Instytucie poddawane są one testom i zabiegom wykorzystującym ich szczególne dary – telepatię i telekinezę – dla osiągnięcia pewnych celów.

Ostatnim rekrutem jest 12 letni Luke Ellis, który nie jest po prostu mądrym chłopcem – jest super mądry. Posiada jeszcze jeden dar, który Instytut chciałby wykorzystać…

Daleko od tego miejsca, w małym miasteczku w Południowej Karolinie były gliniarz przyjął robotę u lokalnego szeryfa. Na co dzień po prostu patroluje ulice, ale lada dzień zmierzy się z największą sprawą w swojej karierze.

Podczas gdy korytarze Instytutu obwieszone są plakatami reklamującymi „kolejnym dzień w raju”, Luke, jego przyjaciółka Kalisha i reszta dzieciaków nie mają wątpliwości, że nie są tutaj gośćmi, a więźniami, i nie mają szans na ucieczkę.

Ale nawet mały trybik może poruszyć wielką maszynę. Luke połączy siły z nowym, jeszcze młodszym rekrutem, Averym Dixonem, który ma zdolność czytania w myślach rozwiniętą jak nikt inny. Podczas gdy Instytut chce zaprząc ich zdolności do własnych, tajnych celów, połączone siły Luke’a i Avery’ego dadzą rezultaty, których nie mogą się spodziewać nawet ci, którzy przeprowadzają eksperymenty, włączając w to nawet cieszącą się złą sławą Panią Sigsby.

Moja recenzja!

   W książce towarzyszy Nam Luke Ellis, młody chłopiec, który jest nad wyraz inteligentny, a do tego potrafi przesuwać rzeczy, gdy bardzo się zdenerwuje. Pewnego dnia budzi się w pokoju identycznym do swojego, ale bez okien. Poznaje inne dzieci i dowiaduje się, że znajduje się w tak zwanym Instytucie, gdzie robią eksperymenty na dzieciach, które mają zdolności telepatyczne i umiejętności telekinezy. I już obmyśla plan ucieczki.

   Książka z klimatem, z dobrze wykreowaną historią i bohaterami. Aż trudno było mi ją czasami odłożyć. Jednak brakowało mi czasami tego mistrza grozy, którym jest King. Dlatego była to dobra lektura, ale moim zdaniem mogła być lepsza.

   Polecam fanom Stephena Kinga, aby sprawdzili czy taka wersja tego autora też im pasuje. ^^

Pierwsze zdanie w książce: Pół godziny po planowanym odlocie Tima Jamiesona z Tampy ku jasnym światłom i wysokim budynkom Nowego Jorku samolot linii Delta nadal stał przy rękawie.

Ocena książki: 8/10.!

Czytaliście? Lubicie twórczość Stephena Kinga?
Dajcie znać w komentarzach.! ^^


ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ALBATROS!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moją opinię!!!)



Buziaki. ;***

P.



6 września 2020

&180 Karen Witemeyer, Jody Hedlund, Elizabeth Camden "Wszystkie moje jutra" - RECENZJA.!

 Cześć Wszystkim.!


   Jak powrót do szkoły? A może czekacie na rozpoczęcie roku akademickiego na studiach? Ja wracam do szkoły 18 września i zaczynam ostatni semestr swojej szkoły. Więc byle do stycznia i zdać egzamin. ;) A dziś przychodzę do Was z dłuższą recenzją, ponieważ książka jest złożona z aż trzech różnych historii. Miłego czytania!


Autor: Karen Witemeyer, Jody Hedlund, Elizabeth Camden

Tłumaczenie: Anna Rojkowska, Magdalena Peterson

Tytuł: Wszystkie moje jutra

Oryginalny tytuł: All My Tomorrows: Three Historical Romance Novellas of Everlasting Love

Wydawnictwo: Dreams

Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

Ilość stron: 352

Opis książki.!

Historie miłosne, które rozjaśnią wszystkie Wasze jutra!
Karen Witemeyer, Jody Hedlund i Elizabeth Camden należą do grona najbardziej poczytnych autorek romansu historycznego – ich powieści zdobywały liczne nagrody, takie jak: RITA Award, Christy Award, Nagroda za Najlepszą Książkę Chrześcijańską, i wiele innych. Tym razem trzy znakomite pisarki przeniosą nas w świat miłosnych opowiadań... jak zawsze, z historią w tle.
Warta czekania – Karen Witemeyer zabiera czytelniczki do kobiecej kolonii w Harper’s Station, gdzie samotna matka musi pokonać dawny ból i strach, by zaufać pewnemu burkliwemu, choć poczciwemu, dostawcy. Mężczyzna pomaga kobietom się usamodzielnić i rozwijać dobrze prosperujący interes.
Przebudzone serce – Jody Hedlund towarzyszy młodej wdowie w jej wyprawach po zaułkach Nowego Jorku, gdzie – wraz z nowo mianowanym pastorem – walczy o lepszy los dla ubogich i skrzywdzonych przez życie.
W stronę słońca Elizabeth Camden to opowieść o studentce medycyny, która zmaga się z surowością swoich przełożonych… oraz z własnym pociągiem do pewnego przystojnego, niedostępnego prawnika.

Moja recenzja.!

   Trzy opowiadania, trzy historie, trzy zupełnie inne autorki.

   Pierwsza historia pod tytułem "Warta czekania" opowiada o Victorii Adams, samotnej matce, która żyje w kobiecej kolonii Harper's Station. Handluje towarami i przy tym pomaga jej Benjamin Porter. Mężczyzna, któremu stara się zaufać pomimo przykrych doświadczeń z facetami, a on stara się jak może udowodnić jej, że nie jest jak inni.

   Przepiękna historia, którą aż miło się czytało. Uczy o tym, że czasami warto zaufać pomimo krzywd z przeszłości i że warto prosić o pomoc. Super bohaterowie i historia.

   Druga historia pod tytułem "Przebudzone serce" opowiada o Christine Pendleton, która jest młodą kobietą, walczącą o lepszy los i lepsze zatrudnienie dla ludzi ubogich. A w tym wszystkim pomaga jej młody pastor Guy Bedell. Wspiera ją i okazuje zainteresowanie, które ona odbiera jako po prostu styl bycia dżentelmena. No bo co może się podobać przystojnemu, młodemu i ambitnemu pastorowi, w starej i, według niej, nie atrakcyjnej pannie?

   Historia bardzo poruszająca i przede wszystkim ucząca, że nie ważne ile masz lat to i tak możesz odnaleźć miłość do tego ze wzajemnością.  Spotykam się również czasami z opiniami ludzi, czy to film czy książka z motywem miłości między pastorem, a kobietą. Że ich to odrzuca i jak tak można w ogóle. A wynika to z tego, że po prostu mylą pastora z księdzem. To są dwie zupełnie inne osoby i mają zupełnie inne zasady. Ksiądz przysięga całkowity celibat przed Bogiem, a pastor wręcz przeciwnie. Może mieć żonę, a nawet dzieci. Taka informacja ode mnie. ;)

   Trzecia historia pod tytułem "W stronę słońca" opowiada o Julii Broeder, która jest studentką medycyny i przez jedną, empatyczną decyzję, zostaje wyrzucona z uczelni. I przez to musi się zwrócić po pomoc do rodzinnego adwokata Ashtona Carlyle'a. Jego rodzina od pokoleń pomaga jej rodzinie w sprawach prawnych i nie tylko. Kobieta jeszcze nie wie jakie konsekwencje będzie miała ta współpraca i jaką tajemnicę skrywa Pan Adwokat.

   Ta historia również mi się bardzo podobała, ponieważ pokazuje, że ludzie z różnych światów potrafią znaleźć między sobą nić porozumienia.

   Wszystkie historie mega napisane, zupełnie inne i mające coś w sobie. Serdecznie polecam. ;)

Pierwsze zdanie w książce: - Jesteś pewna, że to bezpieczne?
Ocena książki: 8/10.!

Czytaliście? Macie zamiar?
Czy odpoczywacie od romansideł?
Dajcie znać w komentarzach. ;)

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DREAMS!!!
(Ten fakt nie miał wpływu na moją recenzję!!!)



Buziaki. ;***

P.



27 sierpnia 2020

&179 Penelope Bloom "Jego Przesyłka" - RECENZJA.!

 Cześć kochani!

 

   Jak Wam mija ten czwartkowy wieczór? Ja niedawno wróciłam z pracy i idę jeszcze do niej jutro i w sobotę. Wyjątkowo pracuję w weekend, ponieważ zamieniłam się ze współpracownicą. Pogoda paskudna, czuć w powietrzu jesień. Ale za to idealna, aby czytać i nadrabiać zaległości w literaturze. Więc zapraszam Was na kolejną recenzję. Miłego czytania.!


 Autor: Penelope Bloom

 Tłumaczenie: Robert Waliś

 Tytuł: Jego Przesyłka

 Oryginalny tytuł: His Package

 Seria: Objects of Attraction (Tom 4)

 Wydawnictwo: Albatros

 Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans

 Ilość stron: 256

 Opis książki.!

   Pikantna komedia romantyczna!

   Jego paczuszka wylądowała w mojej skrzynce... Hej, spokojnie, mojej skrzynce POCZTOWEJ, I od chwili, kiedy zobaczyłam, co jest w środku, wiedziałam, że ta paczka powinna trafić do mojego gorącego sąsiada. Który najwyraźniej ma brudny sekret...

   Nie specjalnie lubię koty, ale jestem trochę jak one - nie znoszę większości ludzi. A mój sąsiad nie jest jak większość ludzi. Chodzi w koszulach zapiętych pod szyję, pachnie jak reklama Calvina Kleina i wygląda na takiego, co regularnie używa nici dentystycznej... Słowem - sprawia wrażenie, że ma swoje życie uporządkowane od początku do końca. Pan Idealny, jeśli chcecie znać moje zdanie.  I wtedy do tego obrazka wkracza jego długa, gruba paczka wciśnięta w moją skrzynkę pocztową. Ja wiem – to chore. Taka oczywista zagrywka. Przypadkowo otworzyłam tę paczkę i teraz jego brudny sekret gapi się mi prosto w twarz. I staje się jasne, że Pan Idealny wcale nie jest taki idealny… No kto by pomyślał?

 Moja recenzja.!

   Lilith stroni od ludzi i ma opinię, że ich nie lubi. ma jedną przyjaciółkę i kota. Pewnego dnia do domu obok wprowadza się nowy sąsiad. Pan Idealny, jak go nazwała. nie rozmawiają ze sobą do czasu, gdy kurier myli ich skrzynki i ona dostaje Jego paczkę, a on jej. I od tego zaczyna się ich znajomość i odkrycie Lilith, że Pan Idealny wcale do końca taki nie jest.

   Liam ma tajemnice. Dlatego przeprowadza się i próbuje zacząć od nowa. Przeszkadza mu w tym nowa sąsiadka, która z jednej strony go przeraża, a z drugiej fascynuje. Czy w jego, na pozór, idealnym świecie znajdzie się miejsce by znów zaufać?

   To już czarty tom serii książek autorstwa Penelope Bloom. Znów świetne przedstawienie bohaterów, żarty, przy których nie raz się uśmiałam. :) Starzy bohaterowie z poprzednich części również się pojawili i to też dodaje charakteru całej historii.

   Ja serdecznie polecam tą jak i poprzednie części tego cyklu. Na pewno nie będziecie żałować czasu spędzonego z tą książką. ^^

Pierwsze zdanie w książce:  Wszyscy uważają, że nie lubię ludzi.

Ocena książki: 10/10.!

Jego Banan | Jej Wisienki | Jego Babeczka | Jego Przesyłka | Jej Sekret | Jej Ogródek


Czytaliście?
Macie zamiar?
Dajcie znać w komentarzach. ;)

ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ALBATROS!!!
(Ten fakt nie miał wypływu na moją recenzję!!!)




Buziaki. ;***

P.


17 sierpnia 2020

&178 Kinga Litkowiec "Miasto Mafii" - RECENZJA.!

 Hej kochani!


   Jak Wam mijają ostatnie tygodnie lata? Mi na pracy, nadrabianiu zaległości w notatkach do szkoły i wszystkim wokół. Do szkoły wracam 18 września, więc już za miesiąc. A notatki nieogarnięte, więc muszę się spiąć i to nadrobić. ;) Zostawiam Was z recenzją i idę dalej przepisywać. Miłego czytania!




Autor: Kinga Litkowiec

Tytuł: "Miasto Mafii"

Wydawnictwo: NieZwykłe

Gatunek: Romans

Ilość stron: 322

Opis Książki.!

   To oni tutaj rządzą!

   Dwudziestotrzyletnia Emma Greene odnajduje swoje miejsce w małym mieście niedaleko Nowego Jorku. Wydaje się, że kobieta może w końcu zacząć szczęśliwy rozdział swojego życia, jednak nagle w miasteczku, które miało być jej ostoją, władzę przejmuje mafia.

   Wielu mieszkańców postanawia się wyprowadzić, ponieważ nie wytrzymuje napięcia związanego z przybyciem niechcianych gości. Emma nie zamierza tego robić, wręcz przeciwnie. Nowi sąsiedzi niezwykle ją interesują, wręcz fascynują. i bacznie im się przygląda.

   Myślała, że to ona obserwuje ich, ale bardzo się myliła. Oni od dawna mają ją na oku, szczególnie ich szef, Arthur Rossi. Kiedy Emma staje się świadkiem mafijnych gierek, Arthur w końcu będzie miał pretekst, aby się do niej zbliżyć.

   Mogła uciec.

   Miała wybór.

   On jej na to pozwolił.

   Ale tego nie zrobiła.


Moja Recenzja.!


   Emma zaczyna nowy rozdział w życiu w małym miasteczku niedaleko Nowego Jorku. Spokój i nowy początek burzy najazd mafii, która przejmuje miasto. Pełno ludzi po tym się wyprowadziła z niego, a wręcz uciekło. Ale nie Emma. Ona zupełnie inaczej chciała postąpić. Dziewczynę fascynują trzej bracia z pod ciemnej gwiazdy. Zwłaszcza boss całej ich mafii, Arthur Rossi. I przez cały czas, gdy ich obserwowała, myślała, że jest bezpieczna. Do czasu, gdy wpada w jedną akcję mafijnego trio braci i uzmysławia sobie, kto tu kogo tak naprawdę obserwował. 

   Emma wydawała mi się trochę naiwna. Jak dziecko, któremu rodzice nie powiedzieli, że czegoś nie wolno i że coś jest niebezpieczne. Pchała się w najgorsze mafijne bagno, jakby w ogóle nie wiedziała z czym to się wiąże. 

   Arthur za to jest typowym facetem, który z bronią to nawet pod prysznic idzie. Arogancki, pewny siebie i żyjący w przeświadczeniu, że wszystko można kupić.

   Ale ogólnie historia w książce mi się podobała. Brutalne sceny, strzelaniny, nadawały jej charakteru. Stosunki między głównymi bohaterami i cięte riposty jakimi się traktowali sprawiały, że nieraz wybuchałam śmiechem podczas czytania. I oczywiście sceny seksu. Bez nich zdecydowanie czegoś by brakowało tej historii. ;)

   Polecam miłośnikom erotyków, ale nie tylko. ^^

Pierwsze zdanie książki: Nazywam się Emma Greene i mam dwadzieścia trzy lata.

Ocena książki: 8/10.!


Czytaliście? Macie zamiar?
Dajcie znać w komentarzach. ^^

Buziaki. ;***

P.


10 sierpnia 2020

&177 Leopoldo Gout "Geniusz. Rewolucja" - RECENZJA.!

Hej kochani.!

   Tak jak pisałam post wcześniej, wracam. I bez większego obijania już Was zostawiam z nową (starą) recenzją, bo czasu trochę minęło odkąd ją pisałam. Miłego czytania.!


Autor: Leopoldo Gout

Tłumaczenie: Robert Waliś

Tytuł: Geniusz. Rewolucja

Oryginalny tytuł: Genius #3: The Revolution

Seria: Geniusz (Tom 3)

Wydawnictwo: ALBATROS

Ilość stron: 272

Gatunek: Literatura młodzieżowa

Opis książki.!

Troje przyjaciół. Jeden cel: uratować świat.

Decydujący pojedynek doba ze złem. Ostatnia runda.

Troje geniuszy. Blogerka z Chin, inżynier samouk z Nigerii, programista z Meksyku. Każdy ma inny talent. Wszyscy mają wspólny cel. Jaki? Zatrzymać zło. Uratować świat.

Misja 1: rozbić gang cyberterrorystów
Misja 2: uwolnić niesłusznie aresztowanego ojca
Misja 3: przygotować się na decydujące starcie z geniuszem zła

Tunde: Czternastoletni geniusz inżynier samouk z Nigerii. Uwolnił swoją wioskę z rąk bezwzględnego wojskowego. Okazuje się, że czeka go znacznie trudniejsze zadanie.

Likaon: Tajemnicza szesnastoletnia blogerka-aktywistka z Chin. Musi stawić czoła groźnym cyberterrorystom i wydostać ojca z więzienia.

Rex: Genialny szesnastoletni programista i haker. Będzie walczył z geniuszem zła, który ma demoniczny plan... Cy Rexowi, z pomocą przyjaciół i brata, uda się go pokonać?

Moja recenzja.!

   Trzeci i ostatni tom o trójce wyjątkowych dzieciaków, które dzięki swoim talentom, próbują uratować świat. Starają się oczyścić siebie z postawionych zarzutów i pokonać tego, który naprawdę za tym stoi i próbuje ich wrobić.

   Mamy super bohaterów, ciekawą historię i piękne ilustracje, które to wszystko uzupełniają. Nie chcę za dużo pisać, aby Wam nie spojlerować poprzednich dwóch tomów. Nasi bohaterowie, Tunde, Rex i Likaon, dalej walczą z cyberterrorystami, którzy życia im nie ułatwiają. Likaon chce zrobić wszystko, aby pomóc swojemu ojcu, a cała trójka musi pokonać złego geniusza, którego poczynania mogą zniszczyć cały świat internetu.


   Polecam całą serię, nawet jeżeli ktoś nie jest fanem młodzieżówek tak jak ja. Ponieważ dla mnie czas z tą serią był fajną odskocznią od rzeczywistości. ;)

Pierwsze zdanie w książce: Trzy godziny po tym jak wylądowaliśmy w Pekinie, zlokalizowałam swojego ojca.

Ocena książki: 7/10.!


Geniusz. Gra |Geniusz. Przekręt | Geniusz. Rewolucja


   Czytaliście? Macie zamiar? Dajcie znać w komentarzach.!

Buziaki. ;***

P.


&176 WRACAM.!!!

Cześć kochani.!

   Jesteście tu jeszcze? Ktokolwiek? Wiem, długo mnie nie było. Ponad 3 miesiące. Ale jakoś nie miałam ani weny pisać, ani po prostu ochoty na to. Ale wracam. Mam nadzieję, że już na stałe. I nigdzie mnie nie poniesie znowu. Recenzji pełno do nadrobienia, więc na pewno nie będziecie się nudzić i nadrabiać razem ze mną.

   Gotowi? Poetka wróciła!!!

Buziaki. ;***

P.

*001 "OFFSIDE" Juliana Stone - RECENZJA.!

 Cześć kochani!    Nie dawno zaczął się 2021 rok, a już mamy połowę kwietnia. Wam też tak szybko ten czas leci? Miałam dużo planów na ten ro...