5 października 2016

&066 Coś Dla Kinomanów - "Zombie z Berkeley" RECENZJA.!

Cześć.! ;)

   Jak widzicie dziś rozpoczynam nowy cykl postów, czyli recenzje filmów. Oglądanie filmów jak i seriali to mój drugi nałóg zaraz po czytaniu książek. Bo czy jest coś lepszego niż 2 godzinki dobrego film u(albo i nie) na dobranoc? ;) Zapraszam Was na pierwszą recenzję!


Reżyseria: Michael Spierig, Peter Spierig

Scenariusz: Michael Spierig, Peter Spierig

Czas trwania: 1 godzina 44 minuty

Gatunek: Horror, Komedia

Produkcja: Australia

Rok produkcji: 2003

Opis filmu: Berkeley to ciche i spokojne rybackie miasteczko. Jedną z mieszkanek jest Rene, lokalna piękność, której nie wiedzie się zbyt dobrze. Kiedy bank odbiera jej dom, postanawia wyjechać z Berkeley do dużego miasta. Niestety wyjazd okazuje się bardzo trudny, gdyż na miasteczko spada deszcz meteorytów. Zdarzenie to wywołuje nietypowe zmiany u mieszkańców, którzy w szybkim tempie zmieniają się w krwiożercze zombie. Rene udaje się schronić w domu Marion, gdzie ukrywa się czworo innych szczęśliwców, którzy cudem ocaleli. Głodni zombie otaczają dom... 

Moja recenzja!
   Ja horrory z zombiakami oglądam dla rozrywki. W ogóle mnie nie przerażają, ale mam słabość do tych sztywniaków ze względu na ukochany serial The Walking Dead. <3 I wiem, ze tego filmu bym nie obejrzała nigdy. Dlaczego? Ponieważ jest stary. Tak dla mnie co jest wydane przed rokiem 2014 jest stare. xD Ale z racji, że z chłopakiem nie mamy internetu ze względu na jakieś problemy w firmie, w której go mamy jesteśmy bez internetów od poniedziałku tego tygodnia do poniedziałku następnego. Więc coś trzeba robić... Film znaleźliśmy w kolekcji mojego teścia, która jest poooootężna, ponieważ teść też ma słabość do oglądania filmów. Więc kilka sobie wybraliśmy, a ten był jako pierwszy, ponieważ mój mężczyzna stwierdził że muszę go koniecznie obejrzeć. Spodobał mi się? Zaraz się okaże. ;)

   Film opowiada o małym miasteczku, które jest spokojne i niczym się nie wyróżnia. Jedna z głównych bohaterek Rene jest miss pastwiska (tak, mnie też to śmieszy xd), ale bycie piękną nie jest ważne. Bank zabiera jej ukochaną farmę i kobieta decyduje się opuścić miasteczko. Niestety. Na drodze, którą jedzie stoją rozbite samochody, a powodem tego jest deszcz meteorytów, który spadł na Berkeley. Uderzające asteroidy zmieniają mieszkańców w krwiożercze zombie. Rene udaje się do domu Marion, miejscowego dziwka, który rozpowiada, ze porwali go kosmici i że wiedział, że koniec świata jest bliski. U niego w domu także skryło się dwóch policjantów oraz para. Niestety ich kryjówkę szybko otacza horda zombie i ocaleni muszą uciekać.

   Szczerze co do gatunku ja bym tego filmu nie nazwała horrorem. Tylko i wyłącznie komedią. Uśmiałam się przy tym filmie jak nigdy. Najbardziej paradoksalnym momentem było dla mnie, gdy jeden z policjantów przestrzegał reguły: gdy nie masz zezwolenia na broń musisz ją oddać funkcjonariuszowi. Nosz kuźwa! Kto o tym myśli, gdy coś chce go zjeść? :D Wiele takich niedorzecznych rzeczy było, ale nie chcę Wam za dużo spojlerować.

   Film to prawdziwa komedia i na pewno dużo śmiechu przy nim towarzyszy. Nie jest do jednak film z tych lepszych, ale na pewno warty obejrzenia. ;)

 Ocena: 5/10

Lubicie filmy z zombie? Oglądałyście ten? 

Buziaki. ;**

P.

1 komentarz:

  1. Zombie <3 Jeszcze nie spotkałam się z połączeniem tych postaci z komedią, więc chętnie się przekonam co z tego wyszło, też niestety nie przepadam za starszymi produkcjami ;/, ale jak znajdę wolny wieczór chętnie obejrzę. The walking dead <3 uwielbiam
    Pozdrawiam WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas, który dałeś/dałaś na napisanie komentarza i tym zostawienia po sobie śladu oraz sprawienia mi wielkiej radości. :***